Od początku roku temat wzrostu cen prądu nie schodzi z pierwszych stron gazet. Przygotowana i przyjęta w ekspresowym tempie ustawa wzbudziła wiele wątpliwości nie tylko krajowych ekspertów, ale również Komisji Europejskiej, a Ministerstwo Energii już zapowiada jej nowelizację. Zamieszanie na rynku energii zawładnęło debatę publiczną, przez co umknął inny równie istotny temat - prognozowany wzrost cen ciepła.

Wzrost cen ciepła – czy mamy się czym martwić?

Dla gospodarstw domowych to właśnie ciepło, stanowiące ok. 70% zużycia energii w domach i mieszkaniach, jest dużo ważniejszą pozycją w budżecie. Nie ma wątpliwości, że wzrost cen uprawnień do emisji CO2 dotknie również ciepłowników i wymusi na nich podniesienie stawek za ogrzewanie. 

Ponadto polski sektor ciepłownictwa wymaga pilnej modernizacji, co oznacza, że potrzebuje dodatkowego wsparcia finansowego. Mamy jeden z największych w Europie systemów sieci ciepłowniczych – co jest olbrzymim atutem i potencjałem, zwłaszcza w kontekście poprawy jakości powietrza. Niestety jednak ponad 87% systemów ciepłowniczych w Polsce nie można uznać za systemy efektywne, w rozumieniu dyrektywy w sprawie efektywności energetycznej, a jedynie takie mogą otrzymywać pomoc publiczną. Modernizacja sektora ciepłownictwa jest konieczna również w kontekście krajowej walki ze smogiem – jednym z piętnastu punktów ogłoszonego w styczniu 2017 roku rządowego programu Czyste Powietrze jest wprowadzenie wymogu stopniowego przyłączania do sieci ciepłowniczej budynków, które nie dysponują efektywnym źródłem ciepła. 

Wzrost cen ciepła, podobnie jak energii elektrycznej, jest obecnie nieunikniony. Możemy się jednak do tego przygotować, właściwie zarządzając energią w naszych domach. Już dawno powinniśmy pozbyć się przekonania, że oszczędzanie energii to narzucanie sobie ograniczeń. Jest zupełnie odwrotnie – to wygoda, komfort i odpowiednie zarządzanie energią, tak aby zużywać ją dokładnie w takiej ilości oraz w czasie i miejscu, w którym jej potrzebujemy. Wystarczy poznać kilka prostych zasad działania:

  1. Nigdy nie zastawiajmy grzejników meblami oraz nie zasłaniajmy grubymi zasłonami – takie działanie zaburza swobodny ruch ogrzanego powietrza. Również głowice termostatyczne powinny być zawsze odsłonięte, by mogły poprawnie mierzyć temperaturę w pomieszczeniu i reagować na jej zmiany.
  2. Pamiętajmy, o każdorazowym zakręcaniu głowicy termostatycznej przed wietrzeniem pomieszczeń. W przeciwnym razie nagły spadek temperatury będzie dla nich sygnałem do zwiększenia przepływu medium grzewczego, a co za tym idzie będą generować większe zużycie ciepła.
  3. Wykorzystujmy naturalne źródła ciepła – dzięki czujnikom temperatury głowice termostatyczne zmniejszają dopływ ciepła do grzejnika, gdy temperatura w pomieszczeniu wzrośnie np. w słoneczne dni, w kuchni podczas intensywnego gotowania posiłków, w łazience podczas pracy pralki, czy w pokoju dziennym, gdy mamy gości i w pomieszczeniu znajduje się więcej osób niż zwykle.
  4. Obniżajmy temperaturę o kilka stopni w niewykorzystywanych obecnie pomieszczeniach, a także nocą w sypialni. Niższa temperatura podczas snu nie tylko pozytywnie wpłynie na nasze zdrowie, ale także przyczyni się do realnych oszczędności – 1oC mniej w pomieszczeniu to nawet do 6% oszczędności energii, jak zapewniają eksperci firmy Danfoss Poland.
  5. Pamiętając o własnych preferencjach dostosujmy temperaturę we wszystkich pomieszczeniach, tak by czuć się w nich komfortowo. Większość z nas w łazience potrzebuje wyższej temperatury – nawet ok. 24oC, podczas gdy w pokoju dziennym wystarczy nam już 21oC, w kuchni 19oC, a w sypialni dla zdrowego snu nawet 17oC.
  6. Wychodząc z domu na cały dzień, wyjeżdżając na weekend, a tym bardziej na tygodniowe ferie, warto obniżyć temperaturę pomieszczeń o kilka stopni. Jeśli wychodząc rano spod prysznica nie pozostawiamy odkręconej wody, to po co pozostawiać odkręcone grzejniki, kiedy nasz dom przez cały dzień lub kilka dni jest pusty?
  7. Pamiętajmy – zimny grzejnik nie musi oznaczać jedynie awarii. Może być to oznaka osiągnięcia w pokoju wymaganej przez nas temperatury, przez co termostat zmniejsza dopływ ciepła do grzejnika.

Te proste działania mogą pomóc nam oszczędzić średnio ok. 23% energii, co daje nam znacznie więcej niż prognozowany wzrost cen ciepła. Zbyt dużo zachodu? Obecnie istnieją inteligentne systemy zarzadzania energią, które po odpowiednim zaprogramowaniu same uczą się naszego mieszkania. W ten sposób możemy ustawić wymaganą przez nas temperaturę w odpowiednich przedziałach czasowych i po kilku próbach termostaty same będą „wiedziały”, o której godzinie zwiększyć ogrzewanie, tak abyśmy po powrocie do domu zastali oczekiwany przez nas komfort. Termostaty elektronicznie wyposażone są także w funkcję otwartego okna, dzięki której wyczuwają gwałtowny spadek temperatury i na pół godziny zamykają dopływ ciepła do grzejnika. Ponadto możemy nimi sterować przy użyciu aplikacji w telefonie, a to oznacza, że wracając kilka dni wcześniej z zimowego wyjazdu możemy zdalnie zmienić ustawienie termostatów i zastać cieplutkie mieszkanie, mimo że przez całą naszą nieobecność temperatura była obniżona o kilka stopni, a dzięki temu istotnie zmniejszyliśmy nasz rachunek za ogrzewanie. 

Oczywiście najskuteczniej zarządza się ciepłem w budynku efektywnym energetycznie – z dobrze ocieplonymi przegrodami zewnętrznymi, odpowiednią stolarką i efektywnym źródłem ciepła. Kontrola przepływu energii wewnątrz budynku jest następnym ważnym filarem efektywności energetycznej budynku. Warto zatem także o to zadbać pamiętając, że właściciele domów jednorodzinnych mogą ubiegać się o dofinansowanie lub w zależności od progów dochodowych o ulgę podatkową we wznowionym ostatnio naborze wniosków na ogólnokrajowy program Czyste Powietrze. Pomoc obejmuje inwestycje związane z termomodernizacją, wymianą źródeł ciepła, przyłączeniem do sieci ciepłowniczej oraz zakupem i instalacją urządzeń zapewniających efektywne zarządzanie ciepłem w domu.

 

Dowiedz się więcej