Krótka odpowiedź brzmi następująco: tak, jeżeli używa się ich w nieodpowiedni sposób. Natomiast dłuższa wersja wymaga wyjaśnienia kilku kwestii, ponieważ nawilżacze mogą być w pełni bezpieczne, ale pod warunkiem, że są eksploatowane z zachowaniem paru żelaznych zasad. Wiele zależy od typu nawilżacza, ale kluczem zawsze jest restrykcyjna dbałość o czystość urządzenia.

Czy nawilżacze powietrza są szkodliwe?

Czy nawilżacz powietrza może szkodzić?

Jak zostało już wspomniane – tak, może. Szkodliwe mogą być zwłaszcza nawilżacze ultradźwiękowe, ponieważ ten typ jest najbardziej narażony na nieprawidłową eksploatację. Całe potencjalne zagrożenie wynika ze sposobu działania urządzenia. Generuje ono ultradźwięki, które rozbijają cząsteczki wody, tworząc z nich rozpylaną w powietrzu parę wodną, czyli tzw. mgiełkę. Wszystko po to, aby zwiększyć poziom wilgotności powietrza w domu. W samym procesie zamiany wody w parę nie ma nawet krzty niebezpieczeństwa. Cały szkopuł w tym, skąd pochodzi woda i jaką drogę przebywa, zanim trafi najpierw do powietrza, a następnie do naszych płuc.

Z chemicznego punktu widzenia każdy rodzaj wody inny niż destylowana jest zanieczyszczony sporą ilością soli mineralnych oraz innych składników. Dotyczy to zatem zarówno wody z kranu czy butelki, jak i tej przepuszczonej przez urządzenie filtrujące. Wspomniane składniki są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu, dlatego są pożądane w płynach przeznaczonych do spożycia – stąd butelkowanie przede wszystkim wody mineralnej.

Nawilżacz ultradźwiękowy rozbija składniki mineralne w niewidoczny gołym okiem pył, który następnie unosi się powietrzu, osadza się na meblach w postaci białego nalotu oraz, co najistotniejsze, jest wdychany przez ludzi. Część z tych substancji może być szkodliwa, ponieważ nie w każdym przypadku da się określić, co dokładnie znajduje się w wodzie. W ten sposób stosowanie nawilżaczy może prowadzić do rozwijania się chorób układu oddechowego.  Na szczęście można tego uniknąć w prosty sposób, poprzez wlewanie do urządzenia wyłącznie destylowanej lub zdemineralizowanej wody.

Wszystko, co znajduje się w zbiorniku, jest regularnie rozpylane w powietrzu. Dotyczy to także cząsteczek szkodliwych – bakterii czy grzybów. Wilgotne i ciepłe środowisko jest idealne do rozwoju niebezpiecznych dla zdrowia organizmów, a wnętrze urządzenia stwarza właśnie takie warunki. Aby zapobiec ich rozwojowi, należy bardzo skrupulatnie dbać o czystość – przemywać wnętrze nawilżacza codziennie, a raz w tygodniu dezynfekować całość. Utrzymanie pożądanej czystości nie jest łatwe, ponieważ nie można do tego stosować silnych chemikaliów. Dlaczego? Resztki substancji czyszczących mogą osadzać się wewnątrz urządzenia, a stamtąd już bardzo prosta droga do rozpylenia ich w powietrzu i szkodzenia ludziom. Najlepiej regularnie stosować ciepłą wodę i mydło lub naturalne środki, których coraz więcej na rynku. W przypadku wykrycia jakichkolwiek śladów pleśni wewnątrz urządzenia należy bezzwłocznie przeprowadzić odgrzybianie nawilżacza powietrza, a następnie wyeliminować przyczynę powstawania pleśni. 

Jak widać, zagrożenia związane z korzystaniem z nawilżaczy są realne, jednak ich wykluczenie w niemal 100% jest możliwe do osiągnięcia, dzięki regularnej konserwacji. Nie jest to aż tak skomplikowane, żadna obowiązkowa osoba nie powinna mieć problemów z utrzymaniem tego efektu.

Co daje nawilżacz powietrza?

Czy warto kupić nawilżacz powietrza? Czy jest to gra warta świeczki? Nie dla każdego, ale dla wielu osób tak. Nawilżacz powietrza może okazać się zbawienny dla alergików oraz osób zmagających się z suchością powietrza w mieszkaniu, np. w sezonie grzewczym. Prawidłowa wilgotność w mieszkaniu to około 40-50%. Jest to zakres najbardziej komfortowy dla człowieka. Dolna granica, jaką powinno się utrzymywać to poziom 30-35%. Trudno utrzymać ten poziom zwłaszcza w okresie grzewczym, kiedy kaloryfery obniżają wilgotność do kilkunastu, a czasem wręcz kilku procent. Przebywanie w pomieszczeniu o takiej charakterystyce powietrza może prowadzić do wysuszenia śluzówki, kataru czy zapalenia gardła. Suche warunki stanowią duże zagrożenie dla alergików, ponieważ mogą zaostrzyć objawy choroby. Nawilżona, czyli prawidłowo działająca błona śluzowa nosa skuteczniej filtruje zawierające alergeny zanieczyszczenia.

Oczywiście stosowanie nawilżacza powietrza w przestrzeniach, gdzie panuje odpowiednia wilgotność, jest praktyką, która przyniesie więcej szkód niż pożytku. W takich warunkach bardzo łatwo i szybko na ścianach rozwija się pleśń. Ta z kolei prowadzi do wielu uszkodzeń w domu (ścian, przedmiotów, ubrań), wytwarza rakotwórcze mykotoksyny oraz powoduje wiele infekcji.

Czy nawilżacze ultradźwiękowe są warte zakupu?

Opinie lekarzy o nawilżaczach powietrza są niejednoznaczne, ponieważ wszystko zależy od konkretnego przypadku i odpowiedzialnej eksploatacji ze strony użytkownika. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim modeli ultradźwiękowych, które są najbardziej narażone na niewłaściwe użytkowanie.

Nawilżacze ultradźwiękowe z pewnością są przydatne w miejscach, które tego wymagają. Wymyślono je po to, aby zwiększać wilgotność w zbyt suchych pomieszczeniach i zazwyczaj świetnie się z tego zadania wywiązują. Sens ich stosowania można łatwo zweryfikować – wystarczy zmierzyć panującą tam wilgotność. Natomiast nawilżacze kupowane jako modne urządzenia, które poprawią jakość powietrza, są raczej niepotrzebne i mogą być szkodliwe.

Warto pamiętać, że nie trzeba zdawać się na drogie urządzenia ze sklepów. Tańszą alternatywę można wykonać samemu, w dosłownie kilka minut. O tym, jak zrobić domowy nawilżacz powietrza dowiesz się z osobnego artykułu.