Wartość rynku urządzeń wentylacyjnych i klimatyzacyjnych działające na nim firmy oceniają na ok. 1,3 mld zł. Kontrakty takiej wartości podpisują rocznie producenci oraz importerzy central klimatyzacyjnych i wentylacyjnych (ok. 40 proc. tej kwoty), przewodów wentylacyjnych oraz wykonawcy instalacji (po 30 proc.). Szacunki te należy jednak traktować z dużą ostrożnością, gdyż nie powstała jeszcze żadna instytucja, która monitorowałaby rynek w sposób obiektywny.

Oczywiście, najwięcej zleceń jest tam, gdzie buduje się nowe obiekty i modernizuje stare, a więc w Warszawie, Trójmieście i na Śląsku. Według Borysława Georgijewa, dyrektora ds. marketingu firmy VBW Clima, produkującej centrale wentylacyjne i klimatyzacyjne, w Polsce klimatyzacja jest jeszcze ciągle traktowana jak luksus, a w większości nowych obiektów zakłada się tylko instalacje wentylacyjne.
Z kolei Robert Adamczewski z importującej centrale firmy Rosenberg Polska uważa, że nasz kraj jest znakomitym rynkiem. - Przecież w Polsce dopiero teraz buduje się to, co w innych krajach już dawno wybudowano: hipermarkety, centra handlowe, multikina i biurowce. A tego typu obiekty wymagają nowoczesnych urządzeń.
Jego zdaniem, wielką przyszłość mają rozwiązania, które pozwolą na przekazywanie nadwyżek ciepła z jednego pomieszczenia, na przykład bardziej nasłonecznionego, do drugiego, o niższej temperaturze. Takie instalacje są o 30-40 proc. droższe od obecnie stosowanych, pozwalają natomiast zaoszczędzić koszty energii. W obecnie realizowanych obiektach instalacja wentylacyjno-klimatyzacyjnych kosztuje od 3 do 5 proc. całości inwestycji.