Jeśli dopiero co wszedłeś w posiadanie starego domu lub mieszkasz w nim od dawna i zastanawiasz się nad potencjalnymi oszczędnościami, z pewnością w końcu zadasz sobie pytanie o to, jakie ogrzewanie do starego domu wybrać. Z pomocą przychodzi poniższy artykuł, który rozważy kilka popularnych i mniej znanych rozwiązań.

jakie ogrzewanie do starego domuJakie ogrzewanie w starym domu będzie najlepsze?

Zapotrzebowanie starego domu w energię cieplną

W niewielkich obiektach, takich jak domy jednorodzinne, można oszacować moc urządzenia grzewczego, posługując się wskaźnikiem strat ciepła, który przyjmuje szacunkowo wartości:

  • 120 - 200 W/m2 dla domów bez izolacji cieplnej, wybudowanych przed rokiem 1982,
  • 90-120 W/m2 dla domów z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych,
  • 60-90 W/m2 dla domów z końca lat dziewięćdziesiątych, z dobrą izolacją i z nowoczesnymi oknami,
  • 30-60 W/m2 dla domów energooszczędnych,
  • 15-30 W/m2 dla domów pasywnych (realny parametr dla warunków w Polsce).

Jak widać, domy stare bez izolacji cieplnej potrzebują kilka razy więcej energii cieplnej niż domy energooszczędne czy pasywne. Dodatkowo w domach z bardzo dobrą izolacją cieplną elementy grzejne mogą mieć relatywnie niską temperaturę, a w domach o dużym zapotrzebowaniu energetycznym na ogrzewanie, temperatura grzejników powinna być wysoka (50-70oC), aby zapewnić odpowiednią temperaturę w domu, a co za tym idzie odczucie komfort cieplnego. Na starcie wymusza to zastosowanie urządzeń grzewczych o większej mocy, wytwarzającą wyższą temperaturę czynnika grzewczego.

Na jakie ogrzewanie w starym się zdecydować?

Wariantów rozwiązań grzewczych jest bardzo dużo. Dla łatwiejszego przedstawienia wad i zalet konkretnych systemów przyjmijmy za przykład dom o powierzchni ogrzewanej 150 m2. Wielkość urządzenia grzewczego, które uwzględnia również podgrzewanie ciepłej wody użytkowej, dla domu bez izolacji cieplnej powinna wynosić 24-35 kW mocy grzewczej. W starym domu istnieje już instalacja grzewcza, którą można w części dostosować do nowego rozwiązania. Przypuśćmy, że to, co chcemy wymienić to przede wszystkim kocioł o odpowiednio dużej mocy, wydajny energetycznie, o dużej sprawności, i który podgrzeje nam wodę do temperatury 50-70oC. Nie bez znaczenia są również koszty eksploatacyjne (zakupu paliwa) i minimalna pracochłonność obsługi pieca przez użytkownika.

Poniżej przedstawiamy przykładowe warianty. Jeśli chcesz sprawdzić, jakie rodzaje ogrzewania mieszkania są dostępne na rynku i czy okazałyby się opłacalne w domu, sprawdź dedykowany temu zagadnieniu artykuł.

Stary dom ogrzewany pięcem węglowym

W powszechnej polskiej świadomości piec na węgiel (miał i tzw. ekogroszek) wpisany jest w tradycję, jednak z uwagi na dążenia Polski i świata do eliminacji smogu i niskiej emisji CO2, jak i innych zanieczyszczeń, taka inwestycja, przysporzyć nam może w niedalekiej przyszłości wiele problemów. W Polsce po 2030 roku (wg strategii rządowej) w miastach nie będzie można palić węglem w celach grzewczych, a po 2040 roku w całym kraju. Ogrzewanie olejem opałowym, ze względu na koszty eksploatacyjne, również uważać należy za nietrafione. Pozostaje więc gaz ziemny i biomasa.

kocioł kodnensacyjny dwufunkcyjnyKocioł kondensacyjny dwufunkcyjny VITODENS 100W 6,5- 35kW VIESSMANN jako jedna z opcji ogrzewania starego domu, fot.:viessmann.pl

Kocioł kondensacyjny dwufunkcyjny (rys. 1.) wydaje się rozwiązaniem idealnym. Duża sprawność (108%), duża moc grzewcza wraz z elastycznym dostosowaniem mocy do istniejących warunków pogodowych i potrzeb użytkownika w zakresie c.w.u., niewielkie wymiary gabarytowe i zbędne miejsce na paliwo, które płynie do nas z sieci gazu ziemnego. Jedyny problem tkwi w dostępie do tej instalacji. W miastach generalnie jest prawie wszędzie, ale na obrzeżach miast i wsiach już niekoniecznie.

