Wskaźnik koniunktury w budownictwie wyniósł w listopadzie ub.r. minus 7 i był niższy niż w październiku oraz niższy od poziomu odnotowanego w analogicznym miesiacu w latach 1993-97 - poinformował GUS.


Jest to skutek spadku aktywności gospodarczej, głównie w sektorze publicznym. Ogólna prognoza portfela zamówień na I kwartał br. jest pesymistyczna i gorsza od prognoz ubiegłorocznych. Przewiduje się dalszy spadek produkcji budowlano-montażowej, co sygnalizują w większym stopniu przedsiębiorstwa publiczne niż firmy prywatne. W ślad za tym ulegnie pogorszeniu i tak niewesoła sytuacja finansowa w tych firmach. Uważa się, że w tym czasie ceny realizacji robót montażowych mogą nieznacznie spaść. W konsekwencji, wobec spadku portfela zamówień i produkcji, firmy budowlano-montażowe przewidują dalszy spadek zatrudnienia, zdecydowanie szybszy niż prognozowano w październiku.
W listopadzie około 4% przedsiębiorstw nie zgłaszało występowania barier w działalności budowlano-montażowej. Największe trudności napotykane przez przedsiębiorstwa związane były z konkurencją innych firm (74% indagowanych firm) oraz z niedostatecznym popytem (62%) i kosztami finansowania działalności (52%).
W stosunku do oczekiwanego w najbliższym półroczu popytu, około 22% przedsiębiorstw budowlanych ocenia swoje zdolności produkcyjne jako zbyt wysokie, 70% jako wystarczające, a 8% jako zbyt niskie.