Wydarzeniem ub. roku była nowelizacja "Prawa budowlanego", która przy tej okazji wprowadziła zmiany także do kilku innych ustaw: o drogach publicznych oraz o ich finansowaniu, a także do "Prawa geodezyjnego i kartograficznego". Jednak tegoroczna katastrofa budowlana w Katowicach pokazała ułomności i luki w polskim ustawodawstwie, przede wszystkim w systemie funkcjonowania nadzoru budowlanego. Dlatego Ministerstwo Transportu i Budownictwa już szykuje projekt kolejnych zmian.


Ubiegłoroczna nowelizacja, która weszła
w życie 26 września – część przepisów dopiero
z początkiem 2006 roku – dotyczyła
tylko 18 artykułów "Prawa budowlanego"
i w wielu przypadkach zawierała poprawki
natury redakcyjnej oraz uzupełnienia obowiązujących wcześniej przepisów. Jednak
nie brakowało też zupełnie nowych ważnych rozwiązań. Ich motywem przewodnim
było przede wszystkim ułatwienie życia inwestorom
poprzez uproszczenie procedur
związanych z procesem budowlanym.
Wszystkie przyłącza –
bez pozwoleń na budowę

Zliberalizowano m.in. istotny dla inwestorów
przepis art. 29 "Prawa budowlanego",
w którym w jego starej wersji wymieniano
wszystkie obiekty i roboty budowlane niepodlegające obowiązkowi uzyskania pozwolenia
na budowę. Przed nowelizacją nie
trzeba było starać się o to pozwolenie
w przypadku wykonania rozmaitych przyłączy – elektroenergetycznych, wodociągowych,
kanalizacyjnych, gazowych, cieplnych
i telekomunikacyjnych.
Jednak to ułatwienie dotyczyło tylko przyłączy do poszczególnych budynków, budowa
pozostałych – np. prowadzących do niezabudowanych
działek – była objęta tym
obowiązkiem. Teraz wszystkie te przyłącza
– niezależnie od tego, czy związane są
z konkretnym obiektem, bądź nie – są
z niego zwolnione.
Z drugiej strony, w ustawie pojawił się art.
29a, który zobowiązał inwestora do wykonania
planu sytuacyjnego przyłącza. Ten dokument
ma być opracowany zgodnie z wymogami
"Prawa geodezyjnego i kartograficznego",
natomiast samo przyłącze powinno być wykonane
– w zależności od jego rodzaju – według "Prawa energetycznego" lub ustawy
o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym
odprowadzaniu ścieków.
W świetle nowych regulacji, pozwoleń na
budowę nie trzeba już uzyskiwać dla inwestycji,
takich jak: szafki i słupki telekomunikacyjne,
instalacje telekomunikacyjne
w obrębie budynków będących w użytkowaniu,
a także na wolno stojące kolektory
słoneczne.
Remonty tylko na podstawie
zgłoszenia

Nowelizacja "Prawa budowlanego" spowodowała, że znacznie prostsze stało się prowadzenie
remontów. Teraz wszelkie ich
rodzaje mogą być wykonywane jedynie na
podstawie zgłoszenia. Art. 29 precyzuje, że
dotyczy to także sieci, dróg oraz urządzeń.
Jedyny wyjątek stanowią obiekty wpisane
do rejestru zabytków.
Kolejna zmiana korzystna dla inwestorów
to ograniczenie listy odstępstw od projektu
uznawanych za istotne. Z katalogu takich
zmian wypadły zmiany dotyczące elewacji
budynku, geometrii dachu oraz elementów
wyposażenia budowlano-instalacyjnego.
Jednocześnie na projektanta nałożono
pełną odpowiedzialność za wprowadzone
odstępstwa.
Koniec ZUD-ów

