Gość: Wentylek
2006-10-02 00:00
#16
Jaka taryfa nocna za 2-3 lata?? przecież przeszli na chilową taryfę w Nieczech i Francji , ate kraje inwestują w nasze sieci. Na wysokiej częstotliwości wysyłane siecią z elektrowni polecenia do grzejników -1st , -2st. przecie takie grzejniki już i Polsce sprzedają. A co do wyliczeń Artura, to pc jest ogrzewaniem centralnym gdzie płaci się za ciepło wyprodukowane, więc nie my z "rozbitymi" na pokoje grzejnikami!
Gość: Artur
2006-10-03 00:00
#17
Wentylek nie za bardzo siedzę w prądzie i podobie w pompach cieplnych ale inwetorzy dociekliwi i trzeba sie cały czas dokształcać.
Proszę rozwiń temat o tej taryfie chwilowej i jak to się ma do piecy akumulacyjnych i grzejników konwekcyjnych.
Pompie ciepła trzeba dostarczyć energii elektrycznej zeby wyprodukować ciepła chodzi tylko na jakiej taryfie, bo miałem swiadomość że na normalnej-całodobowej.
O co chodzi z tymi rozbitymi na pokoje grzejnikami.
Dzieki za uwagi
Gość: T. Brzęczkowski
2006-10-03 00:00
#18
To może ja rozwinę, bo sprzedaję takie systemy. To już ma z 10 lat. Elektrownia produkuje pewien poziom energii, zaś odbiór to flalista krzywa. Ogromne zyski daje nawet minimalne spłaszczenie szczytów tej krzywej. Elektroniczne termostaty grzejników "przyjmują " 6 rozkazów . 4 z domowego systemu sterowania 1)"to co ustawione" 2)"obniż o 3,5 st ale nie mniej niż 7st" 3) "trzymaj 7st". 4)" wył. ogrzewanie" i dwa rozkazy z elektrowni 5)"obniż o 1 st" 6)"obniż o 2 st."
Odchodzi się od drugiej taryfy typu "dzień" "noc " bo nie ma już róznic w zapotrzebowaniu na energię w stałych godzinach, często nawet większe są potrzeby podczas tańszej taryfy.
Odrębną sprawą jest niemożliwość stosowania grzejników akumulacyjnych w domach izolowanych. Oddawanie ciepła przez naładowany piec z dynamicznym rozładowaniem przy wył. wentylatorze jest większe niż potrzeby cieplne pokoju, nie da się więc ustawić temperatury, jest za gorąco.
Gość: Radek
2006-10-03 00:00
#19
Pompe ciepla mozna tak ustawic, zeby w tanszej taryfie miala zadana wyzsza temperature pracy. Pompa laduje wtedy zbiornik buforowy a poniewaz noca zazwyczaj obnizamy temperature w pomieszczeniach to nie ma rozbioru ciepla i jest ono magazynowane. Mozemy nagrzac sobie bufor do wyzszej temperatury za mniejsze pieniadze. Oczywiscie w dzien pompa tez pracuje czego nie da sie uniknac.
Pytanie do pana Brzeczkowskiego tak a propos tematu. Chodzi mi o sterowanie podlogowka zrobiona z mat elektrycznych. Jak to jest zorganizowane (termostat pokojowy?) i jaki jest czas reakcji (ogrzania podlogi) od momentu podania sygnalu do pracy? Czy po osiagnieciu temperatury w pomieszczeniu cala mata sie wylacza i podloga robi sie zimna czy idzie to na jakims podtrzymaniu? Pytania laickie ale nigdy sie nie interesowalem tematem wiec jestem ciekaw.
Gość: Robert
2006-10-04 00:00
#20
Sama pompa nie. Z całym układem odpowiednio duży kolektor ziemny itp. Ale te same 1/4 a nawet lepiej mozesz uzuskać nie robiąc pompy tylko izolując dom. Domy projektowane obecnie w Polsce ,zużywają co najmniej 200 kWh/m2 rocznie a aktualne dyrektywy (BBR 2006) zalecają 40 kWh/m2 . Skuteczna izolacja i wentylacja jest trwalsza od ciepłej pompy, ogrzewanie niecentralne bardziej komfortowe, i klimat zdrowszy. Ważną sprawą jest też , że ten większy komfort, trwałość i mamy za mniejszą kasę.
