Gość: Włodek
2009-03-19 00:00
#91
Witam.Od lutego jestem posioadaczem kotła KMG-1 25 kw.Moja powierzchnia do ogrzania to 160 m.Poczatkowo paliłem eko groszkiem.Po miesiacu palenia przerzuciłem sie na miał 25 kJ co mnie mile zaskoczylo.Spalanie ok 30 kg na dobe przy tem zewnetrznej o stopni.Co o tym sadzicie.?Jesli chodzi o wykonanie tez nie mozna sie do czego przyczepic jedna widzialem lepsze i dokladniejsze wykonanie ale nie w tym przedziale cenowym.Mialem do wyboru slimaka KBO ale nie załuje swojej decyzji.Narazie jest dobrze.
Gość: Krzysztof
2009-04-04 00:00
#92
Czy ktoś zastanawiał się dlaczego u jednych użytkowników kotłów Stalmark,KMG ( i nie tylko )jest problem z sadzą a u innych niema żadnego problemu. (dotyczy to wszystkich kotłów z podajnikiem tłokowym.)
Badania w Zabrzu przechodzą wszystkie kotły i niema takich problemów z sadzą .Czy to zasługa opału, odpowiedniego ciągu kominowego , odpowiednich ustawień . Pewnie tak ale co zrobić z użytkownikiem co ma takie problemy i ma już wszystkiego dość. I kotła , i sadzy , i kupowania co chwile nowego opału do prób. Pytanie gdzie kupić dobry opał i zapomnieć o sadzy i innych problemach skoro na składzie mają ekogroszek który jest bardzo drogi ale jest z niego pełno sadzy.
MAMY OPAŁ KTÓRY SPRAWDZIŁ SIĘ 99% I KLIENCI NIE MAJĄ ŻADNYCH PROBLEMÓW Z PALENIEM TYM OPAŁEM. Testujemy teraz ten opał w kilku kotłach u użytkowników którzy mieli właśnie taki problem z innymi opałami i sadzą .Jest to opał idealnie nadający się właśnie do takich kotłów tłokowych.
Parametry opału podam niebawem . Będzie on wystawiony niebawem na naszym sklepie internetowym eko-kotly.pl
Już niedługo będzie on w sprzedaży w workach pakowanych po 30 kg ( obecnie jest luzem) i będzie go można kupić w każdej ilości z dostawą na paletach do klienta. Trwają tylko negocjacje co do ceny i kosztów wysyłki na całą Polskę. Nie chce robić reklamy producentowi tego opału ale jeżeli sprawdzi się w 100% to dlaczego niestosować właśnie tego opału do kotłów z podajnikiem tłokowym.
Zainteresowanych i mających problemy z sadzą proszę o kontakt 606689278 postaramy się wysłać państwu daną ilość worków do próby ( oczywiście odpłatnie)
Gość: (gość)
2009-05-01 00:00
#93
To, że jedne kotły tłokowe kopcą, a inne nie, być może, ale nie w przypadku kotła KMG1. Przy obecnej konstrukcji kotła, to ten kocioł kopcił, kopci i bedzie kopcił, jeśli nie będzie zmiany konstrukcji. Jeśli jest dym, to są sadze i w wymiennikach kotła, czopuchu i kominie. Nawet ten nisko kaloryczny Jaret też kopci, ale trochę mniej. Cały problem polega na tym, że przy rozpalaniu obojętnie jakim ekogroszkiem nisko czy wysoko kalorycznym, kiedy żaru na ruszcie nie jest za dużo, pali się dobrze prawie bezdymnie (na tej podstawie chyba są wydawane certyfikaty kotłów ekologicznych), ale przy dłuższej eksploatacji, kiedy popiołu jest mniej więcej do wysokości drzwiczek, przy każdej porcji opału jest dymienie. Tego problemu w tym kotle się nie uniknie. Powód: za mała powierzchnia paleniska w stosunku do grubości porcji paliwa i za mało powietrza. Jeśli zmniejszy się porcje paliwa, to nie osiąga zadanej mocy do powierzchni domu. Dla kupujących ten kocioł powinien być przestrogą,że jeśli kogoś nie stać na droższy opał ekogroszek, a tylko na miał, to być może będzie mniej dymił i będzie palił, natomiast jeśli ktoś ma zamiar palić ekologicznie bez dymu,bez brudzenia się w sadzach, ale tylko ekogroszkiem, to tylko kocioł RETOROWY, gdzie nowa porcja paliwa jest pod żarem , a nie zsypywana jest na żar, jak w kotłach tłokowych. I to jest powód dlaczego nie ma dymienia i fruwających sadzy na dachu. Zastanawiam się, na jakiej podstawie ten kocioł otrzymał certyfikat kotła ekologicznego,który prezentuje i wciąż reklamuje Eko-Dom. Jest duże prawdopodobieństwo, że otrzymał certyfikat po jednej czy dwóch godzinach palenia (tak jak wyżej wspominałem palenie w miarę bezdymne), ale przecież kocioł jest użytkowany w pracy ciągłej, kiedy popiołu nagromadzi się do wysokości drzwiczek, zmiejszając tym samym powierzchnię paleniska. A jeszcze jedna sprawa. Niektórzy użytkownicy Stalmarka twierdzą, że mają ponad 200 otworków powietrznych na ruszcie paleniska, a KMG1 z roku 2006 , trzy rowki na szerokości paleniska w odległości około 2cm, w tym jeden rowek najwęższy z reguły nie drożny.
