Dodaj zdjęcia

Dodaj załączniki

Post, na który odpowiadasz

Panie P! Pańskie zadania z balonikami zostały skwitowane na forum dyskusyjnym o uprawnieniach tylko dla mgr. inż. Bo tam nie pisało, czy takie przygotowanie zawodowe jest wymagane dla największych winowajców, którzy muszą odpowiadać za uprawnienionych z racji kupna lokalu. Czy też trzeba mieć mgr inż? Otóż szanowny Panie z uwagi na treść zadania nie może być odpowiedzi. Nie wiadomo co jest w balonikach. Jeśli założymy, że w pierwszym jest CO a w drugim CO2 i oba mają to samo ciśnienie, a zamiast zaworów błonę półprzepuszczalną, to pomimo Pańskiego niekompletnego pytania, na które nie odpowiada się, bo nie wiadomo o co chodzi,odpowiiem! Po uzupełnieniu założeń, można wbrew Pana oczekiwaniom i ignorancji odpowiedzieć: będzie przepływ gazów i to w obie strony! W obie strony wymiana informacji z takimi jak Pan jest trudniejsza, bo tu jeszcze nie odkryto praw pokonujących przyswajania wiedzy pomimo CO2 i CO. Nie wiem tylko, czy ma Pan dymiący kominek , czy szczelne okna! Przepływ gazów w balonikach wynika z Prawa Daltona. Kończąc dyskusję w poprzednich tematach wzięła mnie litość nad twardymi dyskami w komputerach. Bo one zaczęły bardzo długo otwierać strony z humorem. A na podstawie obserwacji zachowania komputera w spółdzielni przy rozliczeniach zużycia wody dochodzę do wniosku, że i te twardziele, mogą być pod wpływem CO2! Jak znajdę czas, to zacznę nowy temat. Ale najpierw musze pomóc pewnemu Wojewodzie, który nie ma pieniędzy na szpitale. Ale za to ma pieniądze na pracowników, którzy nie wiedzą co to są ławy kominiarskie. Zamiast ław zajęli się zajmować ustalaniem zarządu dla naszej wspólnoty mieszkaniowej. Który powstał na zebraniu wspólnoty, na którym nie było Kworum. Tak wybrana spóldzielnia zacząła urządzać obchody "wiosny" z udziałem kominiarza w grudniu , lub w lecie. To wszystko są skutki CO2. Bo władza chyba jest szczególnie wyczulona na CO2! Prezesom tak się popierniczyło, że są równocześnie spółdzielnią i spółką. Tylko wpisali się do Kw na "parkingu poza lasami". To obok mnie! Potem jeden Prezes pozwał drugiego w moim imieniu! No i ja przegrałem sprawę: Czy przyciąganie ziemskie działa na wodę na dachu. Czy dziurawy garnek cieknie? Nie wiadomo! Jak zaczęła się dyskusja o wadach nagrodzonej budowy, to gazeta pisała, że blachy są 33 mm. Prawnik, że są 0. 5 mm , ale powinny być 75 mm! Więc chciałem przekazać zerwaną blachę Panu Rektorowi. Ale nie trzeba było. Opinia była: rozebrać dachy! No i przegrałem, nikt nie mógł być stroną pozywającą! Ale nie odstraszam Pana od dyskusji, gdyby Pan nie uznawał jako uprawniony Prawa Daltona, albo o nim nie słyszał kończąć studia wyższe!