Ustawa z 29 lipca miała złagodzić skutki podniesienia od 1 maja 2004 r. VAT-u na materiały budowlane z 7 proc. do 22 proc. Zakładała, że osobom fizycznym, które budują lub remontują mieszkanie, przysługiwałaby rekompensata stanowiąca różnicę pomiędzy obowiązującą stawką 22% a stawką 7%. Przepisy miały wejść w życie 1 stycznia 2006 r., natomiast zwrot miał dotyczyć okresu od 1 maja 2004 r. do 31 grudnia 2007 r.

Ustawa była by korzystna dla osób dokonujących zakupu materiałów budowlanych i wykonujących prace budowlane we własnym zakresie. Nie wprowadzała natomiast zmian dla osób korzystających z usług firm budowlanych w zakresie budownictwa mieszkaniowego, dla których zgodnie z obowiązującymi przepisami materiały wliczone w cenę usługi obciążone są 7 % stawką VAT-u. Prezydent Aleksander Kwaśniewski na prośbę rządu zawetował ustawę. Powodem były koszty, na które według ministra finansów nie jest przygotowany budżet państwa. Według ministra finansów Mirosława Gronickiego, skutki finansowe tej ustawy wyniosłyby w przyszłym roku 4,5 mld zł, a maksymalnie nawet 18 mld zł. Poprawność tych szacunków podważa prezes Związku Pracodawców- Producentów Materiałów dla Budownictwa Ryszard Kowalski. W oświadczeniu poinformował, że odliczenia, o których mówi ustawa, kosztowałyby budżet państwa ok. 1 mld zł. Po zawetowaniu przez prezydenta ustawa ma trafić ponownie do Sejmu. Do odrzucenia weta prezydenta potrzebne jest 3/5 głosów, ale by do głosowania doszło potrzebna jest decyzja marszałka sejmu o zwołaniu dodatkowego posiedzenia Sejmu i o wprowadzeniu weta do ustawy pod głosowanie. Jeśli do głosowania ma dojść to musi się ono odbyć w obecnym Sejmie, bo przyszły nie ma obowiązku zajmowania się ustawą. Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz powiedział, że na razie nie chce podejmować decyzji w sprawie zwołania dodatkowego posiedzenia Sejmu, na którym odbyłoby się głosowanie nad wetem prezydenta. Decyzję ma podjąć do czwartku, po konsultacji z klubami poselskimi.