Nie wszyscy wiedzą, że bezpieczeństwo energetyczne kraju zaczyna się w naszych domach. W dzisiejszym świecie to właśnie budynki są bowiem największymi konsumentami energii. Z danych statystycznych wynika, że odpowiadają one za zużycie około 40% energii. Tym samym przyczyniają się do uzależnienia kraju od dostaw paliw, w tym importu gazu, przy okazji stanowiąc główne źródło emisji CO2 do atmosfery.

Zeroenergetyczne budynki – dobry sposób na mniejsze uzależnienie od importu paliw, i nie tylko…
Tymczasem, już przy niewielkich nakładach finansowych, korzystając ze znanych, powszechnie dostępnych technologii można budować domy i mieszkania zużywające minimalne ilości energii, a więc tanie w eksploatacji, a jednocześnie komfortowe w użytkowaniu. Takie superenergooszczędne budynki mogłyby znacząco zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polski. Tylko od nas zależy, czy zamiast finansować wzrost wydobycia gazu u naszych dostawców, będziemy inwestować w tanie w eksploatacji, energooszczędne domy, tworząc przy okazji tysiące miejsc pracy w kraju przy budowie nowych i doprowadzaniu starych budynków do standardów niskoenergetycznych. Współczesne technologie umożliwiają już teraz budowę obiektów zero lub prawie zeroenergetycznych, całkowicie niezależnych od dostaw energii z sieci. Takie budynki nie emitują w ogóle lub emitują do atmosfery minimalne ilości CO2, a więc mogą również pomóc w rozwiązywaniu problemów klimatycznych w sposób rozumny, zgodny z oczekiwaniami i aspiracjami społeczeństwa.

Do większej troski o standard energetyczny budynków powinny skłonić nas także stale rosnące ceny energii oraz budowa nieruchomości lub jej zakup z kredytu spłacanego przez kilkadziesiąt lat. Wg niemieckich badań miesięczne wydatki na energię są zdecydowanie niższe w przypadku właścicieli dobrze zaizolowanych domów i mieszkań niż użytkowników standardowych konstrukcji. Okazuje się, że już niewielka inwestycja w lepszy standard energetyczny budynku może w okresie 50 lat przynieść oszczędności rzędu 100 tys. euro (blisko 400 tys. złotych)! Korzyści płynące z ocieplenia budynków nie ograniczają się jednak wyłącznie do rachunku ekonomicznego. Dzięki właściwej izolacji poprawie ulega także mikroklimat wnętrz, co skutkuje mniejszą kondensacją pary i brakiem pleśni na ścianach.

Jak sprawić, aby nasze domy zużywały jak najmniej energii? Przede wszystkim powinniśmy zadbać o to, by nie marnować ciepła tzn., tak konstruować i ocieplać wszystkie przegrody budynku kontaktujące się z otoczeniem, aby przenikała przez nie minimalna ilość ciepła. Zapewniając odpowiednią izolację cieplną budynku, dobrej jakości okna i drzwi, ograniczamy straty ciepła do minimum – mówi Jakub Dygas, Kierownik Działu Doradztwa i Komunikacji Rockwool Polska. W takim przypadku opłacalna staje się także instalacja urządzeń pozyskujących energię z odnawialnych źródeł. Przy dzisiejszych technologiach i odpowiednich standardach izolowania nowe budynki mogą być już tak wydajne energetycznie, że zaledwie niewielki panel słoneczny lub inne źródło energii odnawialnej wraz z urządzeniami do jej magazynowania wystarczą, by zapewnić energię i uniezależnić budynek od dostaw z sieci, a cały dom uczynić zeroenergetycznym – dodaje Dygas.

Zachętą do inwestycji w wysoki standard energetyczny budynków mogą być przykłady z innych państw. Dawid Braden z Ontario zbudował jeden z najbardziej efektywnych energetycznie domów w Kanadzie. Jest on samowystarczalny pod względem zapotrzebowania na energię elektryczną. Nie musi mieć pieca i nie jest podłączony do sieci. Jest tak dobrze ocieplony, że nie potrzebuje żadnego dodatkowego ogrzewania, mimo surowego klimatu panującego w Kanadzie.

Inwestycje w lepsze rozwiązania energetyczne mogą wkrótce okazać się koniecznością. Komisja Europejska przygotowała poprawkę do Dyrektywy EPBD, która zobowiązują kraje członkowskie do przygotowania planów doprowadzenia istniejących budynków do standardu bardzo niskiego zapotrzebowania na energię, jaki charakteryzuje np. domy pasywne. Na modernizacji starych, źle ocieplonych budynków zyskamy jednak wszyscy, gdyż umożliwia ona uzyskanie oszczędności energii rzędu 80%, a przy tym zapewnia nam czystsze środowisko naturalne – dodaje Jakub Dygas z Rockwool Polska.

Warto także podkreślić, że włączając się w proces ograniczenia zużycia energii w budynkach, przyczyniamy się do tworzenia zielonych miejsc pracy. EURIMA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Izolacji) szacuje, że w samej Europie dostosowanie budynków do wymogów Dyrektywy EPBD spowoduje stworzenie blisko 500 tys. nowych miejsc pracy. Jednocześnie, poprzez dywersyfikację źródeł energii i jej oszczędzanie, uniezależniamy się od niestabilnych politycznie dostawców surowców energetycznych.

Informacja została przygotowana na podstawie raportu firmy Rockwool Polska - „Klimat i środowisko 2009”. Pełna wersja raportu jest dostępna na stronie www.rockwool.pl



Źródło: Partner of Promotion Sp. z o.o.