Gość: lukasz
2007-03-04 00:00
gwc rurowy a grzyby itp
na wstepie co widze popoularne na forum zaraz ktos bedzie chcial mnie lub kogos innego obrazic, zapraszam takich ludzi do innego watku, jak sie nie ma nic odkrywczego do napisania to lepiej siedziec cicho, a swoja droga jest tu jakis admin/moderator??
Do tematau, zastanawiam sie nad GWC rurowym, wiosna mam wysoki poziom wody gruntowej i nawet nie ma co dyskutowac nad zwirowym, nawet ten rurowy bede musial jakos pokleic lub co, no ale wpierw sie zastanawiam czy wogole sie za to brac. Na roznych forach pojawiaja sie na ten temat dyskusje ale zazwyczaj jak na budujemydom.pl na ponad 100 postow zawierajacych jakies cenne innformacje jest moze z kilkanascie. Zalozmy (chyba ze da sie to jakos obliczyc, ale na nic konkretnego sie nie natchnalem) 2 kanaly fi160 o dlugosci 24m ( http://www.mikan.com.pl/index.php?cPath=4_19 - przykladowe ceny) to nawet z koparka wentylatorem ksztaltkami itp koszt nie powinen byc wiekszy jak 2k. Podworko mam spore, wiec pewnie uda sie to zrobic bez problemu bez kolanek po drodze do budynku, wiec strat jakis istotnych nie powinno byc. Sens tez widac. Wiadomo ze musi chodzic to z przerwa, chociaz przy tych kosztach mozna dolozyc 2 taki zestaw i puszczac na zmiane. Oczywiste jest to tez dla mnie ze zmia i latem co do warunkow termicznych bedzie to dzialac, gorzej moze wiosna i jesienia, no ale i tak jestem tym zainteresowany. Tutaj sprawy oczywiste sie koncza. Widze w tym oszczednosc, ale to jest wentylacja czyli cos co w istotny sposob ma sie przekladac na zdrowie mojej rodziny i musze miec pewnosc ze jest to bezpieczne. Najlepiej byloby jakby ktos miale dostep do jakis badan na ten temat, ale chyba takich nikt jeszzcz nie przerpowadzil. Moze jest ktos taki kto od jakiegos czasu gwc rurorwe ma i zechcial by sie podzielic informacjami na temat jego dzialania?? sprytny sposob ktory znalazlem to chyba wymyslil TB zeby co jakis czas przeciagac jakis mop lub cos takiego przez wymiennik. To by bylo latwo zrealizowac, bo przeciez mozna zostawic stalowa linke od czerpni i powiedzmy gdzies przy wejsci do domu zrobic rewizje i tylko wystarczylo by jakis mop przyczepic i kontrolnie co jakis czas przeciagnac.Tylko jak w praktyce wyglada sprawa z tymi grzybami, jakbym mial codziennie czyscic kanaly to podziekuje ;-) Moze da sie te zarodniki (czy co tam szkodzi, biologiem nie jestem) przefiltrowac jakims dobrym filtrem??
Gość: Wacław
2007-03-04 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
Uważam za słuszne podejscie do tematu gwc od drugiej strony. Ma on być podlaczony do wentylacji. Nawet zakładając 30m3/h na osobe to najcześciej 120-no max 150m3/h. teraz jest pytnia:
- jaką ilośc energii moze przenieśc ta ilość powietrza?
-jaka jest potrzebna dlugość rury by ta ilość powietrza nie zmieniała temperatury wymiennika?
-przy jakiej długosci rury temperatura powietrza zrówna się z temperaturą gwc?
Gość: Kloss
2007-03-04 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
Witam Lukaszu,
Sam tez mam dylemat co zrobic z tym gwc. Niestety duzo sie z forum nie dowiesz. Najprawdopodobniej beda ci polecac Rehau. Ma on ta zalete nad konkurencja ze polaczenia sa nieprzepuszczalne dla wody - wiec swietnie nadaje sie do ukladania w gruntach gdzie stoi woda (pisza ze to jest korzystne zjawisko). Wada to cena. Jak poszukasz w necie to znajdziesz cennik ale wychodzi jakies 150-200 zl/m. Jak sie boisz grzybow to zobacz co oferuje DOSPEL. Rozwiazanie ma swoje zalety ale i wady (i do tego jest chyba najdrozsze)
Powodzenia
Gość: gustafek
2007-03-04 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
Główną zaleta REHAU jest to że na rurach nie osiadają grzyby,
Gość: ?
