Gość: Anna Czwórka
2009-08-12 00:00
Chyba tu...
No właśnie. Z taką pewną niepewnością tutaj napisałam:)
Chodzi mianowicie o to, że czytuję w Ciepłownictwo Ogrzewnictwo i Wentylacja kolumnę redagowaną przez mgr inż Jerzego Kosieradzkiego. A ów Pna pisze na rozmaite tematy. Oczywiście z branży wzięte.
Zobaczyłam ostatnio w spisie treści COW, że napisał tekst pt: Kobieta Inżynier.
Nie wiem, czy to dobre miejsce, ale może ktoś wklei zawartość. Jako Kobietę Inżynier ciekawi mnie ujęcie sedna tematu:)
pozdrawiam wszystkich Inżynierów. Nie tylko Panie:))
Gość: kobiecina
2009-08-13 00:00
Re:Chyba tu...
uwielbiam ten męski egoizm! :)
Gość: KGB
2009-08-13 00:00
Re:Chyba tu...
A ja nie znam żadnego faceta inżyniera który jest kompetentny w dziedzinie projektowania sanitarnego. Niektórym to g... same lecą do góry
Gość: TOM
2009-08-14 00:00
Re:Chyba tu...
BO JAK KOBIECIE PROJEKTANTOWI WYTŁUMACZYĆ ŻE POŁĄCZENIE NA SZTYWNO Z KANAŁEM ZBIORCZYM KRATEK NAWIEWNYCH ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W SUFICIE PODWIESZANYM (MODUL 60X60) JEST PRAKTYCZNIE NIEMOŻLIWE I ŻE JEST POTRZEBA ZASTOSOWANIA SKRZYNEK ROZPRĘŻNYCH POŁĄCZONYCH FLEXAMI, A PANI I TAK WIE SWOJE I TWIERDZI ŻE PROJEKT JEST DOSKONAŁY...
DLATEGO TAKIE ZDANIE NA TEMAT KOBIET INŻYNIERÓW. ALE TO TRZEBA TROCHĘ POPRACOWAĆ NA BUDOWIE A POTEM ROBIĆ PROJEKTY A NIE TRAFIĆ ZARAZ PO STUDIACH DO BIURA I PROJEKTOWAĆ GŁUPOTY.
Gość: Arkadiusz Bieniek
2009-08-14 00:00
Re:Chyba tu...
to prawda, jednak science-fiction zdarza się równie często w projektach wykonanych przez Panów, nie ma tu reguły, bez przesady.
Gość: ciśnienie niskie
2009-08-17 00:00
Re:Chyba tu...
BO JAK KOBIECIE PROJEKTANTOWI WYTŁUMACZYĆ ŻE POŁĄCZENIE NA SZTYWNO Z KANAŁEM ZBIORCZYM
Kanałem jakim? Znam profesora, który za takie "nazewnictwo" wyrzuciłby Cię za drzwi! Nie mówiąc, że z hukiem!
Albo do magistrali, albo do odgałęzienia oznaczonego numerem 1,2 itd.
KRATEK NAWIEWNYCH ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W SUFICIE PODWIESZANYM (MODUL 60X60) JEST PRAKTYCZNIE NIEMOŻLIWE I ŻE JEST POTRZEBA ZASTOSOWANIA SKRZYNEK ROZPRĘŻNYCH POŁĄCZONYCH FLEXAMI, A PANI I TAK WIE SWOJE I TWIERDZI ŻE PROJEKT JEST DOSKONAŁY...
DLATEGO TAKIE ZDANIE NA TEMAT KOBIET INŻYNIERÓW. ALE TO TRZEBA TROCHĘ POPRACOWAĆ NA BUDOWIE A POTEM ROBIĆ PROJEKTY A NIE TRAFIĆ ZARAZ PO STUDIACH DO BIURA I PROJEKTOWAĆ GŁUPOTY.
Praktycznie niemożliwe... Jeśli tak piszesz to znak, że może zastosowanie redukcji coś da itp i jakoś to Pani wciśnie:)
A poważnie mówiąc przeważnie (wszystko zależy od miejsca w stropie, architektury budynku) stosuje się flexy w suficie podwieszanym. Za moich czasów było nawet ćwiczenie laboratoryjne - badanie spadku ciśnień na flexie długości tylu a tylu, a na flexie długosci tylu i tylu. Ponadto były projekty np narzucające rozdział powietrza np nawiew górą. I wtedy trzeba było zastosować flexy. I nie wierzę, że ta Pani tego nie wie:)
Gość: Ania
2009-08-17 00:00
Re:Chyba tu...
A ja nie znam żadnego faceta inżyniera który jest kompetentny w dziedzinie projektowania sanitarnego. Niektórym to g... same lecą do góry
Ja również (ze szkoły i z zawodu) mam takie doświadczenie. Bo Panowie... to lenie... Książek nie czytają, norm również. Wszelkie projekty kupowali za flaszkę. Na wykładach spali albo nie byli. Potem idzie taki do pracy, zakłada firmę... I szpanuje swoją wiedzą. A raczej jej lukami.
A jak się koleżanka z roku pyta jak to zrobiłeś. On(Oni) mówią czule:
Kochanie nie wiem:) Jakbym wiedział, to bym sam zrobił ten projekt. Pa idę po zalkę:P Oczywiście nie obronię, bo głupi jestem.
Słodkie. Śmieszne. Ale Panowie tak gładko idą przez studia, potem pracę... Naprawdę biedne są kobiety:)
Gość: Anna Czwórka
2009-08-17 00:00
Re:Chyba tu...
