Chciałbym poruszyć temat układania rur ogrzewania podłogowego pod szafkami kuchennymi. Z jednej strony nie ma sensu grzać szafek kuchennych, z drugiej zaś strony do pomieszczenia musimy dostarczyć wymaganą ilość ciepła. Zwiększając zagęszczenie w części centralnej, podwyższamy temperaturę posadzki, co często wpływa niekorzystnie na komfort przebywania w tym pomieszczeniu. Jestem ciekaw jak Państwo rozwiązują ten temat?

Niestety, ogrzewanie podłogowe niesie ze sobą pewne ograniczenia. Podstawowym jest ograniczona maksymalna wydajność cieplna, jaką można (a nie da się) uzyskać z 1 m² powierzchni podłogi. Jest to spowodowane przede wszystkim maksymalną dopuszczalną temperaturą na powierzchni podłogi. Wynosi ona w zależności od przeznaczenia pomieszczenia od 23°C (kuchnia, pokój) do 32°C (łazienka). Ogrzewanie podłogowe nie oznacza „ciepłej“ w potocznym tego słowa znaczeniu podłogi. Kiedy dotykamy posadzki ceramicznej na „podłogówce“ mamy wrażenie, że podłoga nie jest chłodna. Zdarzyć się więc może, że przy dużych stratach ciepła wydajność ogrzewania podłogowego nie pokryje tych strat. Wówczas należy w takim pomieszczeniu zamontować grzejnik. Zagęszczanie rur niekoniecznie musi powodować wzrost temperatury powierzchni, gdyż prawidłowo wyposażone rozdzielacze do podłogówki posiadają następujące elementy regulacyjne: ● wkładki lub zawory termostatyczne, które pozwalają na regulację temperatury w pomieszczeniu, ● wkładki regulacyjne lub przepływomierze do kryzowania poszczególnych pętli ogrzewania podłogowego. Powyższe elementy regulacyjne pozwalają na zachowanie właściwej temperatury posadzki gwarantującej komfort cieplny. Przy okazji tego pytania wyłania się szerszy problem, jakim jest awersja inwestorów do wykonania pełnego projektu instalacji c.o. Taki projekt obejmuje zarówno obliczenia zapotrzebowania cieplnego, jak i dobór właściwych elementów instalacji. Dotyczy to w głównej mierze mocy źródła ciepła, wielkości pomp, średnic rurociągów, wielkości grzejników oraz w przypadku ogrzewania podłogowego właściwej grubości izolacji, rozstawu rur, wielkości rozdzielaczy i długości poszczególnych pętli. Należy pamiętać, że utrzymywanie temperatury w domu +25°C przy zewnętrznych - 20°C zawsze będzie kosztowało więcej niż utrzymanie temperatury wewnętrznej na poziomie 21°C. Większość instalacji w domkach jednorodzinnych powstaje w oparciu o „lata doświadczeń zawodowych“ różnych fachowców z branży. Z tą fachowością różnie bywa, co pokazywane jest zresztą na łamach „Magazynu Instalatora”. Za jakiś czas mają wejść przepisy nakładające na właścicieli budynków obowiązek posiadania tzw. atestu energetycznego budynku. Będzie to miało bardzo istotne znaczenie przy wycenie nieruchomości. Budynek, który będzie zużywał niewiele energii w stosunku do swojej kubatury, będzie wart więcej niż taki „energożerca”. Autor: Katarzyna Tomczyk Źródło: Magazyn Instalatora