Jak podało Radio ZET około 40% pracowników biurowych cierpi na tzw. "syndrom chorego budynku", czyli rozpowszechniającym się wśród mieszkańców szczelnych budynków symptomów złego samopoczucia objawiające się ogólnym zmęczeniem i apatią, bólami głowy, podrażnieniami skóry, gardła, oczu i błon śluzowych nosa. Symptomy te nasilają sie w małokubaturowych, źle wentylowanych pomieszczeniach.

Badania stanu powietrza w budynkach mieszkalnych, spowodowały powstanie nowego określenia tzw. "syndromu chorego budynku", pod którym to określeniem kryje się negatywna ocena użytkownika. Przyjęto, że zjawisko "syndromu chorego budynku" występuje już w tedy gdy 20% użytkowników danego pomieszczenia zgłasza objawy chorobowe, które zanikają w chwili jego opuszczenia.
Prowadzone na zachodzie badania nad "syndromem chorego budynku" potwierdziły, że główną przyczyną niedomagań ludzi zamieszkujących takie budynki jest zła jakość znajdującego się w nich powietrza. Zgodnie ze wskazaniami Światowej Organizacji Zdrowia budynki, w których ponad 30% użytkowników jest niezadowolona z warunków klimatu wewnętrznego, klasyfikuje się właśnie jako "budynki chore". Wielu zamieszkujących je lokatorów odczuwa różne dolegliwości (senność, zmęczenie, nudności, zawroty głowy, drażliwość, zaburzenia pamięci, ociężałość, szybkie i łatwe męczenie się, długotrwałe bóle i częste przeziębienia, podrażnienie błon śluzowych oczu, nosa, krtani, gardła, zaczerwienienie skóry, objawy zbliżone do astmy: ucisk w klatce piersiowej, duszności). Na wystąpienie dolegliwości wpływa wiele czynników, ale przede wszystkim zła jakość powietrza spowodowana niewystarczającą wentylacją. W przypadku nieprawidłowej wentylacji powietrze w zamkniętych pomieszczeniach jest zanieczyszczone chemicznie oraz biologicznie w stopniu katastrofalnym.
Wiele tych problemów bezpośrednio i pośrednio rozpoczęło się z chwilą poprawy szczelności stolarki okiennej, która zastępując stare, złej jakości okna wyeliminowała zjawisko niekorzystnego wychłodzenia pomieszczeń, lecz uniemożliwia napływ świeżego powietrza do mieszkań. Jakość tego powietrza w czasie eksploatacji przez człowieka jest przecież stale pogarszana.
Jak się jednak okazało, oprócz wyżej wymienionych, przyczyną złego samopoczucia pracowników biurowych jest ozon, który wydzielny jest przez niemal każde z urządzeń biurowych tj. fax, komputer, kserokopiarka, drukarka itd.

Komentarze

  • horror w budynku

    Niech Zetka skonyaktuje się z dr. Jerzym Sową z Ins. ogrzewnictwa i Wentylacji PW. Dr. przeprowadził badania w szkołach podstawowych, nie posiedających wentylacji mech. wyciągowo-nadmuchowej. Te wyniki to dopiero horror. Słóżę też swoimi jedenastoletnimi doświadczeniami