Od 9 lipca 2013 r. każdy wybudowany budynek będzie musiał spełniać określone w dyrektywie 2010/31/UE normy dotyczące minimalnej charakterystyki energetycznej. Inwestorzy budowlani muszą już dziś uwzględnić w swoich planach rozwiązania zwiększające energooszczędność budynku. Do 9 lipca 2012 r. państwa członkowskie UE mają zmienić krajowe regulacje dotyczące charakterystyki energetycznej budynków.

Zobowiązuje nas do tego dyrektywa 2010/31/UE, której głównym celem jest obniżenie o 20 procent zużycia energii w sektorze budowlanym w Unii Europejskiej. Od 9 lipca 2013 r. każdy wybudowany budynek będzie musiał spełniać określone w dyrektywie normy, dotyczące minimalnej charakterystyki energetycznej. Oznacza to, że planowane dziś projekty budowlane powinny uwzględniać alternatywne systemy dostaw energii ze źródeł odnawialnych. Ten sam obowiązek dotyczyć będzie właścicieli budynków istniejących, którzy planują wykonanie tzw. ważniejszej renowacji.
Zgodnie z dyrektywą, od stycznia 2021 r. wszystkie nowe budynki będą musiały wykazywać się niemal zerowym zużyciem energii, zaś energia niezbędna do eksploatacji budynków powinna pochodzić w znacznym stopniu ze źródeł odnawialnych.

- By spełnić nowe wymogi prawne deweloperzy muszą zainwestować w rozwiązania pozwalające wykorzystywać energię wiatru, promieniowania słonecznego czy pozyskiwać ją z biomasy, wysypisk i oczyszczalni ścieków
- powiedział Wojciech Wachacki z kancelarii Squire Sanders Święcicki Krześniak, specjalizującej się w obsłudze prawnej projektów budowlanych. - W Polsce wciąż brakuje przepisów wykonawczych, które ułatwiałyby realizację projektów nastawionych na pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych. Zaś przepisy obowiązujące, jak np. regulacje ustawy Prawo Energetyczne, nie stanowią wystarczającego wsparcia dla rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Farmy wiatrowe i fotowoltaika - najpopularniejsze metody pozyskiwania darmowej energii - są stosunkowo drogie. Z uwagi na uwarunkowania klimatyczne w naszym kraju, by zapewnić równomierne zaopatrzenie w darmową energię elektryczną w ciągu roku, powinno stosować się rozwiązania hybrydowe, łączące dwa lub więcej źródeł prądu. Koszty implementacji takiego systemu znacząco zwiększają wartość inwestycji budowlanych.

- Fotowoltaika jest szeroko wykorzystywana w Niemczech, Hiszpanii, Czechach czy Słowenii - komentuje Jolanta Lessig z firmy Pilkington Polska oferującej szkło dla budownictwa i kolektorów słonecznych. - Państwa te zapewniają inwestorom korzystne finansowanie tzw. Feed-in Tariff. W Polsce, gdzie nie ma wsparcia finansowego ze strony państwa, deweloperzy niechętnie biorą na siebie całkowity koszt inwestycji w zieloną energię.

Mimo niesprzyjających uwarunkowań prawnych przedsiębiorcy realizują coraz więcej inwestycji spełniających wymogi zrównoważonego budownictwa. O certyfikaty określające stopień oddziaływania budynku na środowisko (BREEAM, LEED) stara się już kilkadziesiąt obiektów w Polsce. - Energooszczędność jest kluczowym kryterium oceny przeprowadzanej w ramach certyfikacji BREEAM - dodaje Jolanta Lessig. - Dokonujący oceny w szczególności zwracają uwagę na zastosowanie rozwiązań, które redukują emisję gazów cieplarnianych wynikających ze zużycia energii niezbędnej do powstania i eksploatacji budynku.

- Trzeba pamiętać, że certyfikaty BREEAM czy LEED nie są równoznaczne ze spełnieniem wymogów wynikających z dyrektywy 2010/31/UE - dodaje Wojciech Wachacki z kancelarii Squire Sanders. - Przepisy wykonawcze, które sprecyzują te wymogi mają być uchwalone do 9 lipca 2012 roku.

Niezależenie od prac ustawodawczych, do nadchodzących zmian w prawie przygotowuje się branża budowlana. 7 września 2011 r. w Fundacji Batorego w Warszawie odbyło się spotkanie firm i ekspertów związanych z inicjatywą "Partnerstwo na wszystkich etapach cyklu życia zrównoważonej inwestycji budowlanej". Tematem głównym spotkania było "Zrównoważone prawo - obecne regulacje prawne w obliczu przyszłych zmian narzuconych prawem unijnym".