Gość: :)
2005-03-01 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
uwolniona energia z balona który był bardziej napompowany zadziała jak silnik odrzutowy i przy wyrównywaniu ciśnień balon odleci
Gość: Jarek
2005-03-03 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Załóżmy, że mamy balon, z którego się wykręca takie różne pudelki i inne kształty - zakładam, że wszyscy wiedzą o co mi chodzi. Jeżeli rozkręcimy takie połączenie pomiędzy dwoma "komorami" nie zauważyłem aby doszło do czegoś niezwykłego. nie wiem czym ma się różnić połączenie przestrzeni balonów przez rozkręcenie od połączenia przez otwarcie zaworów.
Oświeć nas guru, podaj założenia albo walnij prosto z mostu O CO CI CHODZI?
Gość: -
2005-03-03 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Ba! Żeby to ktoś wiedział?
Gość: praktykant
2005-03-03 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Dla speca od izolacji wewnętrznej i alergików rozwiązanie takiej zagadki powinno być dziecinnie łatwe.
Gość: J.A.
2005-03-04 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
nie ukrywaj się jak masz wiedzę to nie bój sie konfrontacji. Myślałem podobnie jak ty do spotkania się z TB
Gość: praktykant
2005-03-05 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Po drugiej stronie lustra?
Gość: :)
2005-03-08 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Nic się nie stanie. Balony nadal będą istnieć.
Gość: >:-D
2005-03-08 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Niekoniecznie zależy co w nich było. Mogły wybuchnąć, choć oczywiście wychodząc z równania energii i materii to nadal będą istnieć tylko w trochę innej formie.
Gość: sasza
2005-03-11 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Nic się nie stanie.
Gość: ALL
2005-03-19 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
no właśnie, nic się nie stanie, ponieważ w balonach jest jednakowe ciśnienie.. różnią się jedynie objętością..oczywiście jeżeli założymy, że obydwa baloniki są wykonane z "idealnej" gumy, a najlepiej pominiemy jej wpływ...
Gość: S MARC
2005-05-04 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Panie Perelman!
Nie dotrzymuje Pan słowa. Widocznie między dmuchaniami w balonik gulnął sobie Pan coś mocniejszego? A tego w zadaniu nie było. Nic nie było w zadaniu oprócz 2 baloników, przewodu i balonów. Pan wie jakie teraz sa straszne zadania z fizyki dla maturzystów? Wieść niesie, że Profesorowie z Politechnik nie dostali by się na studia. Mieli podobno kłopoty z zadaniami z fizyki! Początkowo ich winiłem za nieuctwo. Bo znam ich "osiągnięcia" z autopsji. Nawet w prasie fachowej dotyczącej wentylacji. Ale być może były zadania bez rozwiązania z powodu braku danych. Może Pan pomagał je układać? Wiec niech Pan nas w końcu oświeci o co Panu chodziło. Ja sądziłem, że o wyrównanie wszystkich ciśnień w naczyniach połączonych? Łącznie z tymi ciśnieniami wynikającymi z Prawa Daltona? Z gulnięciem włącznie! Bo zapewne chodziło Panu o chuch? Ale nie jestem pewien! Bo u nas w br. Pan Rektor zaczął na egzaminie udawać Salwadora Dalego! Może miał w pokoju CO2> 1.5%? Ale nie wiem, bo chyba nie dmuchał w balonik? Dziewczyna chyba zaliczyła. Widzowie tak osłupieli z wrażenia nad jej poziomem wiedzy w temacie egzaminu, że aż prasa lokalna o tym pisała. Ludzkie Panisko! Jak ja zdawałem egzaminy, to dla pocieszenia gawiedzi chodziły legendy o Profesorze Polaku! On podobno zadał studentowi i Komisji tylko 1 pytanie egzaminacyjne ( Komis z Części Maszyn!): Jakie smarowanie miała stara angielska maszyna do szycia (typu nie pamiemtam). Gdy ani student ani Komisja nie odpowiedziała postawił studentowi 3! Na pytanie Komisji jednak dał odpowiedź: Piórkiem Panowie, piórkiem! Więc czekam, co według Pana było z tymi balonami!
Gość: T. Brzęczkowski
2005-05-04 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Pogratulować dobrego "piórka". Z wentylacją i profesorami sprawa jasna, CO2 to nie trucizna, wymiany powietrza na kubaturę nie na człowika, to się fajnie krytykuje, bo oczywiste nawet dla betonu, (choć nie zawsze chcą przyznać).
Gość: spostrzegawczy
2005-05-06 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
Moze chodzi o operacje plastyczne biustu "balony" )?
Gość: Wally
2005-06-08 00:00
Re:Dla miłośników Bernouliego
W pytaniu były dwa balony..zobaczcie ilu jest już zrobionych w Balona na tym własnie forum .
