Posiadacze własnej przestrzeni na zewnątrz mają to szczęście, że niezależnie od pory roku, a często i pogody, mogą przebywać na świeżym powietrzu. Rodzinne grille w ogrodzie, spotkania z przyjaciółmi na tarasie lub oddanie się lekturze na balkonie – to dla wielu doskonałe pomysły na spędzenie popołudnia. Co jednak gdy letnia impreza się przedłuża i zaczyna robić się chłodno albo kiedy przesiadując w ogródku, zaczynamy odczuwać jesienny ziąb? Rozwiązaniem będzie ogrzewanie tarasowe.

ogrzewanie tarasuOgrzewanie tarasu pomoże nam w jego użytkowaniu przez większą liczbę miesięcy

Ogrzewacze tarasowe – jest z czego wybierać

Sposobów na zapewnienie sobie ciepła na tarasie, balkonie lub w ogrodzie jest wiele. Od mat grzewczych po stojące i wiszące urządzenia. Obecnie na rynku dostępnych jest tyle różnych modeli ogrzewaczy, że każdy z łatwością znajdzie coś dla siebie. I to niezależnie czy chodzi nam o designerskie akcesorium, czy szukamy czegoś bardziej praktycznego w budżetowej cenie.

Pierwsza opcja to promienniki podczerwieni. Są to urządzenia zamieniające energię elektryczną w nieszkodliwe promieniowanie, podobne do słonecznego. Tego typu ogrzewacz tarasowy jest bardzo efektywny i działa kierunkowo. Cenne ciepło, zamiast uciekać, koncentruje się na wybranym obszarze. Z promienników można spokojnie korzystać w zamkniętych przestrzeniach – np. w ogrodzie zimowym, ponieważ nie wymagają one towarzystwa systemu wentylacyjnego. Przy okazji nie generują horrendalnych rachunków za prąd.

Promienniki podczerwieni posiadają wiele zalet, wśród nich wymienić można różnorodność form, dzięki której łatwo dopasujemy urządzenie do naszej przestrzeni. Wisząca lampa grzewcza na taras lub do altany sprawdzi się idealnie, jeżeli lubimy wspólnie ze znajomymi spędzać czas przy stole. Oczywistym warunkiem jest tu rzecz jasna posiadanie zadaszenia, a przynajmniej parasola ogrodowego. Nie będzie nam ono potrzebne, w przypadku gdy zastosujemy urządzenie montowane na ścianie. Natomiast dla osób posiadających większą przestrzeń praktyczne mogą okazać się promienniki przenośne, w tym parasole grzewcze. Co prawda tego typu ogrzewanie ogrodowe trudniej ukierunkować na określony obszar, ale atrakcyjny wygląd i mobilność mogą nam to wynagrodzić.

A może ogrzewacz tarasowy gazowy lub na drewno?

Nie tylko promienniki na prąd mogą umilić chłodne wieczory. Świetnie sprawdzą się również parasole zasilane ukrytą wewnątrz butlą z gazem, występujące w wielu atrakcyjnych formach. Zwłaszcza modele z przeszklonymi ściankami, przez które widać ogień, będą się fantastycznie prezentowały. Podobny widok będzie cieszył oko, kiedy zdecydujemy się na kominek. Ogród zimowy wyposażony w ogrzewacz tarasowy na drewno niewątpliwie będzie robił wrażenie.

Jeżeli jednak nasza przestrzeń nie jest przygotowana do zastosowania tradycyjnego kominka, lepszym rozwiązaniem, choć mniej wydajnym, może okazać się biokominek lub model zasilany gazem. Przykładem mniej oczywistego sposobu na ogrzewanie tarasu jest stolik z gazowym paleniskiem. Choć mebel ten nie należy do najtańszych, to z całą pewnością nadrabia wyjątkowo ciekawym aspektem wizualnym. Tak naprawdę wszystko zależy od naszych potrzeb, wyobraźni i pomysłu na aranżację przestrzeni.

O czym pamiętać, planując ogrzewanie tarasu?

Decydując się na ogrzewacz tarasowy, trzeba pamiętać, że wiele modeli wymaga dostępu do gniazdka elektrycznego. Należy ustalić również, w jakiej przestrzeni powinno być emitowane ciepło – niekoniecznie musi to być cały taras lub ogród! Zastanów się, gdzie spędzasz najwięcej czasu i właśnie do tego miejsca dobierz urządzenie oraz jego moc grzewczą. Działanie na większym obszarze często nie ma sensu i generuje niepotrzebne koszty.

Warto także upewnić się, że wybrane przez nas urządzenie sprawdzi się na zewnątrz, gdzie narażone będzie na działanie zróżnicowanych warunków atmosferycznych. Wysoka wodoszczelność oraz odporność na korozję są tu szczególnie istotne. Co więcej, kiedy chcemy ogrzać zamknięty ogród zimowy, powinniśmy zweryfikować, czy dane rozwiązanie nie będzie wymagało podłączenia do systemu wentylacyjnego.