Gość: Paweł
2009-10-24 00:00
#121
Kocioł KMG kupowany jest tylko dlatego że jego cena jest atrakcyjna.Około 1000 zł tańszy od konkurencji.
Ma podajnik tłokowy jak inne ale jego wykonanie ma wiele do życzenia.Wykonany jest niedokładnie.połączenia są niedokładne, spawania są niechlujne, wykończenie wizualne kotła beznadziejne, a malowanie to już tragedia.Wina producenta że zamiast dbać o renomę i markę firmy wypuszcza na rynek tak niechlujnie wykończone kotły.
Cena jednak jest konkurencyjna i do puki będą chętni na te tanie kotły to będzie dalej takie produkował.
Może jednak zastanowi się że klienci obecnie nie patrzą tylko na cenę ale też na wykończenie i wykonanie.
Ja wolałem jednak dopłacić więcej i mieć kocioł wykonany solidniej i ładniej. Postawiłem na kocioł maximus z firmy budmet z czeladzi. Kupiłem go jednak u dystrybutora w Oświęcimiu ponieważ cena była niższa i firma ta ma autoryzacje serwisowe i upoważnionych instalatorów do montażu i przeglądów.
Gość: Paweł
2009-10-24 00:00
#122
Opinia użytkownika kotła hef z innego forum
Witam Was
Jestem tu nowy. Chciałbym wam opisać moje "przygody" z firmą HEF.
Opisze was jak słynna firma hef traktuje ludzi.
31.03.09r zakupiłem w sklepie Maximusa 25kw. Jest to piec tłokowy.
Przyjechała firma (z mojego miasta) zamontował, rozpaliła i... gra.
W piecu paliło sie jeden dzień, po czym nastąpił wielki bum i silnik z motoreduktorem spadł na ziemie.
Urwał sie. Udałem sie do sklepu. Sklep wysłał do hefa reklamacje. Przyjechali gdzieś po tygodniu z hefa popatrzyli i powiedzieli, że zrobią piec ale nie wiedzą jak długo bedzie chodził bo silnik i przekładania są za słabe. Powiedzieli za przyjadą zaraz po świętach i naprawią.
Piec działał zaledwie trzy dni i znowu był wielki bum.
Zaraz po swiętach udałem sie do sklepu. Sklep wysłał reklamacje i cisza.
Dzisiaj facet z hefa zadzwonił i powiedział ze owszem przyjada ale najprawdopodobniej pod koniec maj !!!
Podobno te piece mają wade fabryczną. Przestali je produkować i testują co tam jest grane.
Prędzej nie przyjadą jak nie znajdą wady czyli najszybciej za m-c. W domu mam 15 stopni i nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać.
Dzisiaj dostałem telefon od hefa ze chcą mi wymienić na piec ślimakowy z dopłatą ok. 1000 zł.
Oczywiście nie zgodziłem się na to. Później zaproponowano mi wymiane za darmo ale montaż i demontaż mam zrobić we własnym zakresie. Koszt ok. 1000.
Nie zgodziłem sie na taki układ i hef powiedział ze jak nie to nie i mam czekać.
Sklep w moim imieniu wysłał też prośbę o zwrot kosztów za poniesione straty ogrzewania domu i wody.
Bez rezultatu. W domu mam zimno jak cholera. Ręce opadają.
Ostrzegam wszystkich przed tą firmą, bo jak widać na moim przykładzie liczy sie tylko kasa, a ludzi mają gdzieś.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
Proszę o radę.
VIP
Gość: franc
2009-10-26 00:00
#123
Witam.Ja też jestem szczęśliwym posiadaczem pieca kmg1 i wcale nie żartuje ,że szczęśliwym.Piec kupiłem ok.2 mies temu,z początku nie mogłem go ustawic i palił mi zasobnik na 2 dni,"troszkę" przy nim posiedziałem i teraz spala mi ok.10-12 kg miału na dobę,nie ma żadnego wydymania ani kopcenia z pieca ,naprawdę sprawuje się ok. Ogrzewam 212m2 dom 7 letni ze styropianem w srodku.Piec ma sterownik st37,a ja dodatkowo zastosowałem pokojowy regulator tem. Jeżeli ktoś chce szczegóły ustawienia pisac franc128128@wp.pl
Gość: dodan
2009-10-29 00:00
#124
dobrze jest przeczytac jakas pozytywna opinie o tym piecu, jak ktos ma takie to niech pisze, moze wyjde z deprechy ze takiego gniota kupilem:-)
Gość: Maxi
2009-10-29 00:00
#125
Witam
jestem użytkownikiem tego "cuda" od 2 lat. Poprzedni rok był pierwszym całym sezonem i nie wiedziałem czego sie spodziewać po tym piecu.Dodam że mam nowy dom w tech. kanadyjskiej-dobrze ocieplony o pow. 130m2. Ta informacja jest ważna bo to ile spaliłem moze porazic nie jednego (a poraziło już p. Krzysztofa) .
