Od 1 stycznia 2003 roku najprawdopodobniej będzie zakazane używanie w Polsce susbstancji niszczących warstwę ozonową. Jesteśmy także gotowi ugiąć się pod naciskiem krajów "15" i uwolnić z tą data nasz handel z Unią takimi odpadkami jak opony, plastiki i makulatura.

Polska wycofuje się z dwóch, spośród dziesięciu postulowanych, okresów przejściowych od unijnych reguł. Dotąd staraliśmy się o odłożenie do 1 stycznia 2006 roku zakazu uzywania szkodliwych dla warstwy ozonowej substancji CFC i HCFC, służących m.in. do produkcji i remontu sprzętu chłodniczego i izolacji. Teraz rząd rozważa przyspieszenie wprowadzenia zakazu o trzy lata. Dotknięte tymi restrykcjami zakłady otrzymałyby w zamian preferencyjne kredyty od NFOŚ na modernizację linii technologicznych .
Do ustępstw szykujemy się takze w handlu odpadkami - dotąd występowaliśmy o utrzymanie do 2013 r. ograniczeń w imporcie z UE w obawie przed "zalaniem" zużytymi oponami czy makulaturą. Te surowce są u nas droższe z powodu słabo rozwiniętego systemu segregacji. Nasze postulaty popierają Niemcy, które obawiają się, że wraz z liberalizacją znikną miejsca pracy w przetwórstwie w byłym NRD. Teraz moglibyśmy zgodzić sie na rewizję okresu przejściowego po 2-3 latach członkostwa bądź wprowadzenie klauzuli ochronnej, uruchamianej gdyby okazało się, że unijne "śmieci" lądują na naszych składowiskach, gdyż nie ma ich jak i gdzie przerobić.