W sektorze budowlanym nie ma problemu zwolnień pracowników, a wprost przeciwnie - zatrudnia on nowe osoby. Nie oznacza to, że tragedii nie przeżywa szereg firm działających na rynku deweloperskim budownictwa mieszkaniowego.

W styczniu br. przeciętne zatrudnienie w budownictwie wyniosło 425,4 tys., wynika z danych GUS. W porównaniu ze styczniem 2008 roku, wzrosło ono o 5,6 proc., najwięcej spośród wszystkich sektorów gospodarki. Dla porównania, w tzw. sektorze przedsiębiorstw (uwzględniającym także budownictwo), zatrudnienie w styczniu zwiększyło się tylko o 0,7 proc., w tym w przemyśle zmalało o 3,2 proc.

Także kilka działów budownictwa odnotowało największy przyrost zatrudnienia w styczniu br. I tak w robotach budowlanych specjalistycznych - o 6,3 proc., budownictwie obiektów inżynierii lądowej i wodnej - o 5,7 proc., w budowie budynków - o 5,1 proc. Tylko jeden dział (handel detaliczny) miał porównywalną dynamikę zatrudnienia (5,2 proc.).

Zatrudnienie pozostawało w proporcji do wzrostu produkcji budowlano-montażowej, które w styczniu br. zwiększyło się o 7,4 proc. Wyniki produkcji poprawiły wszystkie działy, z wyjątkiem wznoszenia budynków, gdzie wystąpił spadek produkcji. Zarazem trzeba dodać, że w styczniu oddano do użytku aż o 33 proc. więcej mieszkań (19,5 tys.) niż w styczniu 2008 roku.

Więcej: http://www.wnp.pl/wiadomosci/74766.html

Więcej informacji z branży budowlanej znajdziesz w portalu wnp.pl
http://budownictwo.wnp.pl/




Źródło: Nowy Przemysł