Witam, szczególnie serdecznie - Pana Zdeb,
Przede wszystkim, nie miałem na celu obrażenia kogokolwiek. Nawet Pana Prezesa Andrzeja S. i to pomimo, że z różnych źródeł dochodzą mnie wieści, że on - brzydko mówiąc - "robi mi koło ogona" rozpowszechniając nieprawdziwe informacje o mnie, o mojej pracy i o organizacjach, w których życie i rozwój jestem zaangażowany. To co tu napisałem - to nie jest moja opinia, ale słowa usłyszane od osób z branży, którym wierzę i które szanuję, więc mam prawie pewność, że są prawdziwe. Oczywiście nie podoba mi się to, ale nie<> odpłacam się tym samym. Obrażanie i szkalowanie kogokolwiek nie leży w mojej naturze ani zwyczajach, choć do prawdziwego "dżentelmena" pewnie mi daleko... Jeśli ktoś poczuł się obrażony lub urażony moją poprzednią wypowiedzią (albo tą), to przepraszam. ;-)
Po drugie, łatwiej i milej mi się konwersuje, gdy wiem z kim mam do czynienia. Staram się nie angażować w polemiki z osobami, które się nie przedstawiają... Z całym szacunkiem dla Pana. Nie miałem w tym momencie zamiaru nawet być uszczypliwym wobec Pana, ale chciałem podkreślić swoje zasady...
Ale tym razem zrobię wyjątek i wdam się w polemikę, licząc - że w odpowiedzi - ujawni Pan swoją osobę. ;-)
Liczba członków KFCh zbliża się do setki. Oczywiście lista nie jest tajna i każdy może ją uzyskać. KFCh nie ma powodów, aby wstydzić się swoich członków, a i oni mogą szczycić się z przynależności do Krajowego Forum Chłodnictwa. Logo KFCh już od prawie 7 lat jest symbolem rzetelności, profesjonalizmu i uczciwości zawodowej (por. zasady określone w naszym kodeksie etycznym).
Co do reprezentacji… Członkowie KFCh zatrudniają łącznie 2,5-3 tys. osób, łączny obrót to około miliarda złotych rocznie. Chyba sporo. To wcale nie znaczy<>, że do Forum należą wyłącznie duże firmy. Tak nie jest. ok. 80% naszych członków to małe i średnie firmy. Są wśród nas również firmy kilkuosobowe i to wcale nie są odosobnione przypadki. Dlatego nie podoba mi się rozpowszechniana czasem nieprawda, że KFCh jest organizacją dużych firm i to w dodatku dużych zagranicznych firm. Bzdura…
Co do Ashrae, KIGChiK oraz Sekcji Chłodnictwa i Klimatyzacji SIMP - to nie orientuję się dokładnie jaka mają reprezentację, co nie zmienia faktu, że wszystkie te trzy organizacje szanujemy, bo należy do nich wiele osób i firm, o których możemy się wyrażać w superlatywach. Pan Prezes Andrzej S. rozsyła czasem w świat wieści to aktualnej liczbie członków Izby, ale Pan chyba będzie miał lepszą orientację w tej mierze, bo zakładam, że Pańska firma należy do Izby. I bardzo dobrze! Popieramy wszystkie inicjatywy dobrze służące branży chłodnictwa i klimatyzacji. Sami podejmujemy tylko takie inicjatywy. Dlatego boli nas, jeśli ktoś to bezpodstawnie podważa. Prosiłem raz mailem władze KIGChiK o listę członków KIGChiK, ale nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. Dlatego - tak naprawdę, trudno mi powiedzieć jaki jest zakres reprezentacji Izby. Ale tak naprawdę - to nie jest istotne. Nie licytujmy się! To nie służy niczemu dobremu!
Przepraszam, muszę sobie pozwolić na tę refleksję… I zaznaczam, że nie należy rozciągać poniższej refleksji na ogół członków Izby. W moich (i nie tylko moich) oczach tragikomiczna, a zarazem przerażająca i wręcz groźna była wypowiedź jednego z członków KIGChiK na początku jednego z ostatnich spotkań organizacji branżowych w Ministerstwie Środowiska, brzmiąca mniej więcej tak: "Nas przyszło na spotkanie dwudziestu, to mamy 20 głosów przy ew. głosowaniu wspólnych decyzji dot. branży, a nie - jedna organizacja - jeden głos.". No proszę Pana… Pozostawię to tylko z jednym komentarzem: żadna organizacja branżowa nie może sobie uzurpować wyłączności do reprezentowania ogółu.
Co do rozwiązania i reaktywacji Sekcji Chłodnictwa i Klimatyzacji SIMP, to chyba wszystko już zostało powiedziane. Chyba wszyscy wiedzą dlaczego Sekcja została rozwiązana. Wyjaśnił to Zarząd SIMP. Czy to było zgodne z prawem i statutem SIMP? Swoją opinię na ten temat opieram na informacjach pochodzących od Władz SIMP-u; wg mnie to wiarygodne źródło. Według mojej wiedzy, rozwiązanie Sekcji odbyło się zgodnie ze statutem SIMP. Nie chcę rozwijać tego tematu, bo po pierwsze - nie czuję się upoważniony, a po drugie - nie byłem i nie jestem stroną w tym sporze.
Co do ilości odzyskanych czynników, które "przeszły" przez PROZON… Tak, to już 10 lat działalności Fundacji PROZON, choć regenerację czynników rozpoczęliśmy w 2000 r. Przez te 6-7 lat przez PROZON "przeszło" grubo ponad 100 ton czynników z grupy CFC, HCFC i HFC. Czyli tyle freonów nie uleciało w powietrze. Ale to nie wszystko. Na podstawie doświadczeń własnych i doświadczeń z innych krajów szacujemy, że raptem 5-10% ogółu czynników chłodniczych odzyskiwanych za pomocą naszych stacji do odzysku trafia do Fundacji. Pozostała część jest ponownie wpuszczana do układu chłodniczego, po dokonaniu naprawy. (Abstrahuję teraz, czy serwisant ma pewność, czy ten czynnik faktycznie nadaje się do użycia, czy ma pewność, że spełnia polskie normy i czy spełnia rygorystyczne kryteria jednorodności, wilgotności, kwasowości i tzw. pozostałości stałych (m.in. rdza). Rozumiemy powód, dla którego tak się dzieje. Czynnik kosztuje.) Ale ważne w tym wszystkim jest to, że nasze stacje są używane z pożytkiem dla ochrony środowiska i dla firm serwisowych. Proszę sobie zatem przeliczyć: >100 ton x 10 lub 20… To jest realna ilość czynnika chłodniczego, która nie została wyemitowana do atmosfery dzięki wspólnym wysiłkom Fundacji PROZON, naszych Fundatorów i kilkuset firm serwisowych w całej Polsce.
To oczywiście nie jedyne zasługi Fundacji, ale opowiadanie o nich wykraczało by poza zakres tego postu. Dla zainteresowanych, polecam lekturę najnowszego miesięcznika "Chłodnictwo".
A poza tym... Zapraszam do przyłączenia się do Krajowego Forum Chłodnictwa. Warto! ;-)
Łączę pozdrowienia,
Michał Dobrzyński
Fundacja PROZON & KFCh