Wracając do meritum, porzedni sezon od 07-08-2008 do 30-03-2009 paląc w piecu KMG-1 na oc i cwu spaliłem 2 czyt.dwie tony ekogroszku. c.a za 1450 zł plus dodatkowe 300 kg eko itak do do lata czyli za około 1750 PLN . pytanie czy to dużo ? czy mozna jeszcze zejśc niżej .
pewnie zaraz będa głosy że mailem zimno w domu .
Nic z tych rzeczy średnia temp. w dzień przez cały okres 20,5 st. wieczorem 23st . system grzejnikowy plus podłogówka.
Zasobnik starczał mi na jakieś 1,5 do 2 tygodni. Dzis juz wiem że sadza jaką miałem w potężnej ilości cały dach i okolica, wynikała z złej jakości opału . Obecnie mam droższy ekogroszek (ekoret) wymieszany z droższym miałem i prawie nie mam sadzy . Bajką jest że sadzy nie będzie zawsze bedzie bo to co spalamy (jaka metoda i loscią poietrza itd) zawsze bedzie kopciło.
Mozna wiele pisać na temat wykonania kmg-1 , ja wiem tyle że ten piec jest dobry i jeśli pochodzi mi przez7 no moze przez 10 sezonów bez awarii :), to nic więcej mi nie potrzeba.
Mój kmg-1 jest z Pidem, chyba go kupowałem jako jeden z pierwszych z tym sterownikiem.
Pozdrawiam
Gość: dodan
2009-11-10 00:00
#126
super, bardzo podoba mi sie to co piszesz, czy mógbys mi wysłać na priva albo napisac na forum jakie masz ustwawienie? bo ma taki sam piec z pidem wlasnie i palil mi w tamtym sezonie jakies 45-60 kg na dobe ale dom byl swiezy i mokry? Z góry dziekuje Pozdrawiam
Gość: Maxi
2009-11-15 00:00
#127
moje ustawienia:
9.44
10.2
11.80%
12.67%
13.18%
14..67%
15.65s
16.1400s
17.20s.
18.11min
19.35s
20.1%
21.48
To są ustawienia po wielu godz. spędzonych w kotłowni.
Obecnie zasobnik ładuje dokładnie co 14 dni . Oczywiście widać jak jest na zewnątrz szczególnie dziś (+9) ale w końcu to jest jesień :). Dodam że przy bezwładności moich ścian oraz stropów nie palę całą dobę ! .Piec chodzi średnio na 24 h około 5-6h i to jest max. Utrata ciepła przez dom to około 2 do 3 stopni na 17godzin. Tak więc gdybym palił przez 24 h to miałbym saune i najważniesze niezależnie czy jest +9 czy minus 10. Jest to chyba też odpowiedź dla tych co mówią że dużo schodzi opału , poprostu macie za dużą stratę energii . Dla mnie było by fajnie gdyby sterownik miał funkcję przejścia w stan wygaszania o określonej godzinie ale narazie można tylko pomażyć . :)
pozdr
Gość: dodan
2009-11-16 00:00
#128
Jakoś mnie nie zaskoczyles tymi ustawieniami, mam praktycznie takie same przynajmniej te najważniejsze, roznice ma w pozycji 18 czyli przerwa w trybie nadzoru ja mam 30 min ty 11, nie wiem czy to ma jakies znaczenie? druga pozycja to 9 ja mam zakres ustawiony na 5, oraz pozycja 20 moc nadmuchu nadzoru mam 0% reszta prawie taka sama, a jaka masz temperature pieca, ile powietrza i jaka moc? Chyba by mi sie niechcialo codzienie rozpalac w piecu bezsensu
Gość: dodan
2009-11-16 00:00
#129
moze ty masz poprostu przewymiarowany piec? jesli tak to współczuje ci
Gość: jasiek
2009-12-09 22:49
#130
Kupiłem rok temu KMG1 i od tej pory mam w domu kuźnię (ściany, sufit, podłoga czarne) przy piecu jestem co dwie godziny i wygarniam popiół z rusztu ponieważ się spiętrza nawet do 10 cm i blokuje przesuw.
