Gość: lary
2008-06-19 00:00
uprawnienia
Witam,
Jestem w trakcie odbywania praktyki, mam pytanie czy jest wymóg żebym był wpisany w tabelkę na rysunkach jako opracowujący??
Gość: Michał
2008-06-19 00:00
Re:uprawnienia
tak
Gość: Piotr
2008-06-19 00:00
Re:uprawnienia
Tak?
A moim zdaniem nie. Komisja egzaminacyjna może sobie zażyczyć max. 3 projektów do wglądu. Zatem trzeba być właśnie w nich. A jak ktoś zajmuje się tematem w bardzo małym zakresie, to też ma być dopisany? W sumie w tabelce np 10 osób?
Gość: lary
2008-06-20 00:00
Re:uprawnienia
Ja opracowywalem praktycznie całe projekty, oczywiście pod nadzorem doświadczonych kolegów, (poczatek mojej pracy i to oni zostali wpisani. To liczą się mi te tematy?
A jak komisja bedzie chciała oglądać właśnie te tematy.
?
Z drugiej strony projektant potwierdza,ze bralem udział w etapie projektowym.
Gość: Michał
2008-06-21 00:00
Re:uprawnienia
nie ma ciebie w tabelce - nie ma ciebie w ogole. Dlaczego? A kto ci udowodni, ze nie poszedles do kolegi i ze ten kolega z automatu ci nie wystawil roku praktyki na projekty ktore sam zrobil /np na umowe wolontariat to jest mozliwe/?? Tym argumentuje, ze jest potrzebne. Najlepiej bedzie jak zadzwonisz do izby (swojej) i sie zapytasz i po problemie.
Gość: Piotr
2008-06-21 00:00
Re:uprawnienia
Panie Michale, proszę mi napisać w jaki sposób Pana zdaniem można zakwalifikować pracę na stanowisku "asystent projektanta" jako pracę wolontariusza? Ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie takiego czegoś chyba nie przewiduje... ?
Gość: Piotr
2008-06-21 00:00
Re:uprawnienia
Równie dobrze można przez 2 lata zbierać szparagi we Francji a w tym czasie Twój zaufany kolega z uprawnieniami będzie Cię do tabelki dopisywał. I wtedy OK ??
Projektant/Kierownik budowy świadczy, podpisując się, swoją głową, że praktyka się odbyła prawidłowo.
Gość: Michał
2008-06-22 00:00
Re:uprawnienia
Równie dobrze można przez 2 lata zbierać szparagi we Francji a w tym czasie Twój zaufany kolega z uprawnieniami będzie Cię do tabelki dopisywał.
Fakt mozna ale moja opcja jest latwiejsza. Zreszta kogos przegabacic zeby przez 2 lata dopisywal a zeby w godzine powiedzial ci jakie robil projekty i ci podpisal ksiazke praktyk to chyba dwie rozne rzeczy prawda? Moze z wolontariatem tak jest ale juz umowa o dzielo moze byc prawda?