Projektant odpowiada za wady projektu


Gazeta Prawna 16.07.2008:

Niepowiadomienie inwestora przez wykonawcę o brakach w dokumentacji projektowej, która nie nadaje się do prawidłowego wykonania robót, nie wyłącza odpowiedzialności projektanta.


Sygn. akt III CSK 59/08 - ORZECZENIE:

Jeden z krakowskich szpitali zamówił w firmie projektowej projekt dachu. Umowę wykonano, ale przy pierwszych, silnych opadach deszczu dach zaczął przeciekać. Na wniosek inwestora, czyli szpitala, zostały doprojektowane dodatkowe elementy zabezpieczające rynny. Szpital pozwał jednak projektanta o odszkodowanie za nienależycie wykonane zobowiązanie. W odpowiedzi na pozew projektant twierdził, że wady dachu wynikały z jego złego wykonania, a nie wadliwej dokumentacji. Gdyby wykonawca trzymał się jej ściśle, do zalewania pomieszczeń by nie doszło.
Sąd I instancji oddalił powództwo, szpital odwołał się, a sąd II instancji uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do I instancji do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu tego wyroku podkreślił, że dokumentacja projektowa zawierała braki, nie było w niej kilku niezbędnych elementów. Istota sprawy tkwi więc w tym, czy przyczyną wad dachu były braki w dokumentacji projektowej. Rozpatrując sprawę po raz drugi sąd I instancji uwzględnił powództwo do wysokości 315 tys. zł. Pozwany odwołał się, a sąd II instancji uwzględnił apelację i powództwo oddalił. Sąd ten stwierdził, że roboty budowlane zostały wykonane niezgodnie z projektem. Projektant odpowiada wtedy, gdy wykonawca udowodni, że zachodzą przesłanki wyłączające jego odpowiedzialność, a tak nie było. Wykonawca nie zawiadomił bowiem inwestora, zgodnie z art. 651 kodeksu cywilnego, że dostarczona przez projektanta dokumentacja nie nadaje się do realizacji, tym samym odpowiedzialność projektanta jest wyłączona.
Od tego wyroku szpital wniósł skargę kasacyjną, w której zarzucał sądowi apelacyjnemu przede wszystkim błędną wykładnię art. 651 k.c. i art. 471 k.c., dotyczącego niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Zdaniem skarżącego, jeśli projektant chce się uwolnić od odpowiedzialności, to powinien udowodnić, że dokumentacja nie ma braków, a nawet jeśli ma, to nie pozostają one w związku przyczynowym ze szkodą. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę, uchylił wyrok sądu apelacyjnego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. W ustnym uzasadnieniu wyroku stwierdził, że sąd apelacyjny dokonał błędnej wykładni powołanych przepisów. Przyjął, że niepowiadomienie inwestora przez wykonawcę o wadach dokumentacji wyłącza odpowiedzialność odszkodowawczą projektanta. Tymczasem tak nie jest, bo projektanta i inwestora łączy odrębny kontrakt. Buro projektowe ponosi bowiem odpowiedzialność za nienależyte wykonanie umowy z inwestorem bez względu na to, czy istnieje lub nie istnieje odpowiedzialność wykonawcy.
Czytaj również: Odpowiedzialność projektanta za wady dokumentacji projektowej