Do 2010 roku mają zniknąć przepisy komplikujące budowy - podała "Rzeczpospolita". Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad zmianą warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich lokalizacja.

W wielu krajach przepisy dotyczące warunków technicznych są podzielone na część obligatoryjną dotyczącą bezpieczeństwa oraz fakultatywną dotyczącą komfortu. W Polsce wszystko jest obligatoryjne, co znacznie podnosi koszty budowy.

Resort infrastruktury zlecił już Instytutowi Techniki Budowlanej przegląd światowych rozwiązań w zakresie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. To wstęp do zmiany nie tylko samych warunków, ale i ich zasad, które mają być bardziej elastyczne.

Inwestorzy pytani o największe absurdy aktualnych przepisów, mówią najczęściej o odległościach między budynkami, szerokościach klatek schodowych, oknach od strony sąsiada czy wysokościach budynków i pomieszczeń. Jeśli ktoś chce np. mieć pokój dzienny o powierzchni 6 czy 8 mkw., czyli mniejszej, niż przewidują dziś warunki techniczne, musi mieć na to zgodę właściwego ministra ds. budownictwa.

Na nowe przepisy trzeba będzie jednak poczekać. Rozporządzenie mogłoby wejść w życie najwcześniej w połowie 2009 r., ale z dużym vacatio legis. Nowe zasady miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2010 r.

Źródło: Polska.pl