Na zwrot kosztów trzeba trochę poczekać, ale rachunki za ciepło od zaraz będą nawet kilkakrotnie niższe. Tak brzmi odpowiedź dla tych, którzy z powodu zbyt wysokich opłat za gaz czy olej, zastanawiają się, czy inwestycja w alternatywne ogrzewanie na eko-groszek, wyjdzie domowemu budżetowi na zdrowie

Kilka lat temu, kto tylko mógł, pozbywał się ogrzewania na węgiel. Uchodziło za mało komfortowe, nieekologiczne, po prostu przestarzałe. Synonimem nowoczesności – w zależności od koniunktury - był olej albo gaz. Dziś, na rynku paliw znów następuje przetasowanie. Potwierdzają to instalatorzy oraz producenci kotłów na paliwa stałe. – Mimo, że zima w tym roku znów jest łagodna, jesteśmy zadowoleni z wyników sprzedaży.

Produkcja pracuje pełną parą – twierdzi Jacek Kubasik, dyrektor firmy Hef, producenta ekologicznych kotłów na paliwa stałe. Tę opinię potwierdza Adam Witosz, właściciel firmy instalacyjnej. - Wśród moich klientów, niezmiennie od kilku sezonów, największe zainteresowanie budzi ogrzewanie na eko – groszek – mówi.

Szybka zmiana, szybki zysk

Centralnym na węgiel interesują się nie tylko Ci, którzy stawiają nowe domy, albo po raz pierwszy zakładają instalację C.O. - Ludzie coraz częściej wymieniają ogrzewanie olejowe i gazowe na kotły na eko – groszek. Tylko w zeszłym roku miałem ponad 100 klientów, którzy zdecydowali się na tego typu modernizację ogrzewania. Wszyscy są zadowoleni, bo zauważają wyraźne oszczędności w domowym budżecie – opowiada instalator Michał Suski.

Obniżenie wydatków na ciepło widać od razu. Jeśli to jest kotłownia o mocy powyżej 200 kW (np. osiedlowa) i dotychczasowa instalacja- pompy, wymienniki, zawory- nadaje się do dalszej eksploatacji – koszt inwestycji zwraca się w ciągu roku. W domku jednorodzinnym trwa to nieco dłużej. Jeśli zamieniamy ogrzewanie olejowe na eko – groszek - około trzech latach, przy gazie - cztery – do pięciu. Warto zaznaczyć, że te wyliczenia uwzględniają podwyżki eko – groszku, ale jeszcze nie obejmują przewidywanego wzrostu cen gazu.

Może być w duecie

Zamiana kotła gazowego lub olejowego na eko - groszek nie wymaga żadnych skomplikowanych prac. - Jeśli jest już rozprowadzona instalacja grzewcza, wystarczy wykonać drobne prace adaptacyjne i podłączyć nowy piec. Kotły Eko- Plus Hefa mogą pracować zarówno z instalacją stalową, miedzianą jak i z tworzyw sztucznych, co jest sporym ułatwieniem przy tego typu modernizacji ogrzewania, bo nie trzeba wymieniać nawet rurek rozprowadzających ciepłą wodę – zaznacza M. Suski.

Sporo osób nie rezygnuje z gazu czy oleju, tylko podłącza dodatkowy kocioł. Warunek? Trzeba mieć wystarczająco dużą kotłownię. Wówczas można równolegle poprowadzić kolejną instalację, całość połączyć na trójnikach, zaś na kotle, z którego w danym momencie nie korzystamy, po prostu zakręcić zawór. I choć z obserwacji instalatorów wynika, że w takich sytuacjach i tak najczęściej używany jest kocioł na eko – groszek, to alternatywa daje poczucie bezpieczeństwa i okazuje się wygodna, na przykład wówczas, gdy chcemy pojechać na dłuższe, zimowe wakacje.