Możliwość zakupu kontrolowanego chce zawrzeć w nowelizacji ustawy o wyrobach budowlanych ministerstwo infrastruktury.

Zmiana taka ułatwiłaby nadzorowi budowlanemu kontrolowanie wyrobów, a kupione w ten sposób produkty, jeśli okazałyby się niedobre, mogłyby stanowić dowód w sprawie i umożliwić karanie nieuczciwych producentów.

Jak mówił we wtorek w Krakowie podsekretarz stanu w tym resorcie Olgierd Dziekoński, doprecyzowana ma być także definicja importera i poszerzone uprawnienia kontrolne Powiatowych Inspektoratów Nadzoru Budowlanego.

- Chcemy wprowadzić mechanizm zakupu kontrolowanego. Dzisiaj nie możemy dokonać skutecznego zakupu w taki sposób, aby towar ten stanowił materiał dowodowy w postępowaniu - powiedział na konferencji prasowej Dziekoński.

Dodał, że poszerzenie kompetencji Powiatowych Inspektorów Nadzoru Budowlanego, tak by mogli oni kontrolować wyroby budowlane (obecnie są do tego uprawnione inspektoraty wojewódzkie) wymagało będzie zwiększenia zatrudnienia w tych organach o 30-40 proc.

Według Dziekońskiego, projekt nowelizacji ustawy o wyrobach budowlanych powinien trafić do konsultacji społecznych w lipcu, a do parlamentu jesienią.

Zdaniem Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego Roberta Dziwińskiego, zakup kontrolowany wyrobów budowlanych jest potrzebny, bo nierzetelni producenci nauczyli się oszukiwać nadzór. ?Musimy uprzedzić o kontroli, co skutkuje tym, że właściciel firmy może się dobrze przygotować do naszej wizyty - mówił Dziwiński.

W Krakowie spotkali się we wtorek producenci, sprzedawcy wyrobów budowlanych, przedstawiciele organizacji budowlanych oraz pracownicy nadzoru budowlanego z województw: małopolskiego, podkarpackiego, śląskiego i świętokrzyskiego, by rozmawiać o proponowanych zmianach w prawie. To pierwsza z cyklu zaplanowanych na najbliższe miesiące konferencji regionalnych.

Zdaniem producentów uczestniczących w obradach kontrole są potrzebne, bo mogą ukrócić nieuczciwą konkurencję, ale powinny one objąć także dostawców surowców. ?Żeby wyprodukować porządny wyrób trzeba mieć porządne surowce i proponowałbym inspektorom zacząć od dostawców, bo my produkujemy z tego, co oni dostarczą. Jesteśmy ogniwem pośrednim? - mówił jeden z przedsiębiorców. Ale - jak dodał - przed kontrolami nie zamierza się specjalnie zabezpieczać.

Kontrola, która zakończy się z dobrym skutkiem nie jest dolegliwa, może być wręcz elementem marketingowym. Można wtedy powiedzieć: byłem sprawdzany kilkanaście razy i mam dobre wyroby - argumentował wojewoda małopolski Jerzy Miller.

Od kwietnia 2004 r., od kiedy obowiązuje ustawa o wyrobach budowlanych, w całym kraju inspektorzy nadzoru budowlanego skontrolowali blisko 2,5 tys. producentów wyrobów budowlanych i 4,6 tys. sprzedawców. Sprawdzono ponad 17 tys. wyrobów, z czego 6,5 tys. nie spełniało w różnym stopniu wymogów ustawy - formalnych i jakościowych.

Na stronie internetowej Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego jest Krajowy Wykaz Zakwestionowanych Wyrobów Budowlanych, rodzaj ?czarnej listy?, na której obecnie znajduje się 217 wpisów. Od początku jej istnienia było tam 471 pozycji, ale te produkty, w których producenci usuną nieprawidłowości, są po pół roku usuwane z wykazu.

Źródło informacji: PAP