Nagłówki gazet nie pozostawiają wątpliwości: „Świat przeżywa energetyczny szok”, „Cenę ropy w górę”, „Problemem brak węgla i limity CO2”. Nie mając wpływu na to, jakie decyzje zapadają na globalnych rynkach energii, możemy ograniczyć wydatki, zmieniając sposób ogrzewania naszego domu. Zmniejszymy jednocześnie nasz udział w globalnej emisji CO2, a tym samym przyczynimy się do ograniczania efektu cieplarnianego.

Wysokie ceny energii dotykają każdego, niezależnie, czy jest posiadaczem samochodu, czy płaci rachunek za prąd lub gaz. Gdy olej, gaz i węgiel stają się coraz droższe, częściej stosowana jest ekologiczna biomasa. Jest to nie tylko najszerzej wykorzystywane odnawialne źródło energii, ale również najtańsze. Jednym z rodzajów biomasy jest pelet, czyli granulat drzewny. Zastosowanie go do opalania domu pozwala zmniejszyć koszty w porównaniu np. z olejem aż o połowę.

Ekogroszek – czy rzeczywiście taniej?

Do tej pory, tańszym rozwiązaniem było ogrzewanie gorszymi gatunkami węgla lub jego pochodnymi. Ostatnio obserwujemy jednak gwałtowny wzrost cen tego surowca. Również wszelkiego rodzaju ekogroszki, będące rezultatem prostych przeróbek węgla, także stają się coraz droższe, a te wysokiej jakości dodatkowo trudno dostępne. Nie mogą być one ponadto zaliczane do paliw ekologicznych, ponieważ emitują do atmosfery znaczne ilości siarki, a także podczas ich spalania powstaje bardzo duża ilość popiołu (od kilkunastu do kilkudziesięciu procent). W związku z powtarzającymi się w prasie informacjami o kryzysie energetycznym kraju, niedoinwestowaniu branży górniczej i braku podaży węgla na rynku (zdarzają się kilkunastodniowe kolejki) warto pomyśleć o innym sposobie ogrzewania domu.

Polska na tle światowych trendów

Wnioski z ostatnich, szóstych już targów Pellet Expo w Bydgoszczy nie pozostawiają wątpliwości, co do przyszłości zastosowania biomasy: w 2007 roku produkcja i zużycie peletu znacznie wzrosło w Unii Europejskiej, zwłaszcza w Szwecji (1 715 tys. ton/rok), Holandii (990 tys. ton/rok), Danii (960 tys. ton/rok) i Belgii (740 tys. ton/rok). Również w Polsce pelet zdobywa coraz większą rzeszę zwolenników – od niemalże zerowego zużycia w 2003 roku do 60 tys. ton w roku 2007. Co prawda, w 2007 roku wyprodukowano w Polsce 350 tys. ton peletu, ale aż 83 % tej ilości wyeksportowano, a tylko 17 % zostało wykorzystanych w kraju. Dlatego też polscy producenci zaczęli tworzyć własne sieci dystrybucyjne, co w przyszłości może całkowicie zmienić rynek paliw w Polsce. Także firma Barlinek sukcesywnie zwiększa sprzedaż tego rodzaju uszlachetnionego biopaliwa, przyczyniając się tym samym do zmniejszania problemu zagospodarowania odpadów spalania paliw kopalnych.

Szybki zwrot inwestycji

Najprostszym i najtańszym sposobem zamiany paliwa jest wymiana palników w kotłach z olejowych na palniki spalające pelet. Większość nowoczesnych pieców na ekogroszek może być dostosowana do spalania peletu. Zakup nowego kotła zwraca się już po około 2-3 latach. Z 1000 kg spalonego paliwa zostaje jedynie 10-20 kg popiołu, który można przeznaczyć na nawóz. Dzięki stosowaniu peletu możemy zupełnie wyeliminować substancje toksyczne wydalane do atmosfery podczas spalania – spalanie drewna nie powoduje emisji CO2.

Jak powstaje pelet?

Pelet barlinecki powstaje z odpadów drzewnych, głównie trocin (70 % trocin iglastych i 30 % liściastych), a więc do jego produkcji nie trzeba ścinać ani jednego drzewa. Wysuszony i rozdrobniony materiał, poddawany jest zabiegowi podgrzewania w wyniku którego lignina – jeden z podstawowych składników drewna – zaczyna wykazywać właściwości kleju. Gorąca masa cząsteczek ligniny i celulozy jest następnie suszona, mielona i granulowana, tak aby ostatecznie uzyskać postać gotowych, identycznych pod względem wielkości, granulek peletu. Bardzo duże siły działające podczas wyciskania powodują, że w małej objętości zostaje zmieszczona duża ilość produktu.



Transport i przechowywanie

Zarówno przewóz, jak i składowanie peletu nie wymagają dużej przestrzeni i nakładu wysokich kosztów. Kocioł o mocy 23 kW razem ze zbiornikiem zajmuje tylko ok. 2 m2 powierzchni. Jeśli przeznaczymy na skład paliwa ok. 2-3 m2 w suchym pomieszczeniu, wystarczy, że zaledwie dwa razy w sezonie uzupełnimy jego zapas. Barlinecki pelet oferowany jest w wygodnych, małych workach o wadze 25 kg i 15 kg, w cenie 17 zł, bądź pakowany po jednej tonie (tzw. big bag), której koszt wynosi 675 zł. Pelet można kupić także luzem w tzw. autocysternach.

To jednak nie wszystko co granulat ma do zaoferowania. Kolejną zaletą nie do przecenienia jest czysty i praktycznie bezobsługowy proces ogrzewania domu. Spalanie odbywa się w automatycznych kotłach, ładowanych raz, dwa razy na tydzień, a więc bez konieczności uciążliwego dosypywania do pieca. Wokół jest czysto (nie brudzimy piwnicy i podwórka, jak przy składowaniu węgla), a w powietrzu unosi się przyjemny zapach drewna.

Zmiany na rynku paliw powodują wzrost popularności odnawialnych źródeł energii, jednocześnie, wraz z postępem technologicznym zapotrzebowanie na „stare paliwa”, takie jak ropa czy gaz, zaczyna maleć. Ponadto, przyjęty przez większość krajów na świecie na konferencji w Kioto traktat, obliguje kraje uprzemysłowione do redukcji emisji gazów powodujących efekt cieplarniany. Przygotowanie się do wykorzystania energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych staje się coraz pilniejszym zadaniem. Ogrzewanie domu barlineckim peletem to na pewno pierwszy krok nie tylko ku poprawie życia naszych dzieci i wnuków, ale także ku oszczędności na lata.

Więcej informacji na www.pelet.com.pl lub pod numerem infolinii 0801 000 888.