300 wentylatorów sprzedanych w 1 godzinę, komitety kolejkowe, zapisywanie się na "zeszyt" - to nie scenki sprzed 20 lat tylko lipcowe fakty z Bydgoszczy.




"Wentylator kupię pilnie!" - mówią ci, którzy nie mają szans na pracę w klimatyzaowanych pomieszczeniach. W ostatnim tygodniu w bydgoskich sklepach ze sprzętem AGD zabrakło wentylatorów. Sprzedawcy masowo wywiesili karteczki z informacją "WENTYLATORÓW BRAK". Bydgoska aglomeracja liczy sobie ok. 370 tys. mieszkańców.
Wentylatorów zabrakło również w marketach. Jedna z sieci zajmujących się dystrybucją wiatraków sprzedała ich w tym regionie w ciągu ostatniego miesiąca ok. 6 tysięcy. Upały sprzyjają - firmy klimatyzacyjne pracują od rana do nocy, a ich obroty zwiększyły się minimum dwukrotnie. Na ilość zleceń nie narzekają również firmy montujące klimatyzację samochodową - ale i tu często trzeba zapisać się "na zeszyt", a montaż możliwy jest dopiero za ok. 1-3 tygodnie.
Temat barku wentylatorów znalazł sie na głównej stronie bydgoskiego dodatku do "Gazety Wyborczej".