Lato to nie tylko czas wypoczynku, ale i remontów. Wiele osób właśnie w ciepłe miesiące decyduje się na odnowienie mieszkania, wymianę okien, kaloryferów czy mebli. Poza względami estetycznymi, niektóre zmiany mogą przynieść także wymierne efekty ekonomiczne.

Wakacyjny remont mieszkania – nowe okna i kaloryfery
Remont zazwyczaj zakłóca naszą codzienną rutynę. Dlatego łatwiej go przeprowadzić, gdy dzieci nie muszą chodzić do szkoły. Jeżeli planujemy korzystać z pomocy fachowców, to warto zaplanować go z pewnym wyprzedzeniem, tak, by mieć możliwość wyboru najkorzystniejszej oferty.

Odświeżenie mieszkania
Jeżeli chcemy tylko wprowadzić powiew świeżości do naszych „czterech kątów”, wystarczy zmienić kolor ścian i aranżację wnętrz. Przestawiając meble, warto wziąć pod uwagę takie ich ustawienie, które przyczyni się również do niższych rachunków za ogrzewanie. Dlatego też nie zasłaniajmy kaloryfera kanapą, komodą, ozdobną obudową lub ciężką zasłoną.
- Meble powinny być ustawione w odległości przynajmniej 1 metra od kaloryfera.
W przeciwnym razie stanowią przeszkodę dla swobodnego ogrzewania naszych pokoi.
W rezultacie termostaty muszą być ustawione na wyższą temperaturę, a my płacimy więcej za zużyte ciepło – wyjaśnia Marcin Pałczyński, ekspert kampanii Warszawskie Ciepło.
Jeżeli uważamy, że nasze grzejniki są nieestetyczne, lepiej zainwestować w nowe, niż je przysłaniać.

Okna
Jeżeli w zimowe dni poczuliśmy chłodny powiew powietrza, mimo że okna były zamknięte, warto przy okazji remontu pomyśleć o ich wymianie. Dzięki temu w nadchodzącym sezonie jesienno-zimowym w mieszkaniu będzie o wiele cieplej. Dodatkowo, z pewnością uda się nam obniżyć rachunki za ogrzewanie, ponieważ nie będziemy tracić ciepła przez nieszczelne okna.
- Wymiana okien jest jednym z najbardziej wymiernych działań przy oszczędzaniu energii. Dzięki temu możemy zmniejszyć straty ciepła przez okna nawet o połowę, co znacznie przyczynia się do zmniejszenia rachunków za ogrzewanie – mówi Piotr Stachowiak, ekspert kampanii Warszawskie Ciepło.

Kaloryfery
W niektórych mieszkaniach nadal są zainstalowane żeliwne grzejniki, które najczęściej pokryte są kilkucentymetrową warstwą farby. Działa ona jak izolacja i ogranicza emisję ciepła. Co więcej, takie kaloryfery mają zazwyczaj niesprawne zawory termostatyczne, co nie pozwala na regulację temperatury w pomieszczeniu i racjonalne gospodarowanie ciepłem. Zanim więc odnowimy stare grzejniki, zasięgnijmy rady specjalisty, który oceni, czy te, z których korzystamy obecnie, nie wymagają wymiany.
- Warto zainwestować w dobre technicznie grzejniki, a ich walory estetyczne będą dodatkowym atutem. Upewnijmy się, czy na ich wymianę nie potrzebujemy zgody administracji. Dobrym pomysłem jest również zamontowanie ekranów zagrzejnikowych z materiału izolacyjnego. Odbijają one strumień ciepła od ściany, dzięki czemu jest on kierowany do wewnątrz pomieszczenia, co eliminuje straty energii – dodaje Piotr Stachowiak, ekspert kampanii Warszawskie Ciepło.
Jeżeli zdecydujemy się na malowanie kaloryferów żeliwnych, pamiętajmy o usunięciu starej farby przed nałożeniem nowej. W razie potrzeby wymieńmy też zawory termostatyczne.

Co jeszcze możemy zrobić, gdy nie lubimy marznąć w pierwsze jesienne chłody?
- Sprawdźmy czy nasz budynek korzysta z automatyki pogodowej, tzw. „pogodynki”. Jeżeli nie, a administracja dalej stosuje system wyłączania ogrzewania wiosną i włączania go ponownie na jesieni, zgłośmy do zarządcy budynku wniosek o jej uruchomienie. Następnie zarządca przekazuje wniosek do SPEC S.A., w którym podaje temperaturę (najczęściej jest to 14 stopni C), przy której powinna uruchomić się automatyczna dostawa ciepła do mieszkań – tłumaczy Marcin Pałczyński, ekspert kampanii Warszawskie Ciepło.
Po takim remoncie nie straszne nam będą nadchodzące jesienno-zimowe chłody.

Źródło: ''