Co więc wybrać jako ogrzewanie starego domu dla tych rejonów?

Kocioł na pellet lub kominek jako ogrzewanie starego domu

Najlepsza będzie biomasa w postaci pelletu lub szczapy drewna, w zależności od rodzaju pieca.

Kocioł na pellet z zasobnikiem (rys. 2.) jest rozwiązaniem mniej absorbującym użytkownika w ogólnej obsłudze. Paliwo kupujemy najczęściej w workach 25 kg, a zapasy możemy skalować w stosunku do potrzeb (nie na całą zimę). Nie potrzebujemy więc dużego pomieszczenia na składowanie pelletu, zasypujemy zasobnik paliwem raz na kilka, a czasami kilkanaście dni, co jest zdecydowanie wygodniejsze od palenia chociażby węglem. Dzięki automatyce w podawaniu paliwa sterownikom i czujnikom temperatury spalamy tyle, ile trzeba, zapewniając komfort cieplny ogrzewanych pomieszczeń i odpowiednią ilość ciepłej wody do celów bytowych.

Dużo więcej uwagi w obsłudze należy poświęcić przy eksploatacji kotłów zgazowujących szczapy drewna (rys. 3.) lub kominków z płaszczem wodnym (rys.4.). Do tych urządzeń grzewczych należy używać szczap drewna o dużej wartości opałowej (takich jak grab, buk, dąb – więcej o kaloryczności drewna przeczytasz w osobnym artykule) i niskiej wilgotności (poniżej 20%).

To połupane drewno należy wczesną wiosną zakupić (zazwyczaj około 20 m3 na sezon przy drewnie średniej jakości) i wysuszyć do żądanej wilgotności (więcej informacji można znaleźć w artykule o tym, jak układać drewno do suszenia), a później na zimę (w październiku) przenieść do pomieszczenia zadaszonego i przewiewnego. Proces suszenia twardego drewna może przebiegać dwa lata, wymaga to więc od użytkownika sporego zaangażowania i dyscypliny. Palenie mokrym drewnem znacznie obniża wartość opałową, a substancje smoliste niszczą kocioł i komin. Sporo zachodu z tym drewnem, jednak dla niektórych może być to zaletą, szczególnie że koszty zakupu drewna są niższe (czasami nawet do 50%) niż zakupu pelletu czy gazu.

kocioł na pellet z podajnikiem do ogrzewania starego domuKocioł na pellet z podajnikiem to jedna z lepszych opcji na ogrzanie starego domu, Fot. kocioł z zasobnikiem BioWIN 2 lite firmy WINDHAGER, windhager.pl

Ogrzewanie starego domu pompą ciepła

A co z pompą ciepła? Za „nie” przemawiają parametry pracy urządzeń grzewczych w domu o niskiej izolacyjności cieplnej. Powietrzną pompę ciepła ze względu na niestabilne temperaturowo dolne źródło ciepła wykluczyć można od razu. Przy pompie glikol/woda z kolektorem poziomym potrzebna byłaby duża działka, szczególnie jeżeli z gruntu pozyskujemy 10-20 W/m2 (2400-1200 m2 gruntu pod kolektor przy mocy chłodniczej 24 kW), a ceny działek nie są niskie. Odwierty co prawda zabierają mniej miejsca, jednak dla mocy chłodniczej 25 kW powinno się wykonać pięć 100 metrowych odwiertów. A to kosztuje i to sporo.

Dodatkowo pompy ciepła największą sprawność uzyskują, jeżeli różnica pomiędzy dolnym (powietrze, grunt, woda), a górnym (ogrzewanie podłogowe, grzejniki) jest jak najmniejsza. W przypadku starego nieocieplonego domu czynnik grzewczy powinien mieć temperaturę 50-70oC. W domu energooszczędnym i pasywnym czynnik grzewczy w ogrzewaniu podłogowym ma temperaturę 30-35oC. Tak więc zastosowanie pompy ciepła dla takiego domu może nie spełniać oczekiwań jego użytkowników, pomimo zaangażowania dużych środków finansowych. Późniejsze koszty eksploatacji również mogą być znaczne.