Rozwój i ochrona zasobów – to nadal fundament globalnego myślenia o przyszłości. Jednak w ostatnich dniach w Rio de Janeiro, po 20 latach od legendarnego Szczytu Ziemi zabrakło odpowiedzi jak osiągnąć ten cel. I choć trudno ukryć rozczarowanie wynikami negocjacji, udział w tym zgromadzeniu przyniósł Polsce wymierne efekty, w tym promocję polskich zielonych technologii z marką GreenEVO i Warszawy jako siedziby Zielonego Funduszu Klimatycznego.

Rio+20 – wyzwania dla świata oczami Polski
24 czerwca br. odbyło się oficjalne przyjęcie deklaracji końcowej w sprawie zrównoważonego rozwoju. Zobowiązuje ona państwa do dalszej współpracy na rzecz budowy globalnej zielonej gospodarki – to główny wynik zakończonego szczytu.

Minister Środowiska, Marcin Korolec, który był przewodniczącym polskiej delegacji, a także wiceprzewodniczącym Konferencji Rio+20, uczestniczył w sesjach plenarnych, w tym przewodniczył obradom jednej z sesji, przedstawił na sesji plenarnej sprawozdanie z przebiegu jednego z okrągłych stołów oraz odbył szereg spotkań bilateralnych. Podczas ostatnich dni m.in. promował Warszawę jako kandydata na siedzibę Zielonego Funduszu Klimatycznego (Green Climate Fund).

Polska transformacja gospodarcza, a głównie dynamiczny wzrost przy spadku emisyjności, zostały docenione także poprzez nominowanie polskiego ministra na wiceprzewodniczącego zarządu powołanej do życia bezpośrednio przed Konferencją w Rio Platformy Zielonego Przemysłu.

Przyjęty dokument końcowy nie jest dla przedstawicieli Unii Europejskiej w pełni satysfakcjonujący. Mimo to stanowi ważny krok w kierunku dalszej realizacji agendy zrównoważonego rozwoju. Dlatego Unia w pełni popiera deklarację wypracowaną podczas szczytu i wyraża pełną gotować do jej wdrożenia w życie. Szczególnie zamierza się zaangażować w pomoc krajom rozwijającym. Liczy się przyszłość, która łączy rozwój gospodarczy z poszanowaniem zasobów środowiska naturalnego i ze szczególnym uwzględnieniem działań zwalczających ubóstwo. Takiej przyszłości chcemy i Rio nas do tej przyszłości przybliża - podkreślali przedstawiciele Unii Europejskiej.

Minister Marcin Korolec podsumowując negocjacje podkreśla, że nie sprostały one skali wyzwań i oczekiwań zarówno przedstawicieli rządów, organizacji pozarządowych i wszystkich ludzi, którzy śledzili przebieg obrad oczekując przełomu:

- Trudno będzie znaleźć zadowolonych z wyniku spotkania 20 lat po pierwszym Szczycie Ziemi. Nie umniejszamy wagi przyjętych dokumentów, które podkreślają, jak ważny jest rozwój w zgodzie z ochroną środowiska i zielona gospodarka. Ale skala wyzwań, z jakimi każdy z nas mierzy się we współczesnym świecie jest dużo większa niż środki, które chcemy przeznaczyć na walkę z problemami. Tak jak świat stał się bardziej skomplikowany, tak możliwość porozumienia stała się trudniejsza. Polska przekonywała do większego zaangażowania, ale mamy dosyć bogate doświadczenie w stymulowaniu wzrostu i wiemy jak trudno pogodzić cele gospodarcze ze środowiskowymi. Ze zrozumieniem przyjmujemy więc wyniki Szczytu. Pytanie o przyszłość tego procesu, przyszłość wspólnych globalnych narzędzi do przekierowania rozwoju na zielone tory pozostaje otwarte i uważam, że Polska ma w nim istotną rolę do odegrania.

Tym bardziej cieszy mnie, że przynajmniej niektóre elementy towarzyszące negocjacjom zostały skonkretyzowane. Szczególnie istotne będą prace Platformy Zielonego Przemysłu, gdzie będziemy rozwiązywać konkretne problemy krajów rozwijających się. Udało nam się spotkać z wieloma globalnymi partnerami, prezentując polskie zielone technologie, polską drogę transformacji ustrojowej i gospodarczej, dzięki której teraz mamy 20 lat doświadczenia w dążeniu do zielonego wzrostu gospodarczego. I to są działania, które zaprocentują na pewno.

Polska przez ostatnie 20 lat zredukowała emisję gazów cieplarnianych o około 30%, utrzymując stały wzrost gospodarczy.

Doświadczenia Polski dotyczące budowy gospodarki przy jednoczesnym poszanowaniu zasobów naturalnych były także tematem spotkań bilateralnych polskiej delegacji. Podczas nich promowana była m.in. kandydatura Warszawy jako siedziby Zielonego Funduszu Klimatycznego. Warszawa ubiega się o lokalizację tej prestiżowej instytucji razem z pięcioma innymi konkurentami. Goszczenie siedziby Zielonego Funduszu Klimatycznego to doskonała okazja do pokazania polskiego zaangażowania w budowę zielonej gospodarki. Wśród pozostałych miast kandydatów są: Bonn (Niemcy), Mexico City (Meksyk), Windhoek (Namibia), New Sangdo City (Republika Korei) i Genewa (Szwajcaria).

Źródło: Ministerstwo Środowiska