2007-03-04 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
To nieprawda, bakterie a grzyby to zupełnie co innego, ale na takie myslenie liczy rehau pisząc antybakteryjne. Problem bakteri w tego typu wymiennikach nie występuje więc wszyscy mogą pisac antybakteryjne. Chwyt reklamowy.
Gość: melasa
2007-03-05 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
Jak w ogóle przedstawiają się koszty wentylacji mechanicznej w domkach jednorodzinnych? Czy przypadkiem nie jest tak, że buduje sie fajny system a potem wentylacje na noc się wyłącza, a w dzień wentylatory w centrali pracują przy najniższym biegu?
Są to generalnie jakieś zauważalne koszty biorąc pod uwagę, że całe to powietrze musi być dogrzane.
Z kolei zaś idea GWC wydaje się być słuszna. Technologicznie jednak wymienniki te budzą szereg wątpliwości. Nie ma szans na to, by w środku nie wykraplała się jakakolwiek wilgoć. A jeśli tak się dzieje to jest pewne, że zagnieżdżą się tam bakterie ew. grzyby. Na pewno też będzie się w nim gromadził jakiś pył, co tylko pogarsza sprawe.
Gość: lukasz
2007-03-06 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
ok to dzieki wszystkim za opinie, widze ze tak jak myslalem na dzien dzisiejszy GWC to jeszcze nie do konca zbadana sprawa ;-) no nic jeszcze pomysle ale chyba poprostu pociagne przewod wentylacyjny od fudementu na strych (gdzie bedzie reku) i ewentualnie kiedys go uzyje do GWC, albo bede mial gruby kanal na kable :-D
aha jeszcze moze tylko jaki powinien to byc przewod wentylacyjny myslalem nad tymi izolowanymi fi160, taka faktyczna kubatura domu to szacuje na okolo 500m3 no moze troche wiecej, ale garaz, pralni i warsztat, mysle ze nie bedzie az tak wentylowany jak kuchnia czy sypialnie. Zreszta nie wiem czy ja wogole podepne pod reku. staraczy ta rura?? szczerze to za duzo miejsca nie mam zeby jakas wieksza zmiescic:/
Prosze darujcie mi, nie zaczynajcie wywodow czy potrzeba 12m3 na osobe czy 30m3 itp. bo to i tak dla mnie za madre narazie jest ;-)
Gość: Paweł
2007-03-21 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
ciekawy temat - również mam budynek parterowy, stary - co to takiego GWC?
Gość: am
2008-05-30 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
sprytny sposob ktory znalazlem to chyba wymyslil TB zeby co jakis czas przeciagac jakis mop lub cos takiego przez wymiennik. To by bylo latwo zrealizowac, bo przeciez mozna zostawic stalowa linke od czerpni i powiedzmy gdzies przy wejsci do domu zrobic rewizje i tylko wystarczylo by jakis mop przyczepic i kontrolnie co jakis czas przeciagnac.Tylko jak w praktyce wyglada sprawa z tymi grzybami
No właśnie - to jak wygląda ta sprawa z tymi grzybami? Są, nie ma ich?
A co do czyszczenia rurowego GWC to chyba wystarczy go myć wodą - przecież i tak musi być zrobiony ze spadkiem. Jeśli mamy jedną rurę to powinno to działać.
Gość: T. Brzęczkowski
2008-05-30 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
Kilkunastoletnie wymienniki rurowe są suche i niezagrzybione. To fakt. Warunkiem jest szczelne wykonanie. Na głębokości 1 do 1.5 m temperatura jest minimalnie wyższa niż punkt rosy powietrza latem w naszym klimacie. Ciekawym chwytem marketingowym są rury "antybakteryjne" (jeżeli coś takiego może być w ogóle) w ustojstwie gdzie problemem mogą być grzyby. Czy (ewentualna) "antybakteryjność" jest równoznaczna z "antygrzybicznością"
Gość: T. Brzęczkowski
2008-05-30 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
Należy też pamiętać o innych aspektach gwc , w domowych instalacjach nie powinien przekraczać 20-25mb / 500m3/h. Dłuższy "energetycznie" nic nie da , zwiększy opór i ryzyko rozszczelnienia.
Gość: Piotr
2008-05-30 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
czy znacie raport o naszych sieciach energetycznych i to, że zacznie to wszystko siadać, awaria w Szczecinie czy w innym miastach to nie przypadek.
