Specjaliści z Politechniki Warszawskiej opracowali unikalny program, który uniemożliwi rozprzestrzenianie się toksycznego dymu podczas pożarów w wieżowcach. System znajdzie się w sprzedaży najpóźniej w 2013 roku.

Polski program uniemożliwi rozprzestrzenianie się dymu pożarowego
„Jeżeli na którymś piętrze pojawi się toksyczny i niebezpieczny dla człowieka dym, to system nie dopuści by rozprzestrzenił się on po całym budynku: klatce schodowej czy windzie” – powiedział PAP dr inż. Maciej Ławryńczuk z Politechniki Warszawskiej.

Jak wyjaśnił, w wysokich budynkach jest spora różnica ciśnień między poszczególnymi piętrami. Powstaje tam ciąg kominowy i w przypadku pożaru dym błyskawicznie się rozprzestrzenia.

Obecnie stosowane mechaniczne systemy wentylacyjne, wykorzystujące klapy dymowe, bywają nieskuteczne. Metoda opracowana przez warszawskich specjalistów ma zautomatyzować proces działania systemów wentylacyjnych w budynkach, podnosząc tym samym ich bezpieczeństwo.

„Całe rozwiązanie zawiera się w małej płytce, wyposażonej w procesor najnowszej generacji o wysokiej mocy obliczeniowej” – powiedział właściciel zaangażowanej w prace nad systemem firmy Plum, Maciej Szumski.

Jak wyjaśnił, opracowany program przy pomocy umieszczonych w budynku czujników zmierzy ciśnienie, temperaturę oraz inne parametry. Na podstawie tych pomiarów i wyznaczonych trendów, algorytm oblicza optymalne sterowanie systemem wentylacji i oddymiania.

„Jest to możliwe dzięki zastosowaniu w roli modelu sieci neuronowej, zaliczanej do sztucznej inteligencji. Taki algorytm oraz wysoka moc obliczeniowa procesora, umożliwiają wykonanie wymaganych obliczeń, dając pewność dobrania najlepszych parametrów sterowania"
– dodał Szumski.

Dr Ławryńczuk zasadę działania tych algorytmów porównał do kierowania samochodem. „Podświadomie wiemy, jak reaguje nasz pojazd w różnych warunkach: wiemy, kiedy uda nam się wyprzedzić, a kiedy nie. Nasza biologiczna sieć neuronowa – mózg – pozwala nam przewidywać reakcje pojazdu i odpowiednio nim sterować. Mózg pełni w tym przypadku rolę modelu samochodu. Bardzo podobnie działają badane przez nas algorytmy” – opisał dr Ławryńczuk.

W prace nad rozwiązaniem zaangażowani byli specjaliści z Instytutu Automatyki i Informatyki Stosowanej oraz Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej, a także przedstawiciele firmy Plum oraz Smay. Projekt uzyskał także dofinansowanie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach programu Innowacyjna Gospodarka, który współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej.

Prace nad pierwszym z trzech algorytmów trwały ponad rok. Obecnie urządzenie jest badane w Laboratorium Aerodynamiki Przemysłowej I.F.I. w Akwizgranie. Dr Ławryńczuk zapowiedział, że do końca 2013 roku ma uzyskać wszystkie niezbędne certyfikaty i trafić na rynek.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska


Foto: sxc.hu



Źródło: PAP - Nauka w Polsce