Minister Środowiska, Pan Profesor Maciej Nowicki zwrócił się do Stowarzyszenia Naukowo-Technicznego Chłodnictwa i Klimatyzacji w sprawie oceny regulacji prawnych.


STOWARZYSZENIE NAUKOWO-TECHNICZNE CHŁODNICTWA I KLIMATYZACJI
Warszawa, 22.11.2008 r.
Protokół z posiedzenia Komisji Prawnej
Minister Środowiska, Pan Profesor Maciej Nowicki zwrócił się do Stowarzyszenia w sprawie oceny regulacji prawnych. Przygotowano 3 projekty oddzielnych ustaw, jeden dotyczy substancji kontrolowanych, drugi f-gazów, a trzeci projekt jest ustawą definiującą rozmaite okresy wejścia w życie przepisów. W związku z tym Komisja prawna Stowarzyszenia odbyła posiedzenie.
Po wstępnej dyskusji przyjęto kilka uwag natury ogólnej:
1. nowelizacja ustawy ozonowej w chwili obecnej jest zupełnie zbędna, gdyż 29 stycznia 2009 roku Parlament Europejski będzie pracował nad Rozporządzeniem 2037/2000 celem jego uaktualnienia. Zatem należy sprawę zmiany polskiego przepisu odłożyć.
2. tzw. nowa ustawa f-gazowa jest wierną kopią ustawy ozonowej z jej wszystkimi błędami, a nawet te błędy potęguje.
3. ustawa jest napisana w sposób bardzo nieczytelny, konieczne jest jej branżowe ujęcie.

4. projekt przepisu niesie poważne zagrożenie dla istnienia małych firm serwisowych.

5. ustawa jest tworzona z wyraźną intencją przysporzenia nienależnych korzyści pewnym grupom firm handlowych i szkoleniowych.
Projekt regulacji w wielu miejscach prowadza nowe elementy, nie występujące w prawie unijnym, które nie mają żadnego przełożenia na obniżanie emisji czynników, a jedynie służą tworzeniu niejasnych struktur, w tym np. rejestru wszystkich układów chłodniczych w Polsce. Sam pomysł może nie jest najgorszy, ale uznano temat za niezwykle delikatny, gdyż ogromnie łatwo będzie „podebrać’ klienta, który np. podjął decyzje o nowej inwestycji. Podmiot realizujący rejestr musiałby być nadzorowany przez środowisko, np. Krajowa Izba Gospodarcza Chłodnictwa i Klimatyzacji.
Firmy handlowe miast konkurować między sobą podejmują próbę eliminacji z rynku dostaw układów chłodniczych firmy montażowo-serwisowe. Zgodzono się, że jest to najważniejszy element w projektowanej ustawie. Próba ta jest widoczna m. in. w następujących zapisach czy zabiegach systemowych:
1. projekt nie wprowadza:
    
a. właściwej definicji operatora - zgodnie z Rozporządzeniem 842/06 operatorem zostaje jednostka (osoba fizyczna lub podmiot) w chwili przystąpienia do instalowania konkretnego układu chłodniczego – nie ma znaczenia czy ma już wcześniej jakiś układ czy układy (instalacja, urządzenie, pompa ciepła itp.), co daje poważne zmiany:
         
i. operator nie musi angażować do montażu jednostki z certyfikatem (typowa firma serwisowa); każdy może zainstalować. Chociaż przewiduje się karę, to operator nie został jeszcze operatorem w sytuacji instalowania, gdyż jeszcze tej instalacji chłodniczej nie posiada. Ponadto operatorem się jest dla układu, a nie dla zakładu ! Według regulacji unijnej, wymogiem posiadania certyfikatu objęte jest działanie, które niekoniecznie związane jest bezpośrednio z użyciem f-gazów; wystarczy, że montuje się elementy, których działanie zależy od f-gazów – np. same rury; w krajowym przepisie tego nie ma. Należy przypomnieć, że instalowanie, łącznie z dostawą elementów, jest najbardziej intratną częścią działalności w chłodnictwie.
         
ii. nie precyzuje się, kto może być operatorem u tzw. klienta sieciowego, natomiast w sposób nieuprawniony (sprzeczny z Rozp. 842/06) ułatwia się w tym wypadku przeniesienie uprawnień operatora na firmę-pośrednika. Zasadniczo, poprzez certyfikację, pośrednictwo w usługach, czy montażu jest wyeliminowane. Jednak z tą przeszkodą firmom handlowym trudno się pogodzić. Poprawnym rozwiązaniem będą wyłącznie umowy dilereskie lub franszyzowe.
    