Sądzę, że wynika to z niechujnego wykonania rusztu (jest szorstkie, porowate) popiół zamiast zsypywać do popielnika, spiętrza się ograniczając przedmuch świeżego paliwa, w efekcie piec zaczyna dymić i to nie zaleznie czym sie pali.
Z klasą ekologii "A" nie ma nic współnego, czyste oszustwo.
W kazdym innym uklad paliwowy jest pochyły, tu poziomy i z tąd problem.
Oczywiscie wszedzie spawy nie wyczyszczone, obudowa na naroznikach ostra jak żyletka, już poprzecinałem sobie kilka razy dłonie i poszarpałem ubranie. Koszmar.
Zdecydowanie odradzam ten produkt. Lepij dolozyć trochę pieniedzy i kupić coś firmowego na groszek.

Paląc w tłokowym miałem, codziennie węglarka popiołu, przy groszku znacznie mniej ale cena wysoka zwłaszcza, że tłokowy bardzo źle pali inne paliwa oprócz miału (dużo się traci na produkcję sadzy), straty nie bedzie jezeli znadzie sie kupca na sadzę a ta jest wszedzie w domu na swoim dachu a nawet sąsiada. Mozna nieco zmniejszyć ilośc sadzy zwiekszając nadmuch, ale nawet 100% nie zlikwiduje czarnego dymu a efekt - całe ciepło wyrzucone przez komin.

Gość: jasiek
2009-12-09 23:27
#131
I jeszcze jedno, dołączę się do akcji odszkodowania za straty moralne zmarnowany czas i pieniądze



Słuchajcie udało mi sie pozbyc tego beznadzienego kotła KMG1. Odzyskalem 50% kasy, więc nie jest żle, ale niesty współczuje nabywcy, ale nie miałem innego wyjścia.
Z Hefa jestem bardzo zadowolony, ekonomia, jakośc prostota obsługi i czysta kotłownia. Nikt mi juz głupot nie wmówi że przy piecu weglowym nie moze byc czysto w kotłowni. Szczerze mówiac gdyby nie badziewiasty piec KMG-1 nigdy bym nie kupił HEF-a ze wzgledu niestety na cenę, ale warto było dolożyc 2500 i zapomnieć o spedzanych godzinach w kotłowni. A swoja droga może by warto zmusić producenta do jakiś odszkodowań za straty moralne jakie wprowadził sprzedajac taki bubel, ciekawe co o tym myslicie? Uważam że kazdy kto zakupil taki pseudo piec kopciuch powinien dostać zwrot całej kasy. Zastanawiam sie czy nie wziąć prawnika i wywalczyć odszkodawanie. Żyjemy w innych czasach, prowizorka była domeną PRL-u teraz juz sa inne czasy, klient wymaga bo płaci. Możemy wrecz stworzyc komitet mniej lub bardziej formalny i powalczyć o odszkodowania. DOŚĆ Z TANDETą, wystarczy że wkoło sama chińszczyzna, trzeba byc dymnym z polskich wyrobów a z dziadostwem walczyć. POZDRAWIAM WSZYSTKICH, czekam na odzew
Gość: dodan
2009-12-10 11:19
#132
Mowiac uklad poliwowy to co masz na mysli, bo nie rozumiem? Chodzi ci o pochyl przesuwania sie spalonego wegla do poipielnika? Ja ten piec mam od lutego tego roku i po doswiadczeniach palenia nim od lutego do maja.....zalozylem sobie piec na propan ze zbiornika i teraz jest ok. Po trzy miesiecznych doswiadczeniach z tym piece stwierdzilem ze dalem sie nabrac jak inni uzytkownicy tego pieca, dach czarny itp. Poniewaz mam juz piec gazowy, wiec nie bylo juz sensu sprzedawac tego smierdziucha KMG-1, bo zamierzam nim palic tylko przy duzych mrozach czyli jakies -15 -20 stopni, a takie wystepuje u nas w zime przez jakie gora 2 tygodnie, ale na sama mysl ze jak przyjda takie mrozy to bede zmuszony go wlaczyc (chocby z tego wzgledu ze zostalo mi 0,5 tony ekogroszku z poprzedniej zimy) to robiy mi sie nie dobrze na sama mysl, ale musze no bo i pompki musza popracowac..., a moze ktos wie czy przy tym piecu mozna jakos "recznie" bez odpalania sprwaic zeby pompka na wymienik i na sprzeglo popracowala sobie? Jaś masz KMG z pidem czy st-77?
Gość: jasiek
2009-12-12 19:06
#133
Mam piec z PID-em i tylko ten element plus dmuchawka jest normalne (czyli działa bez problemu) reszta nadaje sie na złom.