Zmiany w ustawie o drogach publicznych
miały na celu wprowadzenie bardziej szczegółowych regulacji. Dotyczą one zezwoleń na
lokalizację zjazdu i jego budowy oraz przebudowy
lub remontu obiektów i urządzeń
w pasie drogowym, w tym pojawienia się
znanej w "Prawie budowlanym" instytucji
milczącej zgody. Z kolei w ramach nowelizacji
ustawy o finansowaniu dróg publicznych
dokonano jednej poprawki: wykreślono pojęcie
"modernizacja", które nie występuje
w "Prawie budowlanym". Głębsze – bo instytucjonalne
– zmiany pojawiły się w "Prawie
geodezyjnym i kartograficznym". Polegają
one na powierzeniu geodetom powiatowym
funkcji wykonywanych dotychczas przez
często krytykowane za bałagan i biurokrację
Zespoły Uzgadniania Dokumentacji (tzw.
ZUD-y). Właśnie na nich spada teraz odpowiedzialność
za koordynację projektowanych
sieci uzbrojenia terenu w sposób eliminujący
ewentualność ich kolizji.
Zmiany po katastrofie

Po zawaleniu się hali wystawienniczej na
terenie Międzynarodowych Targów Katowickich,
Ministerstwo Transportu i Budownictwa
przygotowuje projekt kolejnych
zmian "Prawa budowlanego".
Ich podstawowym celem będzie zwiększenie
odpowiedzialności właścicieli i zarządców
budynków użyteczności publicznej za
zapewnienie bezpieczeństwa tych obiektów.
W razie wystąpienia niekorzystnych
zjawisk, takich jak zwiększone opady śniegu,
silny wiatr, stan oblodzenia, osuwiska
ziemne, pojawi się dla nich obowiązek kontroli
bezpieczeństwa użytkowania takich
budynków.
Wobec właścicieli i zarządców tzw. obiektów
wielkopowierzchniowych (których powierzchnia
dachu przekracza 1 tys. metrów
kwadratowych) ma być z kolei wprowadzony
obowiązek dwukrotnych w ciągu roku
kontroli okresowych stanu technicznego
obiektu – przed i po okresie zimowym.
W przypadku stwierdzenia stanu zagrożenia,
organa nadzoru budowlanego będą mogły wydawać nakazy podlegające natychmiastowemu
wykonaniu.
Ministerstwo planuje także daleko idące
zmiany w organizacji nadzoru budowlanego,
zwłaszcza na szczeblu podstawowym.
Blisko 380 powiatowych inspektoratów ma
zostać zastąpionych przez ok. 100 inspektoratów
okręgowych. Każdy z nich będzie
działał na terenie kilku powiatów. Dzięki
temu środki i etaty przeznaczone dotychczas
w powiatowych inspektoratach
w znacznym stopniu na ich obsługę administracyjną zostaną skumulowane na działalność kontrolną.
Uprawnienia budowlane po nowemu