b. certyfikacji firm naprawiających klimatyzacje samochodowe; pozostaje otwarty rynek obrotu czynnikiem i prawdopodobnie wiele chłodniczych firm serwisowych rozszerzy zakres świadczonych usług o „samochodówkę” – każdy będzie mógł nabyć czynnik, ale serwisant chłodnictwa wyłącznie, gdy ma certyfikat.
    
c. wielu niezbędnych definicji,
Projekt ustawy nie wprowadza definicji certyfikatu przedsiębiorcy zgodnej z Rozporządzeniem UE, jednocześnie ułatwia firmom nie-serwisowym dostęp do certyfikatu, Regulacje UE mówią o wymogu właściwej relacji między ilością zatrudnionych w przedsiębiorstwie osób z certyfikatem a ilością realizowanych zadań. W projekcie ułatwiono i wprowadzono konieczność zatrudnienia wyłącznie jednej osoby – jest tu oczywista sprzeczność z przepisem unijnym – obowiązującym i w Polsce.
„zatrudnienie wystarczającej liczby personelu zdolnego do wykonywania, w spodziewanym wymiarze, czynności wymagających posiadania certyfikatu, certyfikowanego zgodnie z przepisami art. 5;zgodnie z przepisami art. 5;”
2. Projekt wprowadza:
    
a. certyfikat dla firmy stricte handlowej, a zatem z punktu widzenia wymogów prawnych do obrotu rynkowego zarówno firma serwisowa jak i handlowa może być „instalatorem”.
    
b. regulacja określa konieczność sporządzania projektów nowych instalacji oraz nadzór nad ich realizacją przez osobę posiadająca wyższe studia. Warunek ten, łatwy do spełnienia przez duże firmy handlowe, będzie barierą dla mniejszych firm, gdyż potrzeba współdziałania aż dwóch inżynierów. Mała firma nie dość, że musi przyjść po pomoc do firmy handlowej w kwestii projektu zatwierdzanego (!), to osoba nadzorująca dostanie adres inwestora i firma handlowa przejmie dostawę. Z przeprowadzonej dyskusji wynika, że przy obecnym poziomie cen i kosztów firma serwisowa nie utrzyma się, nie realizując dostaw kompletnych układów chłodniczych.
W wyniku tej konkluzji odstąpiono od szczegółowych ocen przedłożonego projektu ustawy, uznając go za zmanipulowany. Organizacja we współpracy z Krajową Izbą Gospodarczą przedstawi projekt ustawy f-gazowej pozbawionej tej istotnej wady. Przepis ma ściśle korespondować z regulacjami unijnymi, a „nowinki” mają sprzyjać wyłącznie ograniczaniu emisji, a nie dostępu do rynku, o czym autorzy projektu zdecydowanie zapomnieli.
Zwrócono uwagę, że szacowane wpływy dodatkowe statystycznej firmy serwisowej rzędu 100 tys. rocznie z tytułu sprawdzania szczelności i zakładania kart urządzeń są zawyżone co najmniej 10-krotnie.

Uwagi końcowe:

Autorzy projektu nowej ustawy nie uwzględniają faktu, iż ograniczenie emisji f-gazów, któremu ma służyć ustawa, zależy przede wszystkim od kondycji małych jedno, lub kilku osobowych firm serwisowych sprawujących pieczę nad eksploatacją kilkuset tysięcy układów chłodniczych. Należy w przepisie, we współdziałaniu z tymi firmami i ich związkami utrzymać dotychczasową formę działania, nie tworząc barier centralnych i pośrednich utrudniających im funkcjonowanie, a więc sprawną eksploatację układów chłodniczych istniejących i planowanych realizacji.
Zawarta w projekcie prawa próba likwidacji małych firm montażowo-serwisowych przez ograniczenie im dostępu do sprzedaży nowych instalacji i ich montażu, a wprowadzenie ułatwień dla firm handlowych, przy niezgodności wielu wprowadzanych rozwiązań z duchem uregulowań UE dyskwalifikuje przedstawiony projekt ustaw.
Źródło: Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Chłodnictwa i Klimatyzacji chik@chik.pl dn. 25.11.2008 r.
Zobacz też:
>>List otwarty do Ministra Środowiska
>> Projekty ustaw o f-gazach i SZWO