A ja już tyle razy proponowałem Panu T.B. aby pokazał mi taki domek o instalacji zaprojektowanej na zapotrzebowanie 40kWh/m2 i przedstawił uśmiechniętym użytkownikom - jednak wnioskując ze starszych naszych dyskusji On również ich nie widział - no chyba, że sam w takim mieszka i nie widzi świata dookoła bo nie ma np. okien
Dla Artura i pozostałych Dyskutantów:
roczne zapotrzebowanie na prund liczy sie baaardzo prosto i nie warto robić pomyłek na przyszłość - dla przykładowego domku o stratach ciepła w wysokości 10kW (nie licząc zapotrzebowania na c.w.u.):
E=(10kW/40K)*3800(stopniodni wg normy dla wawy)*24h = 22800 kWh
dla założonej ceny kWh = 0,35 daje to przy ogrzewaniu elektrycznym 8000 zł/rocznie
Przy pompie ciepła można śmiało podzielić tę wielkość przez 4.0 co daje 2000 zł/rocznie
Zgodnie z rozważaniami Pana T.B. w jego domku 200m2 i zapotrzebowaniu 8000 kWh, straty ciepła wynoszą 3,5 kW (zgodnie z powyższym wzorem) - śmiać się już nie będę bo mam od tego zajady.
OOoooops ... mała korekta .... zwracam honor - zapomniałem, że Pan T.B. nie ma w domku okien i dolicza sobie zyski z czajnika oraz gorącego kubka kawy, a wieczorami dogrzewa się żelaskiem podczas prasowania.
Dzięki takim "praktykom" jak Pan T.B. obsługuje jednego klienta co mając taki "super oszczędny domek kanadyjski", na ogrzewaniu elektrycznym, co roku wyjeżdża na zimę na mazury do norki 70 metrowej i ogrzewa się drzewem - bo jak mówi "u siebie" to po jednym sezonie "idzie z torbami"
Pozdrawiam
Gość: T. Brzęczkowski
2006-10-04 00:00
#21
Może Pan nopisać, @ jest na www.nie-co.pl to prześlę, oczywiście domy nie maść na zajady.
Czy to trudno wyczytać, że 40 kWh/m2 rocznie w Norwegii też obowiązuje? i czy zna Pan kogoś (poza mną) kto izoluje domy, teraz już zgodnie z dyrektywami 2006 roku?
Gość: krzysio
2006-10-04 00:00
#22
nie bardzo znam przykłady, ale dzisiaj usłyszałem o jednym gościu, który ubiegłej zimy wydał na ogrzewanie mniej więcej tyle samo, co znajomy (domy podobne, w sąsiedztwie) ogrzewając gazem. dlaczego? ano dlatego, że sprawnośc pompy ciepła drastycznie spada wraz ze spadkiem temperatury zewnętrznej. najlepiej spisuje się w okresach przejściowych. przy dużych mrozach jest kicha. pisanie o podzieleniu kosztów przez 4 jest chyba nadużyciem. proszę mnie skorygowac jeśli się mylę
Gość: Artur
2006-10-05 00:00
#23
Robert przypomniałes stary dobry wzór na liczenie ze stopniodni ale wydaje mi się, ze nie uwzględnia on działania automatyki. Ja zastosowałem znaleziony w literaturze wskaźnik godzin pracy w przeliczeniu na moc maksymalną tj. 1700 godz.przy pełnej automatyce. Rzeczywistość leży pewnie po srodku.
Dzieki za odzew.
Gość: Radek
2006-10-05 00:00
#24
nie bardzo znam przykłady, ale dzisiaj usłyszałem o jednym gościu, który ubiegłej zimy wydał na ogrzewanie mniej więcej tyle samo, co znajomy (domy podobne, w sąsiedztwie) ogrzewając gazem. dlaczego? ano dlatego, że sprawnośc pompy ciepła drastycznie spada wraz ze spadkiem temperatury zewnętrznej. najlepiej spisuje się w okresach przejściowych. przy dużych mrozach jest kicha. pisanie o podzieleniu kosztów przez 4 jest chyba nadużyciem. proszę mnie skorygowac jeśli się mylę
A o jakiej pompie mowimy? Moze sasiad ma pompe powietrze/woda? Jesli tak to sie zgodze, ze przy mrozach pompa idzie leb za leb i wychodzi drogo. Do tego moze jeszcze dojsc kilka dodatkowych czynnikow, ktore sprawiaja ze przy wiekszym zapotrzebowaniu pompa traci moc i zre prad jak glupia. Moze jest za slaba do potrzeb budynku? Moze ktos zaprojektowal grzejniki na kociol a potem wstawil tylko do projektu pompe a reszte zostawil jak byla? Ludzie nie maja pojecia jak dzialaja pompy ciepla i jakie musza byc spelnione warunki dla poprawnej pracy.
Pompa solankowa jesli jest dobrze dobrana moca do strac ciepla budynku i jezeli instalacja grzejnikowa/podlogowki jest dobrze zrobiona (odpowiednie srednice rur) to zuzywa tyle pradu ile podaje producent. Dolne zrodlo dla pomp solankowych ma stala temperature w przeciagu calego roku z malymi wachaniami +/- 1C.
Gość: Robert
2006-10-05 00:00
#25
Może Pan nopisać, @ jest na www.nie-co.pl to prześlę, oczywiście domy nie maść na zajady.
Czy to trudno wyczytać, że 40 kWh/m2 rocznie w Norwegii też obowiązuje? i czy zna Pan kogoś (poza mną) kto izoluje domy, teraz już zgodnie z dyrektywami 2006 roku?
