Motoryzacja - któż z nas nie docenia samochodu? Swoboda przemieszczania się daje autentyczne poczucie wolności. Samochód osobowy jest dziś powszechnym narzędziem pracy, ułatwia robienie zakupów, wizyty, odpoczynek. Z drugiej strony - potrafi być źródłem niemałych stresów. Nie tylko dlatego, że to droga zabawka, a w dodatku może się nagle zepsuć. Na co dzień użytkownikom samochodów najbardziej dokucza... brak miejsc postojowych.

Kosztownym, ale nieuniknionym rozwiązaniem tego problemu stały się garaże podziemne. W centrach wielkich miast nie warto tracić powierzchni drogich działek na parkingi otwarte. Miejsca postojowe poniżej terenu - to już niemal standard w nowoczesnych biurowcach, kinach, galeriach handlowych.
Groźne spaliny
W przeznaczonych do parkowania i przechowywania samochodów wielostanowiskowych garażach-parkingach (niesłużących do napraw i obsługi), najpoważniejszy problem stanowi prawidłowe rozwiązanie wentylacji. W zamkniętej przestrzeni garażu łatwo o nadmierne stężenie, szalenie groźnego dla organizmu, bezwonnego tlenku węgla CO, jak i o przekroczenie dopuszczalnych stężeń innych toksyn, jakie zawierają spaliny samochodowe: węglowodorów, związków siarki i ołowiu. Emisja spalin zależy od przeznaczenia, czyli od sposobu eksploatacji garażu wielostanowiskowego. Stosunkowo mała w garażu przydomowym o niewielkim nasileniu ruchu, jest znacznie wyższa np. w garażu pod centrum biurowym lub handlowym, charakteryzującym się dużą częstotliwością wjazdów i wyjazdów samochodów. Jak podaje H. Recknagel w swym słynnym poradniku "Ogrzewanie i klimatyzacja", należy przyjmować, że mały ruch stanowi wjazd lub wyjazd w ciągu godziny do 60% samochodów znajdujących się w garażu, a ruch duży - to zmiany dotyczące 80-150% pojazdów.
Polskie przepisy
budowlane nie różnicują jednak wymagań w odniesieniu do tak odmiennej charakterystyki. Wszelkie garaże podziemne, a także jednoprzestrzenne obudowane garaże nadziemne, liczące powyżej 10 stanowisk postojowych, muszą być bezwzględnie wyposażone w wentylację mechaniczną. Przy możliwości zapewnienia naturalnego dopływu świeżego powietrza zewnętrznego do garażu, wentylacja wyciągowa jest wystarczająca. Wymaganej krotności wymian powietrza przepisy nie ustanawiają. Ilość powietrza wymienianego powinna być zatem obliczana odpowiednio do emisji zanieczyszczeń, ale dla jej określenia posiłkować się można albo literaturą, albo normami określającymi dopuszczalną emisję zanieczyszczeń przez sprawne pojazdy samochodowe. Życie wygląda jednak trochę inaczej: jak sprawne są auta w Polsce, to często na ulicach dosłownie widać... gołym okiem. Jeśliby jednak uwzględnić, że choć z jednej strony dopuszczalne w Polsce stężenie tlenku węgla w pomieszczeniu jest dwukrotnie niższe niż np. wg wymogów niemieckich, to z drugiej - rzeczywista zawartość CO w polskich spalinach jest znacznie - oby nie dwukrotnie! - wyższa, niż teoretycznie dopuszczalna dla sprawnych silników spalinowych, co w rezultacie w porównaniu z Niemcami i tak "na jedno wychodzi".
Orientacyjnie, bez specjalnych obliczeń, w garażu eksploatowanym nieintensywnie można przyjąć odprowadzanie powietrza w ciągu godziny w ilości 6 m sześc. na każdy metr kwadratowy powierzchni. W garażach o dużym natężeniu ruchu ilość tę należy podwyższyć do 12 m sześc. na m2 powierzchni garażu, albo około 300 m sześc. na każdy samochód (stanowisko), co przy powierzchni garażu 25 m kw. na każdy samochód (wraz z dojazdami) daje w rezultacie pięciokrotną wymianę powietrza przy standardowej wysokości tych pomieszczeń 2,4 m.
W garażach podziemnych
wloty powietrza
