Według szacunkowych wyliczeń ropy wystarczy nam już tylko na mniej więcej 50 lat, gazu ziemnego na 80, a węgla na 250 lat


Perspektywa wyczerpania się zapasów paliw kopalnych, a także w pewnym stopniu obawy o stan środowiska naturalnego sprawiły, że zaczęto poszukiwać alternatywnych dla nich źródeł energii. Do tej pory potrzeby energetyczne zaspokajano głównie przez spalanie węgla, gazu ziemnego i pochodnych ropy. Niestety, taki stan nie będzie mógł trwać w nieskończoność. Według szacunkowych wyliczeń ropy wystarczy nam już tylko na mniej więcej 50 lat, gazu ziemnego na 80, a węgla na 250 lat. Przy tym są to dane, które zakładają, że poziom zużycia energii pozyskiwanej z paliw kopalnych będzie na poziomie ostatniego roku. Najprawdopodobniej będzie on jednak stale rósł, co pozwala wnioskować, że zasoby ropy, gazu i węgla mogą się wyczerpać szybciej.

Nadzieje w energii odnawialnej

Wiele organizacji światowych wprowadza programy, które mają na celu znacząco obniżyć zużycie ropy, gazu czy węgla poprzez zastosowanie źródeł alternatywnych. Już dziś znaczną część energii europejskiej wytwarzają elektrownie wodne i wiatrowe. Aby ośrodki korzystające ze źródeł odnawialnych mogły w coraz większym stopniu zaspokajać potrzeby energetyczne, niezbędny jest ich rozwój. Prognozuje się, że nastąpi on głównie w sektorze wykorzystującym wiatr i słońce. Wszelkie dogodne miejsca do wybudowania elektrowni wodnych są już wykorzystane, a budowanie kanałów bądź tam spiętrzających wiąże się zawsze z wysokimi kosztami.
Przyglądając się bliżej temu problemowi, można odnieść wrażenie, że istnieją dziś dwie koncepcje zastąpienia paliw kopalnych poprzez odnawialne źródła energii: pesymistyczna i optymistyczna. Pesymistyczna mówi, że owszem, w przyszłości będziemy w stanie produkować energię elektryczną całkowicie z odnawialnych źródeł energii, jednak jeśli chodzi o wytworzenie ciepła lub energii potrzebnej do transportu nie będziemy w stanie jej wyprodukować (argumentuje się, że 90 proc. transportu to ropa naftowa), gdyż nie ma żadnych alternatyw dla ropy i węgla. Koncepcja optymistyczna zaś mówi, że nie ma najmniejszego problemu, by niekonwencjonalne źródła energii pomagały w transporcie bądź ogrzewaniu. Wspomina się wówczas o biomas
ie (w transporcie) czy biogazach w ogrzewaniu.
W najbliższej perspektywie stosunkowo pewne jest zrealizowanie na terenie Unii Europejskiej słynnego "programu 3 x 20". Czyli zwiększenia o 20 proc. udziału w produkcji energii ze źródeł odnawialnych, o 20 proc. zmniejszenie emisji CO2 i o tyle samo procent zwiększenie energetycznej sprawności gospodarki Unii - dodaje. Jednakże zaznacza, że nawet ta perspektywa na przestrzeni najbliższych kilkunastu lat wydaje się dość trudna do zrealizowania.

Przyszłość w energetyce jądrowej?

Większość ekspertów widzi przyszłość właśnie w rozwoju energetyki jądrowej jako energii stosunkowo czystej w produkcji. Również emisja CO2 w procesie wytwarzania energii jądrowej jest znikoma, a zapasy tego paliwa są właściwie niemalże niewyczerpane.
Spójrzmy na mapę projektowanych elektrowni atomowych i nowych bloków w już istniejących instalacjach. Swoje elektrownie chcą budować Białoruś, Bułgaria, Rumunia i Słowacja. Nowy blok powstaje na Litwie, Polska myśli o wybudowaniu jednej lub dwóch takich elektrowni. Proces inwestycyjny trwa około 15 lat, tak więc jest to dość przyszłościowa inwestycja.

Węgiel ciągle cenny

Biorąc pod uwagę obecny stan energetyki, nie będzie łatwo zrezygnować także z węgla.
Jedynym rozsądnym wyjściem wydaje się zdecydowane poprawianie sprawności elektrowni wykorzystujących spalanie węgla. No i przede wszystkim poprawianie efektywności i sprawności energetycznej gospodarki w celu zdecydowanie bardziej sprawnego wykorzystania paliw kopalnych.
Zapotrzebowanie na energię będzie według wszelkich analiz stale wzrastało, zwłaszcza w krajach z dynamicznie rozwijającą się gospodarką, takich jak np. Polska. Zapotrzebowanie na prąd będzie rosło dość dynamicznie jeszcze przez kilka lat. Oznacza to, że będziemy musieli odbudować moce wytwórcze w energetyce i zbudować nowe bloki energetyczne, żeby takiemu popytowi sprostać. Oczywiście wdrażanie energii odnawialnej w naszym kraju będzie rosło zgodnie z zaleceniami unijnymi, ale nie wydaje mi się, by za kilkanaście lat udało nam się oprzeć naszą gospodarkę w całości lub przynajmniej w większości na źródłach odnawialnych.
Zastąpienie energii z paliw kopalnych przez źródła odnawialne w najbliższym czasie jest poprostu niemożliwe, a nawet nieracjonalne. Mimo że paliw kopalnych ubywa z każdym dniem, to chwila, w której będziemy mogli obyć się bez ropy i węgla, jest dość odległa.

Źródło: Nasz Dziennik