Ministerstwo Infrastruktury proponuje zmiany w rządowym programie „Rodzina na swoim", m.in. pozwolenie na budowę mieszkań na wynajem dla deweloperów z wpłatą 30%, zlikwidowanie możliwości zakupu mieszkań z rynku wtórnego oraz wprowadzenie możliwości zakupu mieszkań w ramach programu dla singli. Jak te zmiany mogą wpłynąć na rynek kredytów hipotecznych? Eksperci ZFDF odpowiadają:



Aleksander Paszyński, Związek Firm Doradztwa Finansowego i Dom Kredytowy Notus:
- Wydaje się, że obecna formuła Rodziny na Swoim najlepszy okres ma już za sobą. Ponad 19 tysięcy kredytów udzielonych w ramach tego programu od początku roku ma dwie konsekwencje. Po pierwsze z całą pewnością można stwierdzić, że najatrakcyjniejsze nieruchomości spełniające kryteria cenowe zostały już wchłonięte przez rynek. Po drugie, znacznie zmniejszyła się liczba potencjalnych nabywców mieszkań z tego programu. Tak więc rozszerzenie grupy beneficjentów tego programu o osoby samotne wydaje się być jak najbardziej zasadne.
Podobnie dobrym kierunkiem jest ograniczenie programu do rynku pierwotnego. Jeżeli decydujemy, że w ten sposób wydajemy pieniądze publiczne powinny one chociaż w minimalnym stopniu wspierać rozwój gospodarczy kraju, a nie da się ukryć, że wsparcie sektora deweloperskiego przynieść może budżetowi wymierne korzyści.
Wątpliwości budzi proponowany pomysł, aby po wpłaceniu 30 % wartości nieruchomości potencjalny nabywca spłacał mieszkanie przez 10 lat w postaci czynszu. Przede wszystkim, jeżeli dysponujemy wkładem własnym na przewidywanym w projekcie poziomie mamy szansę na uzyskanie kredytu hipotecznego na naprawdę dobrych warunkach. Zaproponowane rozwiązanie stworzy już na samym wstępie wyraźną barierę jeżeli chodzi o warunki skorzystania z takiego programu przez naprawdę potrzebujących, a dla osób spełniających kryteria może okazać się po prostu nieatrakcyjne.
Bogusław Półtorak, Związek Firm Doradztwa Finansowego i Bankier.pl:- Analizując ofertę banków biorących udział w rządowym programie „Rodzina na swoim", dość szybko można dojść do niezbyt optymistycznego wniosku, że często kredyt z dopłatą jest droższy niż oferta komercyjna. Potwierdza to niestety niedoskonałość tego programu. Przeznaczenie środków pomocowych na bardziej dostępne formy nabywania własnego domu, z połączeniem np. wynajmu z późniejszym zakupem wydaje się dobrym pomysłem. Szkopuł jednak w tym, czy budżet państwa podoła obciążeniom finansowania rozszerzonego projektu np. TBS-ów i czy efekt nowego programu nie będzie podobny, czyli i tak nie rozwiąże problemu mieszkaniowego w Polsce.
Rozwój budownictwa na wynajem jest koniecznością. Sęk w tym, że barierą dla wynajmu jest wadliwe prawo, które wpędza wynajem w szarą strefę. W pierwszej kolejności należałoby wreszcie ucywilizować tę sferę poprzez uelastycznienie umów wynajmu. Przerzucanie ciężaru ochrony lokatorów na właścicieli lokali cięgle psuje ten rynek i nie zachęca kapitału prywatnego do budowania na wynajem. Być może propozycje dofinansowania budownictwa na wynajem to po prostu pretekst, aby zakończyć mało efektywny program, który zamiast pomagać kredytobiorcom służy bankom do osiągania dodatkowych zysków. Z punktu widzenia osób, które chcą kupić własne „M" najbardziej sensowne byłoby przywrócenie ulgi odsetkowej, ale o tym politycy niestety nawet nie wspominają. Finansowanie potrzeb mieszkaniowych jest najbardziej efektywne poprzez stosowanie indywidualnych instrumentów finansowych, a nie dostarczanie mieszkań przez państwo. Mrzonką jest wizja zapewnienia przez państwo czy gminę mieszkania dla każdego. Z tego powodu rolą polityki mieszkaniowej jest stworzenie jak najlepszych warunków dla samodzielnego finansowania własnych potrzeb mieszkaniowych. Jałmużna państwa finansowana zwykle z pieniędzy zabieranych w postaci podatków lub rosnącego długu publicznego nie byłaby potrzebna, gdyby istniały stabilne warunki dla zaciągnięcia kredytów hipotecznych. Dziś sytuacja na rynku kredytów hipotecznych jest dość trudna z uwagi na rosnące ryzyko kredytowe. Banki działające w Polsce finansują się głównie z krótkoterminowych depozytów, stąd przerzucają ryzyko zmiany stóp procentowych na klientów. W rozwiniętych krajach osobom indywidualnym oferuje się raczej kredyty o stałych stopach procentowych, ale banki mogą to robić, bo finansują się na rynkach kapitałowych emitując obligacje lub listy zastawne. W Polsce niestety nie ma warunków dla powstania wtórnego rynku kredytowego, bo nie ma kto kupować papierów wartościowych. Fundusze emerytalne i inwestycyjne de facto finansują dług publiczny, a innych podmiotów zainteresowanych długoterminowym finansowaniem banków nie ma. Drogą na skróty pozwalającą zmniejszyć również koszty kredytów hipotecznych byłoby wejście do Strefy Euro. Problem w tym, że w obecnych warunkach gospodarczych jest to kłopotliwe.