Gość: S MARC
2005-06-24 00:00
Re:Dziś już jest lato! To dla moich ulubieńców Kominiarzy!
Informuję niniejszym: Kominiarzy i Prezesów Spółdzielni!
Dziś, czyli Św. Jana zaćzęło się lato! Co prawda definicja lata jeszcze nie jest objęta rozporządzeniem wykonawczym do Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 16.sierpnia 1999 r Dz.U. nr.74.836, który zapomniany przez prezasów spółdzielni ma status obowiązujacy! A zgroza bije z tego Dz.U i z twierdzenia, że w celu właściwego urzytkowania budynków "należy" przeprowadzić kontrole okresowe, a jeszcze gorzej, że powinny być one w porze wiosennej. Słyszycie kominiarze i prezesi! Zapomniano znowelizować! Może zamienić pory roku! Niech prezes ogłasza: uwaga jest wiosna. Wiosnę przynosi kominiarz!Ale z woli prezesa. A tak liczyłem, że GUNB administracyjnie wprowadzi wyjaśnienie do pojęcie: "wiosna"! Ale nie oni aktualnie pracowali nad ustawą o własnością lokali z 20004 r. Tam ma być podobno zapisane, że jak chce się kupić lokal na wolnym rynku , to trzeba sprawdzić protokół odbioru wentylacji. Bo na moim osiedlu, jak kominiarz przyszedł pierwszy raz w lipcu 1996r, to zapisał osiedle spółdzielni. A jak kominiarz coś zapisze a urząd przyjmie to koniec. Niedotlenienie mózgu masz już zapisane do końca życia. Oczywiście krótszego z powodu objawów kwasicy. To podobno jest przez Krebsa i Newtona. Po pierwsze jak oddychasz to wydzielasz "ditlenek węgla". To jest CO2 naukowo nazwane, dla marynarzy z okrętów takich jak KURSK. Oni nie znając rozprawy o ditlenku węgla nie słyszeli o wskaźniku Pettenkofera.Stąd podusili się od razu. A my stopniowo. Bo jak pisałem MZiOS też nie. Stąd czytając na www u harcerzyków zobaczyłem o 2% CO2 jako wartości granicznej w powietrzu. Pisałem o jabłkach które jak oddychają tlenem, to się starzeją. Ale od nadmiaru CO2 skórka im się marszczy- kwasica! No i w sukurs mi przyszli górnicy. Bo tam mają fajny miernik. On ma 2 alarmy: 1 który ostrzega o 0.5% CO2!
2. Nie daje się wyłączyć alarm gdy jest 1.5% CO2!
Zgroza, oni nie słyszeli o budownictwie, gdzie 5000ppm jest normalka dopuszczalna przez uprawnionych z niedotlenieniem mózgu. No bo ci na K w cylindrach namierzyli 3% CO2 i żyli. Widać harcerzyki nie mają racji, że woda sodowa ma mieć minimum 4 % aby gazowała. Ale jak ma być wymiana wpłucach, to 2% w pomieszczeniu daje we krwi 6% CO2. A potem jest kwasica. Podobno o tym wiedzą pielengniarki. Ale Dalton chyba też nie miał racji! Ci na K wiedzą natomiast, że ich patronem jest już nie św. Mikołaj, a św. Florian. No bo jak gaz ziemny się spala to wg k inż. powstaje sadza! No i olej tak paruje, że jak GINB myśli i myśli ( w WC),co by zmienić w ustawach. Żeby nikt nie wiedział jak działa wentylacja. A że łebski chłop, to wiem. Tam w Wc w kanale chyba jest już tyle oleju, że nijak nic innego nie wymyśli jak: rok 20004! No i powiedzcie sami! Czy mam się z nin o to spierać w WSA w Wa? A może o wiosnę. Jak mam kotkę co chodzi po dachu bez ław kominiarskich. Kawki jej nie lubią. Mam zdjęcie jak do kanału "wentylacyjnego" zagląda. W RP tylko w sądzie można dowodzić, że Newton i Bernolii mają rację. Ale sąd jest pazerny spyta nie o rok 20004 tylko o zarobki. Ja wolę zlicytować 4 Decyzje GINB! Na 1 miernik CO2 z 2ma alarmami, taki jak mają górnicy. Chcę sprawdzić dla czego choć CO2 jest cięższe od powietrza ponad 1. 5 x , to kratki są pod sufitem. Bo u mnie choć gaz nie ma sadzy, to po cichu zdradzę że spala się na CO2. Ale jak nie grzeją, to ja też oddycham. A 0.5 m3/ dobę i osobę C02 w sypialni o V 20 m3 i 2 osób, to ja chcę widzić kiedy mamy uciekać z sypialni? Wiecie ile tlenu było w RAJU? Nie! To ja wam powiem 35%! To jest pewne, bo z badań bursztynu. A teraz jst era niedotlnia mózgów.