Niech ktoś w końcu przepisze lub zeskanuje ten tekst:P
Przecież specjalnie na uczelnię, aby poczytać sobie gazetę, nie polecę:)
Nawet nie wiem, czy Biblioteka ma ten numer. Jakoś tak prenumerują to, ot tak.
Gość: Monia
2009-08-18 00:00
Re:Chyba tu...
BO JAK KOBIECIE PROJEKTANTOWI WYTŁUMACZYĆ ŻE POŁĄCZENIE NA SZTYWNO Z KANAŁEM ZBIORCZYM KRATEK NAWIEWNYCH ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W SUFICIE PODWIESZANYM (MODUL 60X60) JEST PRAKTYCZNIE NIEMOŻLIWE I ŻE JEST POTRZEBA ZASTOSOWANIA SKRZYNEK ROZPRĘŻNYCH POŁĄCZONYCH FLEXAMI, A PANI I TAK WIE SWOJE I TWIERDZI ŻE PROJEKT JEST DOSKONAŁY...
DLATEGO TAKIE ZDANIE NA TEMAT KOBIET INŻYNIERÓW. ALE TO TRZEBA TROCHĘ POPRACOWAĆ NA BUDOWIE A POTEM ROBIĆ PROJEKTY A NIE TRAFIĆ ZARAZ PO STUDIACH DO BIURA I PROJEKTOWAĆ GŁUPOTY. </cytuj
...A JAK DOMOROSŁEMU PROJEKTANTOWI - FACETOWI WYTŁUMACZYĆ, ŻE ZAPROJEKTOWANIE KOMUŚ PRZEWODU KANALIZACYJNEGO BIEGNĄCEGO POD STROPEM PRZEZ CAŁY SALON TO MOŻE I POMYSŁ WYKONALNY ALE, CHMM..., MAŁO ESTETYCZNY...
głupoty są w projektach niezależnie od płci ich projektanta
Gość: KGB
2009-08-18 00:00
Re:Chyba tu...
Brawo Monia
Gość: Do Moniki
2009-10-03 00:00
Re:Chyba tu...
Jedyna osoba która umiała trafić w sendno sprawy... ;/
Gość: Gość
2010-01-06 00:00
Re:Chyba tu...
Rocznie prowadzę około kilkuset inwestycji i nie mogę zrozumieć jednej rzaczy tzn. spotkałem na budowach nizliczoną ilość projektantek i prawie wszystkie były w butach na obcasach, gdzie reszta ludzi w gumakach. Automatycznie nasuwa się pytanie czy ona w swoim wyborze kieruje się prostymi i rozsądnymi rozwiązaniami czy może tylko modą i tym co dyktuje literatura? Czy podczas projektowania kierują nią te same bodźce co przy wyborze butów do pracy? Chętnie usłysze opinie pań... Ps. A widział ktoś kiedyś projektantkę idącą z drabiną bo ja nie... ciekawe jak robią projekty bez zapoznania się z obiektem?
Gość: praktykant
2010-01-06 00:00
Re:Chyba tu...
... ciekawe jak robią projekty bez zapoznania się z obiektem?
To znaczy najpierw obiekt a potem projekt? Czyli obiekt bez projektu wykonany? Nie bardzo rozumiem, prowadzisz setki inwestycji bez kompletnej dokumentacji?
Gość: Piotr
2010-01-06 00:00
Re:Chyba tu...
... może nie wiesz, ale np. projekty instalacji wykonuje się również dla istniejących obiektów (przebudowy, rozbudowy, modernizacje, remonty). Wtedy projektowanie bez zapoznania się z obiektem "na żywo" to rzeczywiście głupota.
Ale praktykantom wybaczymy... ;)
Gość: Naukowiec
2010-01-14 00:00
Re:Chyba tu...
Do gościa..
Pierwszy raz byłam na budowie dobre 10 lat temu, jak nie więcej. Byłam na praktyce i Pani dyrektor(Kobieta jak widac, w branży HVCA) zabrała mnie na BUDOWĘ! Mówię: jak mam się ubrac? A ona mówi: normalnie. Jak trzeba będzie, włoży Pani spodnie robocze, ale nie będzie potrzeby. A na praktykę, bo było lato, chodziłam w sukienkach, spódniczkach.
No i potem chodziłam w spodniach, ale buty na obcasie;) Na koturnie:) I nadszedł czas, gdy usłyszałam o 8:00 rano: Pani...:) Jedziemy na budowie, kierowca czeka;)
I pojechałyśmy:) Z projektem. Pani dyrektor w garsonce, szpilki. A była po 55roku życia, jak nie więcej.
Na budowie miłe przyjęcie, od razu dzień dobry, ukłon w pas, podanie kasku. Nie ubrałam spodni, Pani Dyrektor w kasku i garsonce, szpilkach z projektem wyglądała pięknie:) Wzbudzała szacunek, bo... była inteligentna. Branże miała w jednym paluszku. Spzilki nie ujmują wiedzy.
jak trzeba było rurę, czy nawiewnik, od razu 2 panów biegło po te części, abyśmy się niepotrzebnie nie brudziły:)
Dziś już prawdziwych Panów nie ma. I dziś nie ma już prawdziwych specjalistów. Może dlatego tak widzimy, jak widzimy.
Dziś gdy każdy ma studia, specjalistów ubywa. Może ów Pan pisał o takich Paniach.
P>S A ten Pan to już chyba nie pisze tych felietonów? O ile dobrze się orientuję.