walczymy z plagiatem

Wally po prostu skopiowałeś maszynę ze Stanów i juz.Przedtem handlowałeś flexami z USA potem zacząłeś produkować sam ot co.nic zdrożnego tylko nie rób z Wallego Edisona.Co do pomiarów sam wiesz jak się robi-dajesz pomiary analogicznych wyrobów jeden badasz bo cały typoszereg kosztuje jak koszt produkcji,masz papier i puszczasz.Chyba że się mylę - mea culpa.Instytuty zamiast iśc na ilośc badanego produktu łowią złote rybki.