Gość: Alex
2007-07-31 00:00
Po studiach......pierwsza praca

Proszę o pomoc.
Jestem absolwentem Politechniki.
Specjalizacja chłodnicza.
Rozglądam się za podjęciem pierwszej pracy.
Interesuje mnie praca w firmach handlowych z branży.
Proszę o jakieś wskazówki oraz o wskazanie przedziału płacowego o jaki mogę się ubiegać.
Proszę także o jakąś informację odnośnie perspektywicznych warunków płacowych (np. po roku, dwóch latach pracy).
Jeśli ktoś chciałby mi pomóc proszę o kontakt mailowy :
asada1983@o2.pl
Oczywiście może ktoś pomóc wypowiadając się w temacie ale zauważyłem że kwestie zarobków nie są poruszane na forum.
Proszę o opinię czy kierunek firmy handlowej z branży chłodnictwa jest kierunkiem sensownym.
Z góry dziękuję za pomoc.
Gość: ?
2007-08-01 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
Gdzie?
Gość: Fresh
2007-08-01 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
Witam.
Jeśli skończyłeś inzynierie środowiska to pomyśl o biurze projektowym.
Jeśli handel to najlepiej firmy specjalistyczne, może pomyśl o dziale handlowym zagranicznych producentów.Zarobki są wyższe niż w polskich firmach( na ogół) ale prawdopodobnie wymagają znajomości języków obcych. Jest ich mnóstwo(firm) i wystarczy poszukać w internecie które prowadzą rekrutacje.
Zarobki realne na początek od ok 2000 pln w góre w zależności od firmy, regionu i twoich pertraktacji podczas rozmowy rekrutacyjnej.
Jeśli pytasz czy to ma sens( praca w handlu) to sam najlepiej sobie odpowiedz na to pytanie.
Powodzenia
Gość: T. Brzęczkowski
2007-08-01 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
A może swoją firmę? Gdzie mieszkasz?
Gość: kkll
2007-08-01 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
Zarobki jak zawsze nedzne, gdziekolwiek nie pojdziesz, bo to Polska, a tu się swieżakom nie placi wcale. Oczywiscie, co drugi pracodawca obudzil sie z reka w nocniku wypelnionym po brzegi uryną i rozpaczliwie szuka niewolnikow na ukrainie czy innej bialorusi. Jak mozesz to uciekaj szybko za granice, tam zaplaca Ci tyle, ze wystarczy na godne i uczciwe zycie. Nie zwklekaj!
Gość: T. Brzęczkowski
2007-08-02 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
To zostań pracodawcą. Po co uciekać. Nie ma co się obawiać.
Gość: qwert
2007-08-02 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
po studiach-do łopaty
Gość: max
2007-08-03 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
Po studiach masz zero doswiadczenia, chcesz odraz 3-5tyś zapomnij. 1200 - 1500 max. jak zdobędziesz doswiadczenie wtedy mozesz wymagc, najlepiej radze ci isc na budowe to najlepsze doswiadczenie.
Gość: ?
2007-08-03 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
Chyba euro...
Gość: qwert
2007-08-03 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
nie, peso kolumbijskie
Gość: T. Brzeczkowski
2007-08-04 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
Chyba obecnie ciężko jest znaleźć coś poniżej 200 zł dniówki. No chyba, że mycie szklanek i robienie herbaty.
Gość: korol
2007-08-21 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
Po studiach masz zero doswiadczenia, chcesz odraz 3-5tyś zapomnij. 1200 - 1500 max. jak zdobędziesz doswiadczenie wtedy mozesz wymagc, najlepiej radze ci isc na budowe to najlepsze doswiadczenie.
Mogę zatrudnić na budowie w Warszawie
Gość: Lucy
2008-02-08 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
1200zl??? to chyba jakies kieszonkowe.... jak sie za to mozna utrzymac? to zenujace co sie oferuje wyksztalconym ludziom w tym kraju.. polecam duze firmy miedzynarodowe, ja po studiach dostalam w takiej 2200zl brutto, a po poltora roku mam 4800zl. pewnie to niezbyt patriotyczne ale nie prowadze dzialalnosci charytatywnej...
Gość: spostrzegawczy
2008-02-09 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
A co wy umieta po studiach ?...zero...parę wzorów i d...a blada...żadnego rozeznania po rynku,doświadczenia w prowadzeniu robót,projekty : wentylator x 3 co potrzeba i regulator obrotów i zawsze Venture he he,
Trochę pokory bo potem są z was ludzie...ale na początku d...a blada.
Gość: Michał
2008-02-10 00:00
Re:Po studiach......pierwsza praca
Ja tez wychodze z zalozenia panie spostrzegawczy, ze bez sensu jest zeby polscy pracodawcy zatrudniali ludzi po studiach - niech zatrudniaja emerytow. A mlodzi - jak to mlodzi - i tak sobie poradza. Moze pojada na zachod? Moze juz pojechali? Kto wie?