Od 26.09.2015 r. na rynku instalacyjno-grzewczym pojawi się szereg prawnych obostrzeń. Warto już teraz przyjrzeć się bliżej nadciągającym zmianom, by odpowiednio się do nich przygotować. Wszystko to za sprawą dwóch europejskich dyrektyw: Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/125/WE z 21.10.2009 r – tzw. ErP – Energy rated Products – dla urządzeń o mocy do 400 kW.Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/30/UE z 19.05.2010 – wprowadzająca wymóg etykietowania urządzeń do 70 kW oraz zbiorników o pojemności do 500 l.

Zmiany prawne w branży grzewczej od września 2015 r.

W fragmentach obu dyrektyw pojawiają się rozbieżności, które mogą prowadzić do odmiennych interpretacji. Rodzi to szereg wątpliwości co do tego jak będzie przebiegał proces wprowadzania zmian w Polsce. Niezbędne jest ustalenie wspólnej interpretacji tych przepisów, dla całego polskiego rynku grzewczego. Jest kilka kwestii, które wymagają rozstrzygnięcia.

Po pierwsze, jakie organy będą w Polsce weryfikowały i nadzorowały przestrzeganie dyrektywy ErP, a co za tym idzie kto byłby w takim razie jednostką kontolującą oraz jakie byłyby potencjalne konsekwencje nieprzestrzegania tej dyrektywy. Każdy kraj członkowski ma sam określać rodzaj i wysokość kary. Póki co nie wiadomo jednak, jaki wymiar przybiorą te sankcje w naszym kraju. Po drugie, najważniejszą sprawą jest sprzedaż kotłów gazowych z otwartą komorą spalania po 26.09.2015 r. Systuacja w Polsce rysuje się następująco: duża część

konwencjonalnych kotłów gazowych jest zainstalowana w taki sposób, że ich wymiana na kocioł kondensacyjny jest technicznie niemożliwa. Rodzi to wiele obaw. Jak rozwiązać ten problem? Jak by to było sprawdzane i jakie byłyby efekty takiej kontroli. Po trzecie, niejasne są przepisy dotyczące ofert, wymagających ecoetykietowania, a zwłaszcza zestawów urządzeń do instalacji. Powyższe kwestie pozwalają wysuwać wiele różnych interpretacji, co może w przyszłości negatywnie odbić się na kondycji rynku instalacyjno-grzewczego w naszym kraju.

Energy rated Products

Wprowadzenie dyrektywy ErP wiąże się z tym, że wyłącznie urządzenia grzewcze, wyposażone w pompy obiegowe o niskim poborze energii będą mogły być produkowane i wprowadzane do obrotu na rynku europejskim. Większość kotłów oraz grup pompowych będzie musiała przejść proces wymiany pompy obiegowej, która będzie spełniała wymogi tej regulacji. Doprowadzi to do przymusowej modernizacji tych urządzeń, które w wielu przypadkach będą rozszerzone wyłącznie o pompę obiegową. Wiąże się to również z koniecznością zmiany ich indeksu czy kodu produktu, ponieważ z formalnego punktu widzenia będą to zupełnie nowe produkty. Aktualna interpretacja tej dyrektywy mówi, że urządzenia, niespełniające jej wymogów nie będą mogły być produkowane na terenie UE, ale będzie można je bez przeszkód sprzedawać. Prawdopodobnie producenci i importerzy nadal będą mogli kupować oraz sprzedawać takie urządzenia na polskim rynku.

Jak dyrektywa ErP odbije się na konkretnych grupach produktów? W sektorze kotłów gazowych wymaganą sprawność średnioroczną będą posiadały wyłącznie kotły kondensacyjne, co będzie skutkowało praktycznie całkowitym zniknięciem ze sprzedaży kotłów konwencjonalnych. Nieco lepiej sytuacja ma się w przypadku podgrzewaczy c.w.u, spośród których wszystkie spełniają wymagania co do sprawności średnorocznej. Podobnie jest w przypadku kolektorów słonecznych, pomp ciepła oraz zasobników c.w.u. Większość urządzeń z tych grup ma prawidłową efektywność energetyczną.

Ecolabeling 

Dyrektywa z 19.05.2010, dotycząca ecoetykietowania, mówi, że etykiety określające klasę energetyczną urządzenia muszą znajdować się na produktach oraz materiałach handlowych, marketingowych itp. Dotyczy to przede wszystkim urządzeń o mocy do 70 kW i pojemności do 500 l, a takze ogrzewaczy pomiesczeń i wielofunkcyjnych, zestawów w ktorych skład wchodzi ogrzewacz pomieszczeń lub wielofunkcyjny, regulator temperatury i urządzenie słoneczne.

Wszystkie powyższe urządzenia będa musiały zostać wyposażone w widoczną dla klienta końcowego, zewnętrzną etykietę, zapewnioną przez wszystkich dostawców na rynek europejski. Co więcej muszą one towarzyszyć wszystkim materiałom o charakterze handlowym, techniczno-handlowym, a takze marketinogwym. Żadna oferta skierowana do klienta końcowego, nie może być pozbawiona właściwych etykiet. Wszystkie dane, które powinny znaleźć się na etykiecie, są zawarte w certyfikacie WE. Trzeba podkreślić, że każdy producent, importer lub dostawca będzie musiał mieć własną kopię certyfikatu WE właściwego zakładu produkcyjnego.

Dane na etykietach

Klasy efektywności energetycznej urządzeń, są określane według sprawności średniorocznej, wyliczanej oddzielnie dla każdego urządzenia i zamykają się w przedziale od A +++ aż do D.Wszystkie urządzenia podstawowe muszą koniecznie uwzględniać klasę efektywności urządzenia, poziom hałasu oraz moc. W przypadku urządzeń wielofunkcyjnych c.o + c.w.u, trzeba podawać klasy oddzielnie dla c.o oraz c.w.u. Natomiast wszystkie pompy ciepła i kolektory słoneczne muszą zawierać dane takie jak moc czy sprawność, w zależności od różnych położen geograficznych. Jeśli chodzi o zestawy to etykieta powinna uwzględniać klasę energetyczną całego zestawu oraz wyliczać co wchodzi w jego skład. 

Powyższe wymogi co do etykietowania wiążą się z obowiązakami, które będą musieli spełniać zarówno producenci jak i importerzy, którzy są traktowani tak jak producenci. Obie grupy muszą dołączyć etykietę z klasą energetyczną konkretnego urządzenia, drugą etykietę, pozwalającą na umieszczenie urządzenia w zestawie oraz kartę zestawu, której zadaniem jest obliczanie efektywności energetycznej potencjalnego zestawu. Jeśli prodcent lub importer nie dołączy dokumentów dotyczących zestawu, dane urządzenie nie będzie mogło wchodzić w skład żadnego zestawu.

Jak widać dość niejasne dyrektywy UE, które wejdą w życie we wrześniu 2015 r., mogą być zapowiedzią istotnych zmian na polskim rynku instalacyjno-grzewczym.