Gość: Stanisław
2009-05-04 00:00
#94
Witam.Z tego co wiem to te 200 otworow jak Pan pisze w Stallmarku nic nie daj.Kocioł kopci jak z fabryki opon.Kmg-1 teraz tez ma otwtki w palenisku z tym ze zmienili teraz na żeliwne moze w tym tkwi problem?Warstwa nie bedzie tak szybko stygła wiec bedzie miała wyzsza tem.i moze dopali sie sadza.Pozdrawiam.
Gość: dodan
2009-05-08 00:00
#95
Jam mam KMG-1 z 2009 i kopci tak samo, po 2 tygodniach palenia mialem caly dach w sadzy, strasznie zaluje ze kupilem ten piec, moglem kupic opala z sekomu on ma zastosowany deflektor ceramiczny nad i z boku paleniska, ktory pozwala dopalic sadze inne gazy, i przez to nie kopci tak strasznie
Gość: tomasz
2009-06-27 00:00
#96
Niestety jestem po wymianie pieca KMG1. Jestem załamany ze wydałem 7000 w błoto. Piec jest zły konstrukcyjnie, właśnie przez sadzę na dachu wymieniłem go na Hefa. Mam nadzieje że wiecej nie będę musiał myśle o piecu. Nigdy wiecej samoróbek od pana Kazia
Gość: Artur
2009-06-27 00:00
#97
Witam, już udało mi się wypowiedziec na temat kotła KMG-1 (koło lutego 2009). Na początku byłem baaardzo niezadowolony, potem po zmianie paliwa było dużo lepiej i nawet stwierdziłem, że jest OK. Teraz w okresie letnim, po długiej przerwie od odwiedzinkotłowni mogę powiedzieć, że wybór tego kotła to POMYŁKA. Walka z ustawieniami sterownika, walka z różnymi gatunkami opału, walka z sadzą, walka z brudem, walka z samym sobą ( a zimą grzać trzeba). Co prawda pod koniec sezonu stan wiedzy na temat tego kotła był już bardzo duży i stan zadowolenia wzrósł w porównaniu do pierwszych dni użytkowania, ale... piekielne urządzenie zawładneło moim życiem. Teraz mogę stwierdzić, że tak nie powinno być. Kto kupuje samochód w tej cenie i przez pół roku walczy z jego wadami, napewno miej kierowców niż użytkowników tego kotła. Bez sensu. Najzabawniejsze jest to, że sezon simowy zbliża się nieubłaganie i od nowa czeka wszystkich użytkowników wlka i poszukiwanie dobrego opału ( a takiego się nie znajdzie do wiosny). Jedynie stan portfela i wysoka odwaga cywilna moga nam pomóc podjąć jedyna słuszną decyzję, mianowicie: zmienić kocioł!!! Tylko na jaki? Jeżeli na eko-groszek to na taki w którym od nowa będziemy bawili sie pewnie w ustawienia opytmalne sterownika, ale chyba nie będzie tak źle jak przy kotłach KMG. Oczywiście jest to tylko moja osobista opinia na temat tego kotła.
Na pocieszenie dodam, że można dokupić dodatkowy panel sterujący do Perfekt T. Kosztuje to w granicach 200 pln brutto (razem z kosztami wysyłki - panel trzeba przerobić) wiec w tym roku będzie walka z sterownikiem ale z poziomu mieszkania, kocioł jest 2 piętra niżej. pozdrawiam.