Nieco później – bo dopiero 1 stycznia 2006 roku – weszły w życie przepisy regulujące sprawy nabywania
uprawnień budowlanych oraz tytułu rzeczoznawcy budowlanego.
Uprawnienia budowlane bez ograniczeń mogą teraz uzyskiwać osoby legitymujące się wyższym wykształceniem
i dyplomem magistra inżyniera (czyli po ukończeniu 5-letnich studiów). Natomiast do zdobycia uprawnień
w ograniczonym zakresie wystarczy dyplom inżyniera lub nawet licencjata. Krótsza stała się – odpowiednio
dwa i trzy lata – wymagana do ich otrzymania praktyka zawodowa.
Po poprawkach senackich sprecyzowano także, że uprawnienia budowlane bez ograniczeń są zastrzeżone wyłącznie
dla osób z wyższym wykształceniem magisterskim o odpowiedniej specjalności. Natomiast specjaliści z wyż-
szym wykształceniem zawodowym odpowiednim dla danej specjalności oraz osoby z wyższym wykształceniem
magisterskim pokrewnym dla danej specjalności mogą ubiegać się o uprawnienia w ograniczonym zakresie.
Oprócz tego, podczas prac w Senacie, do nowelizacji ustawy wprowadzono zapis mówiący o tym, że osoby
mające uprawnienia budowlane w ograniczonym zakresie w określonej specjalności, po uzupełnieniu wykształcenia do poziomu niezbędnego do otrzymania uprawnień bez ograniczeń, nie muszą uzupełniać praktyki zawodowej.
Zatem za wystarczającą uznano praktykę wymaganą podczas ubiegania się o uprawnienia w ograniczonym
zakresie, ponieważ jej długość jest większa niż okres potrzebny w wypadku uprawnień bez ograniczeń.
Tymczasem dla specjalistów z wykształceniem średnim droga do uprawnień budowlanych jest zamknięta. Oczywiście
wprowadzone zmiany w żaden sposób nie zmieniły sytuacji posiadaczy uprawnień zdobytych według starych
procedur, a nawet tych kandydatów, którzy przed 1 stycznia 2006 roku zdążyli rozpocząć praktykę zawodową.
Nowa wersja ustawy zmodyfikowała także tryb nadawania tytułu rzeczoznawcy. Z jednej strony, wobec osób
ubiegających się o ten tytuł podniesiono wymagania: muszą one mieć uprawnienia budowlane bez ograniczeń
oraz znaczący dorobek praktyczny w odpowiednim zakresie. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy specjalista nie ma
tych uprawnień, lecz dysponuje szczególną specjalistyczną wiedzą i doświadczeniem w sprawach nieobjętych
uprawnieniami budowlanymi. Z drugiej strony, uregulowano też procedurę pozbawiania tytułu rzeczoznawcy.
Autor: Aleksander Sztorm
Źródło:


Komentarze

  • Która to już nowelizacja?

    A ja chciał bym aby bić rekordy kolejnych nowelizacji choć raz sięgnięto do korzeni praw budowlanego - Kodeksu Hammurabiego. Ponieważ wiedza budowlana niedaleko odbiegła w zakresie wielkości katastrof od Wieży Babel, a w zasadzie jest niższa, to odpowiedzialność autora projektu tak jak autorstwo powinna być abo do końca życia, to i wraz z katastrofą życie powinno też być odpowiednio skrócone. To podniosło by kwalifikacje. Śmiechu warte jest tworzenie jeszcze jednego ogniwa korupcji! Przecież wiadomo PINB był już od odbiorów to Pani z PINB nic nie robiła kierując się przepisami "prawa materialnego" i "pranego interesu"! Za to potem można było pisać i Nadzór Budowlany o wyjaśnienia na skargi. To PINB cierpliwie je znosił bez odpowiedzi. Teraz czekanie z odpowiedzią na skargi będzie dłuższe! Ja już czekam kolejny tydzień na odpowiedź kto kończył budowę. Bo po 10 latach UM w Gdańsku przyznał się do pomyłki. W czasie budowy Pan kominiarz wybrał mi spółdzielnię. Bo według kominiarza : "Ustawodawca w swej mądrości i przenikliwości przewidział "schizofrenię" zarządców". Tak więc sprawdzają się proroctwa jak miał wyglądać XXI wiek : "Naciskasz guzik i masz mieszkanie! Każdy co wniesie podanie to taki guzik dostanie!" Ja jestem w dobrej sytuacji: mam żonę chorą na raka. Ale Sąd Rejonowy Wydział Karny co umorzył postępowania w oparciu o fałszywe dokumenty, to uznał że chce na Chrobrego 80A/2 mieć Salę 1. Napisałem; "Wysoki Sądzie jeśli jest to prawda, to czujemy się (z żoną) zaszczyceni tym wielkim wyróżnieniem!!! " Nie wypadało mi się nie zgodzić! Uprawnienia w budownictwie w zestawieniu z brakiem odpowiedzialności za katastrofy i przerzucanie tego kolejny raz na użytkowników jest jedynym znanym mi z autopsji przykładem sankcjonowania prawnego ludobójstwa!