Wielokrotnie powtarzałem Panu, że współpracuję z wykonawcą domów w technologii kanadyjskiej - opisywałem też przy naszej poprzedniej dyskuscji ...chyba z rok temu ...mówiliśmy o tym jak je buduje więc nie będę się powtarzał - mimo wszystko nie osiąga takich założeń o których Pan wielokrotnie wspomina, a ja zakładam u niego pompy ciepła.
Dochodząc do meritum - nie znam nikogo kto izoluje budynki wg norweskiej normy i sądzę że w tym tkwi problem bowiem na straty całkowite największy wpływ mają okna, drzwi, wentylacja i co najważniejsze - jakość wykonania budowlanki! Wówczas Pana wełna i styropian na nic się zdają.
Panu mogę tylko życzyć tylko klientów którzy lubią bunkry i nie życzą sobie okien w ścianach i kolejny raz proponuję - spotkajmy się u Pana klienta na pogaduchy ( klienta zadowolonego z Pana usług )
Pozdrawiam
Gość: Robert
2006-10-05 00:00
#26
nie bardzo znam przykłady, ale dzisiaj usłyszałem o jednym gościu, który ubiegłej zimy wydał na ogrzewanie mniej więcej tyle samo, co znajomy (domy podobne, w sąsiedztwie) ogrzewając gazem. dlaczego? ano dlatego, że sprawnośc pompy ciepła drastycznie spada wraz ze spadkiem temperatury zewnętrznej. najlepiej spisuje się w okresach przejściowych. przy dużych mrozach jest kicha. pisanie o podzieleniu kosztów przez 4 jest chyba nadużyciem. proszę mnie skorygowac jeśli się mylę
Zajrzyj Krzyśku w katalog pomp marki NIBE , a ja krótko opiszę:
pompa wielkość 12 -parametry odpowiednio czynnika D.Z/O.P 0/35 C (temp. czynnika z dolnego źródła/temp. zasilania ogrzewania podłogowego)
Qg = 11,7 kW
Qe = 2,5 kW
Sprawnosć 4,68 a zatem podałem bardzo bezpieczną wielkość sprawności układu
Odpowiednio przy 0/50C
Qg = 9,9 kW
Qe = 2,9 kW
Sprawnosć 3,4
Na ten temat nic dodać nic ująć
Pozdrawiam
Gość: Robert
2006-10-05 00:00
#27
Robert przypomniałes stary dobry wzór na liczenie ze stopniodni ale wydaje mi się, ze nie uwzględnia on działania automatyki. Ja zastosowałem znaleziony w literaturze wskaźnik godzin pracy w przeliczeniu na moc maksymalną tj. 1700 godz.przy pełnej automatyce. Rzeczywistość leży pewnie po srodku.
Dzieki za odzew.

Informując klientów o kosztach eksploatacyjnych wychodzę z norm dotyczących audytów energetycznych - one bazują na stopniodnich sezonu grzewczego.
Dzięki temu nie mogą mi zarzucić że moje obliczeniach wyrwałem spod kciuka (choć wiemy przecież że inżynierowi jest on potrzebny :)
Na temat naszych rozbieżności - w praktyce - możesz mieć rację bo pamiętajmy, że przywołane przeze mnie normy bazują na 7 letnim okresie pomiarowym np z lat 80 - i wówczas zapotrzebowanie mogło wynosić 22800 kWh.
A z nowelizacjami norm to wiemy jak jest... czyli jest do d*** :)
Pozdrawiam
Gość: T. Brzęczkowski
2006-10-05 00:00
#28
Gdyby jeszcze coś takiego jak audyt istniało. Założenia do audytu są złe, metodyka zła, uproszczenia zbyt daleko idące, a wynik... równie dobrze można strzelać.
Ale Pan Robert nie wciąż nie napisał.
Gość: Robert
2006-10-05 00:00
#29
Gdyby jeszcze coś takiego jak audyt istniało. Założenia do audytu są złe, metodyka zła, uproszczenia zbyt daleko idące, a wynik... równie dobrze można strzelać.
Ale Pan Robert nie wciąż nie napisał.
pijany czy co?
Zacytuję tylko jedno MOJE stwierdzenie na temat Pana T.B. które zamieściłem pod innym postem:
"Z naszych wspólnych dyskusji dochodzę jednak do prostego wniosku który tłumaczy Pana postawę i brak wiedzy - jest Pan laikiem, osobą która nie ma żadnych podstaw teoretycznych aby prowadzić na tym forum jakiekolwiek dyskusje"
I o dziwo w dalszym ciągu się z nim zgadzam :)
Gość: Robert
2006-10-05 00:00
#30
... no i jedno jest w Pana mniemaniu pewne: "audyt" jest beeeeeeeee natomiast izolacja jest goooooood :)))))
Już się żyg.... chce od tego.