Gość: Dodan
2009-06-29 00:00
#98
Witam. Przylaczam sie do glosu Artura i Tomasza. Budujac domek najwiekszy blad jak zrobilem to kupno KMG. Po dwoch tygodniach palenia tym wspanialym piecem dach czarny od sadzy itp. i do tego jeszcze jak zrobilo sie cieplo gdy wylaczylem piec zeby go wyczyscic, a potem wlaczylem to byl juz w nadzorze jakies 65 -67 stopni zanim zaczol pracowac sterownik to w piecu juz wygaslo co za jakies g.... Wiec stwierdzilem, ze koniec z tym.... Na poczatku mialem zrobic tak jak Tomasz wywali g...oknem i kupic nowy dobry piec, ale potem pmyslalem tak jak Artur ze moze przy nowym piecu dach bede mial czysty ale nie uwolni mnie to od czysczenia co drugi dzien, i problemow co zrobic z popiolem, dosypywan wegla i brudu wszedzie, wiec stwierdzilem ze zostawie na razie kopciucha, a ze kotlownie mialem tak przygotowana ze mogla byc z dwoch sytemow zasiana. Wiec zdecydowalem sie na propan z butli i piec kondensacyjny o dziwo byl tylko o 1 tysiac drozszy ni g... pod nazwa KMG. Teraz mam czysto i schludnie i wg moich przeliczen nie wiele drozej jak przy badziewiaku, ale na wszelki wypadek przedluzylem sobie komin rura stalowa ocieplona, wrazie potrzeby uzywania kopciucha. Moze lepszy ciag i wydluzony wylot spowoduje to ze nie bedzie syfil tak dachu. Prosba do Tomasza napisz tu na forum jak doswiadczenia z helfem czy sie oplacalo i czy nie brudzi dachu jak nasz smierdziuch. Pozdrawiam
Gość: tomasz
2009-06-30 00:00
#99
Witajcie, troche za któtko aby poznac wszystkie zalety Hefa, tak, o wadach nie wspominam bo w porówniu do KMG to wcale ich nie ma. Pale dopiero 6 dni i to jedynie na wode , ale naprawde nie ma co porównywać. To tak jakbys zamienił poloneza ma mercedesa. W ciagu 6 dni spalił niewiel ponad 10 może 12 kilogramów ekogroszku, a woda ciepła 50 stopni. Nie ukrywam ze sukces to dobry fachowiec do montazu pieca, tak jak zainstlował i ustawił sterownik, nic nie musiałem poprawiac. Dodam ze przy KMG nauczyłem sie wszystkiego o sterownikach, wiec wiem co pisze. Piec przy podtrzymaniu mam ustawiony na przdmuch co 90 minut, w KMG zgasłby mi juz ze 2 razy w tym czasie i niema zadnego dymu z komina nawet przy dokładaniu trzeba się naprawde wpatywac żeby coś zobaczyc. Jeszcze raz wszystkim mówie nie warto kupować samorobek bo tak nazywam ten piec KMG-1 to badziew i sprzedam go chetnie komus kogo nie lubie, bo wtedy zemsta przy takim piecu może byc frajdą. Przepraszam za ciety języczek, ale zapewniam że każdy tak bedzie mówił jak popali dłużej w takim tandetnym piecu> Kupujcie porządne piece, ja wybrałem Hefa i jestem jak narazie bardzo zadowolony, napewno są tez inne dobre piece . Mój wybór to desperacja, dlatego siegnołem po nawyższą półke aby miec spokój. Pozdrawiam wszystkich którzy się mecza z tymi pseudo piecami.
Gość: Dodan
2009-07-01 00:00
#100
Tomasz ciesze sie ze jestes zadowolony czyli wymieniles tlokowca na slimaka, ale jaki model wzieles multi z mozliwoscia palenia mialem? Ma sterownik PID? 12 kg na 6 dni - ho, ho, ho to wychodzi 2kg na dzien, to naprawde niezly wynik badziewiak pewnie 10 na dzień by spalił:-))
Gość: zbirek
2009-07-01 00:00
#101
no mi tak teraz wychodzi około 8 kg na dobę :(
Gość: dodan
2009-07-02 00:00
#102
ten piec nawet pali wiecej niz inne :-((
Gość: zbirek
2009-07-02 00:00
#103
Akurat w sierpniu minie rok jak się w nim pali, bez wygaszania do tej pory ,no i roczne spalanie dla niego wyniosło około 9 ton miału, ogrzanie wody dla dwóch rodzin,razem 5 osób. dom 200 m2 nieocieplony.Takie jest podsumowanie roczne.
Gość: dodan
2009-07-03 00:00
#104
to raczej sporo generalnie ludzie mowia, ze ich piece pala w przedziale od 5 do 7 ton na zime, poprawke mozna tylko wziac na nieocieplony budynek, moze to powoduje ze sporo ci pali
Gość: tomasz
2009-07-22 00:00
#105
Słuchajcie udało mi sie pozbyc tego beznadzienego kotła KMG1. Odzyskalem 50% kasy, więc nie jest żle, ale niesty współczuje nabywcy, ale nie miałem innego wyjścia.
Z Hefa jestem bardzo zadowolony, ekonomia, jakośc prostota obsługi i czysta kotłownia. Nikt mi juz głupot nie wmówi że przy piecu weglowym nie moze byc czysto w kotłowni. Szczerze mówiac gdyby nie badziewiasty piec KMG-1 nigdy bym nie kupił HEF-a ze wzgledu niestety na cenę, ale warto było dolożyc 2500 i zapomnieć o spedzanych godzinach w kotłowni. A swoja droga może by warto zmusić producenta do jakiś odszkodowań za straty moralne jakie wprowadził sprzedajac taki bubel, ciekawe co o tym myslicie? Uważam że kazdy kto zakupil taki pseudo piec kopciuch powinien dostać zwrot całej kasy. Zastanawiam sie czy nie wziąć prawnika i wywalczyć odszkodawanie. Żyjemy w innych czasach, prowizorka była domeną PRL-u teraz juz sa inne czasy, klient wymaga bo płaci. Możemy wrecz stworzyc komitet mniej lub bardziej formalny i powalczyć o odszkodowania. DOŚĆ Z TANDETą, wystarczy że wkoło sama chińszczyzna, trzeba byc dymnym z polskich wyrobów a z dziadostwem walczyć. POZDRAWIAM WSZYSTKICH, czekam na odzew