Indie zamierzają do roku 2020 produkować 20 gigawatów energii elektrycznej w elektrowniach słonecznych - wynika z opublikowanego w Delhi narodowego programu wykorzystania energii słonecznej. Koszty realizacji programu oceniane są na równowartość 18-22 mld dolarów.

Do 2012 roku Indie powinny zainwestować w program ponad miliard dolarów i produkować do tego czasu 100 megawatów elektryczności wykorzystując promieniowanie Słońca. Pieniądze mają być przeznaczone m.in. na zastosowanie na masową skalę kolektorów słonecznych na dachach budynków rządowych i publicznych, a także na promocję budowy dużych siłowni słonecznych. Wykorzystanie energii słonecznej promowane będzie także w gospodarstwach domowych - władze zamierzają przeznaczyć na ten cel 254 mln dolarów. Celem programu jest również zmniejszenie ceny jednostkowej kilowata energii uzyskiwanego z helioelektrowni. Indie zamierzają współpracować przy realizacji programu z innymi krajami oraz zdobyć część funduszy na realizację przedsięwzięcia za granicą. Na badania w zakresie wykorzystania energii słonecznej Indie otrzymały już grant w wysokości 10 milionów funtów od Wielkiej Brytanii.
Budowa siłowni słonecznych w Indiach już się rozpoczęła - zbudowano już jedną taką elektrownię w Bengalu Zachodnim. W ostatnim czasie także rząd stanu Tamilnadu, na południu Indii, zwrócił się do władz centralnych w Delhi o pomoc w wybudowaniu siłowni słonecznej.

Program rozwoju energetyki słonecznej wpisuje się w indyjski plan ograniczania emisji dwutlenku węgla. Indie są krytykowane przez państwa zachodnie za gwałtowny wzrost produkcji gazów cieplarnianych. Z kolei władze w Delhi podkreślają, że w przeliczeniu na głowę mieszkańca Indie wytwarzają znacznie mniej gazów cieplarnianych, niż kraje europejskie czy Stany Zjednoczone.

Jednocześnie władze indyjskie przyznają, iż w skali globalnej walka z nadmierną emisją gazów cieplarnianych jest konieczna. Indyjscy eksperci podkreślają przy tym, iż kraje Azji Południowej mogą odczuwać najboleśniej skutki ocieplenia klimatu. Rejon ten jest bowiem w dużym stopniu narażony na negatywne skutki anomalii klimatycznych.
PAP - Nauka w Polsce, Elżbieta Dziuk