Perydotyt, którego ogromne pokłady znajdują się między innymi w Afryce oraz w USA, może być wykorzystany, niczym gąbka, do akumulacji dwutlenku węgla zawartego w powietrzu. Tego typu skały mogłyby zaabsorbować ilości CO2 odpowiadające rocznej produkcji dwutlenku węgla na całym świecie, donosi "Proceedings of the National Academy of Sciences".


Każdego roku na Ziemi powstaje z tytułu aktywności technicznej około 30 miliardów ton dwutlenku węgla! Ponieważ, wraz z ratyfikacją Protokołu z Kioto, na kraje nałożone zostały limity emisji dwutlenku węgla (CO2) do atmosfery, obecnie prowadzi się wiele badań nad rozwojem nowych technologii utylizacji CO2 lub jego przetwarzania w pełnowartościowy produkt (np. inne, potrzebne związki chemiczne, w tym paliwa płynne).
Naukowcy współpracujący z profesorem P. Kelemen'em z Columbia University (USA) odkryli, iż pokłady perydotytu doskonale nadają się, jako magazyny chemiczne dwutlenku węgla. Skały te w dużych ilościach można znaleźć w Afryce, w Omanie oraz w Papui Nowej Gwinei, czy też w Kalifornii, w USA.
Pomysł na magazynowanie CO2 w skałach, a dokładniej jego chemiczne wiązanie ze strukturą skały, jest pomysłem samym w sobie powszechnie znanym nie tylko naukowcom, ale i szerokiej opinii publicznej mniej związanej ze światem nauki. Jednak perydotyt umożliwia zupełnie inne wiązanie CO2 - mniej kosztowne, dzięki braku konieczności wydobywania go.
Skały te doskonale wiążą dwutlenek węgla, gdy ten tłoczony jest bezpośrednio w pokłady skał. Jednym z ważniejszych warunków powodzenie tego procesu jest konieczność zachowania nieco podwyższonej temperatury reakcji - około 200 stopni Celsjusza. W takich warunkach, same tylko skały zlokalizowane w Omanie, pozwoliłyby na zmagazynowanie rocznie nawet miliarda ton CO2!
Konieczność utrzymywania podwyższonej temperatury nie dyskwalifikuje ekonomicznie nowo opracowanej metody gromadzenia dwutlenku węgla, gdyż reakcja wiązania CO2 w perydotycie jest reakcjąáegzotermiczną, czyli taką, która wydziela energię w postaci ciepła do otoczenia. Tym samym, jak przekonują naukowcy, wystarczy podgrzać skałę i dostarczyć strumień czystego CO2, by, po zapoczątkowaniu, reakcja zachodziła nieomal samoczynnie.
Mniej wydajną z punktu widzenie ilości przetwarzanego CO2 (bo pozwalającą na zmagazynowanie 10000 ton rocznie na kilometr sześcienny skał), ale jednocześnie zdecydowanie mniej energochłonnąáwersją nowej metody jest wprowadzanie rozpuszczonego w wodzie dwutlenku węgla do otworów w skorupie ziemskiej na głębokość kilku kilometrów, które dostarczałyby CO2 do pokładów perydotytu, naturalnie utrzymującego podwyższoną temperaturę (około 100 stopni Celsjusza).
Według naukowców, nowa metoda utylizacji CO2 jest jednym z najbardziej wydajnych i prostych do wdrożenia sposobów trwałego usuwania gazu cieplarnianego z atmosfery.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce