Naczelny inspektor zdrowia w Toronto podał wczoraj (06.10), że "tajemniczą chorobą", na którą zmarło w ostatnich dniach 16 osób w wieku od 50 do 95 lat, podopiecznych domu opieki "Pod siedmiomam dębami" w Toronto, jest zakażenie bakterią Legionella pneumophila (legionelloza).


Początek zachorowań zanotowano 25 września br. Cztery dni później przypadł szczyt zachorowalności i do szpitala trafiło kolejnych 20. pacjentów z podobnymi objawami choroby (duszności, katar, bóle głowy, gorączka). W sumie hospitalizowano 70. podopiecznych, 12. pracowników i 2. odwiedzających dom opieki.


Podejrzane z początku ptasia grypa czy SARS zostały wykluczone, a pogłoski o epidemii tych chorób zdmentowane na organizowanych przez władze Toronto konferencjach prasowych. Legionelloza została wykryta po przeprowadzeniu 3. autopsji wśród 16. zmarłych podopiecznych i opiekunów Domu Seniora "Pod siedmiomam dębami" w Toronto.
Wywołujące leginellozę bakterie wykryto w systemie klimatyzacji. W efekcie dom opieki zamknięto dla nowych podopiecznycha, a budynek i instalację klimatyzacyjną poddano kwarantannie.
Legionella pneumophila rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Idealnym siedliskiem tych bakterii są miejsca ciemne i wilgotne, najczęściej zaniedbane systemy i urządzenia klimatyzacyjne czy instalacje basenowe. Nie stwierdzono nigdy przypadków zarażenia się legionellozą człowieka od człowieka. