Do szanownych

asystent ciesz sie jesli pomimo tego co napisales dziennik ci podpisze, moj kolega pracowal 2,5 roku i powiedzial mu ze "nie bedzie sobie konkurencji robil" znam tez takich co po roku uslyszeli "jak smiesz z tym do mnie przychodzic"...osobiscie uwazam ze trzeba robic swoje i nie sluchac, a z punktu widzenia pracodawcy zastanowilbym sie czy takie postepowanie wplywa na lepsza wydajnosc pracy jego asystenta (mowiac asystenta mam na mysli osobe ktora utozsamia sie z firma na dobre i zle a nie czarna owce...