PID-a ustawiłem na sztywno, czyli po włączeniu daje pełną dawkę powietrza bez modulacji strumienia - w tym piecu to nie potrzebne, powietrze musi przedmuchać spietrzone paliwo i popiół na palenisku.
Wszyscy sie skarżą na dymienie, jest to efekt spiętrzania się popiołu na palenisku, które po czasie ogranicza przepływ powietrza przez miał i tak to powoli narasta, że w efekcie jest mnóstwo dymu i niewiele ciepła (aby sprawdzić wystarczy pogrzebaczem ruszyć żar).
W efekcie piec zachowuje sie jakby rozregulowany - nasza reakcja to ręczne zwiekszenie nadmuchu i tak w kółko.
Dym powoduje osadzenie się sadzy na sciankach a ta jest izolatorem ciepła i w ten sposób grzejemy otoczenie nie dom.
Czas szybko upływa my grzebiemy w kotle, sadza lata po domu, wszedzie pełno dymu i tak co zima.
A producent liczy kase, leżąc popija piwko i sobie mysli - ale się fajnie w życiu ustawiłem.

P.S.
Kupiłem miał odsiewany z wegla (taki bez kamienia i piasku) na początku był mokry (sprzedawca polewa wodą żeby wiecej ważył) i z poczatku ładnie się paliło (oczywiście co chwilę biegałem do pica reką poychać miał bo mokrego KMG1 nie podaje) po kilku dniach coś się stało i cały czas tworzyły sie spieki, skorupa i tym podobne. W końcu doszedłem do wniosku, że miał musi być mokry, tak wiec nalałem pół wiaderka wody do zasypnika i wymieszałem to błoto i .......... KMG-1 ożył.
Teraz co pół godziny biegam jedną reką grzebię w zasypniku a drugą wypycham popiół z rusztu.
Mam nadzieję, że zima bedzie dla posiadaczy KMG1 łaskawa.
Gość: dodan
2009-12-15 11:50
#134
ale przerąbane, niech szlag trafi producentow tego pieca!! Nie wyobrazam sobie biegać co pógodziny do pieca i pchac go:-)), bo ok 10 godzin nie ma mnie w domu, czlowiek musi pracowac i zarabiac kase a nie za przeproszeniem p...........sie z piecem. Ale zgadzam sie z tobą, iz jedyna rzecza na poziomie w tym piecu to sterownik perfecta, reszta faknycznie nadaje sie na tylko zlom i pewnie bym tak zrobil, ale zupelnie nie kalkuluje mi sie kupowanie nowego piec w momencie gdy uzywam go 2 tygodnie przez rok. Ja palilem ekogroszkiem w sumie mokrym i nic nie musialem popychac, ale walił z komina czarny dym jak nieszczescie, teraz jak zaczne w nim palic to przynajmniej raz dzienie bede zrzucal popiol do popielnika moze to cos da.
P.S.
Co to znaczy na sztywno? chodzi mi o tą modulacje strumienia? mozesz troche to wytlumaczyc? Mozesz wogole podac jakie masz u siebie ustawienia przy miale? Nie moge sobie darowac, ze taka glupote zrobilem, iz kupilem taki piec............
Gość: jasiek
2009-12-15 18:55
#135
na "sztywno" to znaczy nadmuch powietrza jest stały. Wyłaczona jest automatyczna regulacja mocy nawiewu. W momencie załączania się pieca, dmuchawa podaje powietrze z ustawioną moca az do wyłaczenia pieca.
Jeżeli jest automat, to po osiagnieciu pewnej temperatury zmniejsza nadmuch i tak nieraz trzyma kika minut, nieraz nawet cały czas piec tak moze pracować.
w zalezności od rodzaju paliwa ustawiam różną moc nadmuchu.
Jedyne paliwo jakie w miare pali to miał z wójka ale od posredników, którzy chszczą miał, dodając kamień i piasek.
Ale to oszustwo ma tę zaletę, że po wypaleniu węgla, podajnik przesuwa kamienie i piasek z popiołem nie spietrzając się na ruszcie.
Po spaleniu mam ok 40% odpadu a 10 litrowego popielnika nie mogę udźwignąc tyle te kamienie z piskiem ważą.

Jeżeli ktoś myslący o kupnie pieca przeczyta ten post to informuję że - KMG1 to wyjatkowe nieporozumienie a kotłobud z Ośka to domorosły kowal chcacy młotkiem i kowadłem wyprodukować telewizor.
Brak w tym ustrojstwie logiki inżynierii technicznej. Za to pieniadze płyną szerokim strumieniem.

pozdrawiam,