Gość: S MARC
2008-06-20 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
Piotr czy Ty sądzisz, że grzyby opanowały już energetykę? Wcale bym się nie dziwił z uwagi na klimatyzację. Podobno CIA wypuściło Fusarjum na plantację konopi, aby zwalczać finansowanie mafii, a teraz 250 gatunków żab oblazło ze skóry i na świecie już od 25 lat nie spotkano ich na Świecie. Piotr co się martwisz o ryry im zakażenie grzybiczne mniej zaszkodzi niż tobie. Wiedz, że to są dopiero początki, a już jak robi sie ciepło to energii brakuje. Ty wiesz ile potrzebuje prądu duży gabinet prezesa banku z uwagi na klimatyzację. Popatrz lepiej na giełdę. szkoda,że na efekt ktomatyzacji trzeba niekiedy czekać 10- 12 lat. Ale lekarze już wiedzą. Ale gdybyś był psem to by ci u weterynarza powiedziano czym grozi grzybica.
Gość: S MARC
2008-06-21 00:00
Re:gwc rurowy a grzyby itp
lukaszu! Kiedyś tu na Forum wentylacjiczytałem o zalanych rurach GWC i grzybie. Taka obawa zawsze istnieje. A ponad to każdy opad deszczu to i zarodniki w postaci drobnego pyłu. A więc bywa i w rurach. Być może są rury pokryte Si lub Ag co nie pozwala się grzybom rozwijać? Bo w powietrzu jest ich aż za dużo: pomiary PM 10! Z fusarium nie przesadzam - rakotwórczy! Po każdym produkcie spalania organiki zostają lotne pyły z Si ( lista patogenów to chyba 450 pozycji). Taka forma krzemionki ( kryształek) jest zarodnikiem grzyba, który jest w formie przetrwalnika. Nic im nie zaszkodzi! Robiono nawet na ten temat eksperymenty w kosmosie! Widziałem w TV audycję o klimatyzacji - szkodzi. Powstaje zbyt suche powietrze co wysusza twoje błony śluzowe. A to jest warstwa ochronna dla całego organizmu- te bakterie i białka. Ale jak dasz nawilżanie to w wodzie stojącej będzie grzyb! Rekuperacaj z filtracją pyłów na filtrach podobno nie szkodzi. Poczytaj sobie grzyby i krew to się więcej dowiesz! Około 50% zakażeń szpitalnej sepsy powodują grzybice! Najlepiej o takich chorobach jednak wiedza weterynarze - psom zapisują leki z żeńszeniem i inne. Ale jak nie wiesz z tego forum: to zła wentylacja sprzyja powstawaniu grzybic z uwagi na zależność pH krwi od CO2- receptory z Si modyfikują podobno przemianę pokoleń tego draństwa. Trochę Ci zacytuję z moim dodatkiem ( abyś to lepiej zrozumiał): "U podstawy tych przemian znajdują się niezróżnicowane formy niepatogenne, które pod wpływem czynników środowiskowych przechodzą stopniowo w wysoko zróżnicowane formy patogenne, które Enderlein opisywał jako "bakteryjne" lub "grzybicze". Możliwa jest też droga powrotna, tzn. patogenne formy mogą przechodzić w formy saprofityczne, w miarę jak środowisko się normalizuje. Prowadząc obserwacje w mikroskopie z ciemnym polem widzenia Enderlein zaobserwował też inne zjawisko. Apatogenne formy nisko rozwinięte - profity (?) mają zdolność rozbijania form złożonych ( to są inne dodatki do paszy - olej lniany, lub Q coś tam). Ostatnio mówi się dużo receprorach i o białkach występujących w nabłonkach Np twojego organizmu i komórek ( śluz i błona komórkowa)-bo tam odbywa się atak tych zarodników ( polipeptydy transmembranowe). Dla tego nawiązałem do tego co sie dzieje z żabami, które 25 lat temu jeszcze były, a już ich nie ma. Wisz co ma żaba na skórze? Śluz. W warunkach fizjologicznych istnieje stan równowagi pomiędzy formami niskorozwiniętymi oraz wysokorozwiniętymi. Jeżeli w wyniku zaburzeń środowiskowych dojdzie do nadmiernego rozwoju form patogennych dochodzi do rozwoju choroby". To samo można zaobserwować w wodzie jako wtórne skażenie. Co powoduje, że nawilżacze powietrza więcej szkodzą niż pomagają. Są podobno jednak takie ( z Ag) bez bakterii. Życzę Ci powodzenia z wymiennikiem. Weź sobie lukaszu bardzo dobrego fachowca. Choć sam nie wiem czy już tacy są? Myślę,że na mnie się za tę radę nie pogniewasz!