Halina Kochalska, ZFDF i Gold Finance:
- Jeśli proponowane zmiany faktycznie będą miały wejść w życie, banki czeka nawał klientów. Uciekająca szansa przyspieszy decyzję wielu wahających się, skłoni też do ubiegania się o kredyt z dopłatą wiele osób odkładających to na później. A program jest kuszący, bo przez pierwszych 8 lat państwo płaci za klienta około połowę kredytowych odsetek, w efekcie rata topnieje.
Jak wynika z październikowego Rankingu Kredytów Mieszkaniowych Gold Finance przy 30 letnim kredycie w wysokości 280 tys. zł na mieszkanie o wartości 350 tys. zł w PKO BP przez pierwsze 8 lat beneficjent programu „Rodzina na Swoim" zapłaci miesięcznie 1150 zł zamiast 1849 zł. W BZ WBK rata spada z 1654 zł do 1195 zł, a z kolei w Pekao obniża się z 1660 zł do 1254 zł. W Euro Banku zamiast 1940 zł, po dopłatach, comiesięczne obciążenie wynosi 1250 zł, w Banku Pocztowym 1389 zł.

Tabela 1:
Kredyt z dopłatami w ramach Programu Rodzina na Swoim w wybranych bankach. Kwota kredytu 280 tys. zł. Wartość nieruchomości 350 tys. zł.
LP Nazwa banku Wysokość raty w trakcie dopłat Wysokość raty po okresie dopłat Prowizja za udzielenie Oprocentowanie Okres kredytowania Dodatkowe informacje
1. BZ WBK 1195 1654 4,0% 6,20% 30 lat
2. PEKAO SA 1254 1660 1,0% 6,58% 30 lat
3. PKO BP 1150 1849 0% - 3,50% 6,92% 30 lat Przy zakupie pakietu ROR plus karta
4. EUROBANK 1250 1940 2,0% 7,15% 30 lat Wymagane ubezpieczenie na życie
5. POCZTOWY 1389 2109 0% - 2,5% 7,28% 30 lat
Jak wynika z ostatnich danych Związku Banków Polskich na temat sprzedaży kredytów hipotecznych oraz raportów Banku Gospodarstwa Krajowego, który odpowiada za program „Rodzina na Swoim", w I połowie roku już niemal co szósty udzielony kredyt skorzystał z dofinansowania odsetek. Od stycznia do czerwca w ramach programu banki podpisały z klientami 12,7 tys. z blisko 83,3 tys. wszystkich umów. Na kredyty z dopłatami w pierwszej połowie roku trafiło ok. 3 mld zł z 16,8 mld zł pożyczonych na nieruchomości. Na koniec sierpnia w ramach „Rodziny na Swoim" udzielono już blisko 19 tys. kredytów na łączną kwotę ponad 3,2 mld zł - informował BGK.