do przewodów mechanicznej wentylacji wyciągowej należy umieszczać i pod stropem, i nad podłogą. Zawarty w spalinach toksyczny tlenek węgla jest gazem cięższym od powietrza. Zasysanie powietrza znad podłogi uniemożliwia więc ścielenie się tego gazu nad posadzką i wyklucza niebezpieczeństwo zatrucia w przypadku, gdyby komuś przyszło do głowy, np. majstrować w pozycji leżącej pod samochodem, ratuje też życie towarzyszących kierowcom jamników, gdy przechodzą ze swym panem przez garaż. Jeżeli w garażu znajdują się kanały do przeglądu czy drobnej, bieżącej obsługi samochodów, muszą być one bezwzględnie wyposażone w wentylację wyciągową.
Hałas
Ze względu na koszty eksploatacji, a także ze względu na hałas wytwarzany przez wentylatory, czas pracy urządzeń wentylacyjnych w garażach zamkniętych (obudowanych, podziemnych) w miarę możliwości ogranicza się. Dotyczyć to może przede wszystkim garaży w budynkach mieszkalnych, w których ruch spiętrza się w godzinach porannych oraz popołudniowych, tj. w porze wychodzenia mieszkańców do pracy i powrotów do domu. Oczywiście, nie chodzi tu o zdławienie wentylacji i tym samym niewystarczające usuwanie szkodliwych związków z pomieszczenia garażu, lecz o uruchamianie systemu wentylacji tylko wtedy, kiedy jego praca jest rzeczywiście konieczna. Zanieczyszczenie powietrza powoduje praca silników, samochody niepracujące spalin nie wytwarzają. Wentylacja powinna zatem działać intensywnie po to, aby zanieczyszczenia usunąć. Poza tym wystarczyć powinna wentylacja dyżurna, podtrzymująca podstawową wymianę powietrza.
Załączanie wentylatorów
może odbywać się w rozmaity sposób. Najprostszym z nich jest praca cykliczna: czas pracy - przerwa - czas pracy - przerwa itd. Niewiele ma to jednak wspólnego z dopasowaniem wydajności wentylacji do rzeczywistego obciążenia ruchem. Bardziej racjonalne jest aktywizowanie systemu równocześnie z oświetleniem hali garażu, które może odbywać się w różny sposób (samoczynne załączanie oświetlenia przez czujki, które reagują na pojazd wjeżdżający albo na osobę wchodzącą pieszo do garażu, np. z klatki schodowej, lub uruchamianie wentylacji przez kierowcę pojazdu wjeżdżającego równocześnie z automatycznym otwarciem bramy wjazdowej, a przez wchodzącego do garażu - poprzez otwarcie drzwi wejściowych do garażu). Odpowiednie przedłużenie czasu pracy wentylatorów po opuszczeniu garażu przez pojazd wyjeżdżający albo po otwarciu bramy wjazdowej powinno zapewnić wystarczającą wymianę powietrza.
W garażach
intensywnie użytkowanych
(biura, centra handlowe) racjonalne być może ustawienie systemu na pracę ciągłą w czasie otwarcia biur albo w godzinach handlu, kiedy ruch interesantów lub klientów jest bardzo duży i jakakolwiek automatyka nie miałaby sensu, bo w działaniu wentylacji i tak nie byłoby przerw. Po godzinach natomiast wystarczyłaby wentylacja uruchamiana sporadycznie, tak, jak opisana wyżej.
W wielostanowiskowych garażach
podziemnych, zwłaszcza tych o intensywnym ruchu, dodatkowym zabezpieczeniem przed przekroczeniem dopuszczalnego stężenia tlenku węgla powinno być zainstalowanie w hali garażu urządzeń kontrolujących jego poziom, sprzężonych z automatyką sterującą pracą wentylatorów oraz - w razie konieczności - z sygnalizacją ostrzegawczą. Pomiar zawartości CO odbywa się poprzez zasysanie próbek powietrza z kilku, kilkunastu miejsc w garażu i analizę jego składu w aparaturze pomiarowej. Przekroczenie dopuszczalnych wartości powoduje stopniowe załączanie wentylacji. Jeśli jednak nadmierne stężenie gazu w powietrzu utrzymuje się przez dłuższy czas, uruchomione zostają akustyczne i świetlne sygnały alarmowe. Jednak najlepiej byłoby, gdyby nigdy nie musiały się włączać.
Adam Specht

Komentarze

  • Zapewne chodziło o LPG

    LPG w przypadku wycieku, gromadzi się przy podłodze.

  • Nowa metoda wentylacji i oddymiania garaży

    Zapraszam do zainteresowania się bezkanałowym systemem wentylacji i oddymiania dla garażu tj. wentylacji strumieniowej.
    Więcej informacji możecie Państwo uzyskać na stronie www.york.com.pl lub proszę o bezposredni kontakt do mnie.

  • Błąd w tekście!

    Tlenek węga jest LŻEJSZY od powietrza. Niewiele lżejszy, ale jednak .