ozpoczął się sezon grzewczy a wraz z nim, powietrze w domach i mieszkaniach jest bardziej suche niż dotychczas. Wysuszone powietrze ma negatywny wpływ na stan naszego zdrowia, samopoczucia i może przyczynić się rozwoju różnorodnych infekcji u dzieci i dorosłych. Warto więc skorzystać z kilku sposobów zwiększających wilgotność otoczenia, które wzmocnią odporność i przyczynią się do poprawy naszego samopoczucia.

Sezon grzewczy – jak zadbać o zdrowe powietrze?

Już pierwsze dni grzewcze podczas wczesnej jesieni mogą przyczynić się do znacznego wysuszania powietrza. Aby temu zapobiec pamiętajmy o wietrzeniu mieszkania  – powinniśmy to robić kilka razy dziennie. Kolejna ważna kwestia – to nie przegrzewanie mieszkania. Odpowiednia temperatura to od 20 do 22 °C. Ważne jest również ustawienie odpowiedniej wilgotności pomieszczenia. 


Jak sprawdzić poziom wilgotności pomieszczenia?

Prawidłowy poziom wilgotności w pomieszczeniu powinien wynosić od 40 do 60%. Przekroczenie górnej granicy może spowodować pojawienie się  pleśni i  grzybów. Dlatego tak ważne jest wyśrodkowanie tego wyniku i ustawienie optymalnego poziomu. Możemy to sprawdzić za pomocą specjalnego urządzenia - higrometru. Jednak nie musimy  specjalnie kupować takiego sprzętu, ponieważ większość dostępnych dzisiaj nawilżaczy ma wbudowany higrometr, kontrolę wilgotności  i zegar, który pozwala ustawić odpowiedni czas działania – tłumaczy Romuald Rydz ekspert z firmy Dr Care. Zbyt niska wilgotność powietrza powoduje: suchy kaszel, katar, bóle głowy i zatok, napięcie nerwowe, zmęczenie, brak koncentracji, problemy ze snem, swędzącą skórę, pękanie ust, uczucie suchego gardła szczególnie odczuwalne po nocy, pieczenie oczu.


Nawilżanie i jonizacja  – dlaczego jest tak ważne?


Nawilżanie to uzupełnianie wody w powietrzu. Dzięki temu są niszczone znajdujące się w powietrzu bakterie, zarodniki grzybów i pleśni. Wilgotne powietrze pozbawione jest nieprzyjemnych zapachów. i pozwala pozbyć się dolegliwości alergicznych. Możemy spróbować nawilżyć powietrze za pomocą specjalnych kamionek wypełnionych wodą na kaloryferze lub rozwieszać mokre ręczniki, jednak nigdy nie mamy pewności czy dobrze nawilżyliśmy powietrze.


Najlepszym sposobem na zapewnienie optymalnego poziomu wilgotności w pomieszczeniach jest zastosowanie specjalnego nawilżacza. Wybierając zestaw dla siebie lub dziecka, warto zwrócić uwagę na funkcje w jakie zostało wyposażone dane urządzenie.  - Jednym z najczęściej wybieranych w tym sezonie jest Aeri Dr Care. Urządzenie automatycznie utrzymuje wilgotność powietrza na wyznaczonym poziomie, ale również służy jako jego jonizator. Obsługiwane za pomocą panelu dotykowego oraz przy pomocy pilota zdalnego sterowania powodują, że urządzenie jest łatwe i wygodne w obsłudze. Dodatkowo zostało wyposażone w timer, który pozwala ustawić czas działania od 1 godziny do 12h -  wyjaśnia Romuald Rydz ekspert z firmy Dr Care.Dobry nawilżacz pozwala osiągnąć optymalną wilgotność powietrza.

Dzięki temu pyłki i kurz pozostają przy ziemi, nie unoszą się i nie wpadają w drogi oddechowe. Równie ważna jest funkcja  jonizacji. Nawilżacz wytwarza więcej pary wodnej i bardziej równomiernie rozprowadza ją niż np. gliniane naczynie z wodą. Poza tym może pełnić funkcję inhalatora, rozpylając w pokoju wraz z wodną mgiełką olejki eteryczne. Najbardziej zaawansowane modele nie tylko nawilżają, ale też jonizują i oczyszczają powietrze. Przy wytwarzaniu pary wodnej powstają bardzo duże ilości anionów (jonów ujemnych). Wytwarzane cząstki nie posiadają koloru, zapachu ani smaku. Cząsteczki te są niezbędne dla naszego organizmu. Udowodnione jest, że aniony również pozytywnie wpływają na samopoczucie. Dzięki dużej ilości anionów wzmacnia się system nerwowy człowieka. Dzięki ujemnemu ładunkowi przyciągają one nie tylko kurz, ale również drobnoustroje i bakterie, hamując tym samym ich rozwój. Jonizacja sprawia, że powietrze przez nas wdychane poprawia nasze samopoczucie. Zwiększa ilość jonów ujemnych tak dobrych dla naszych płuc.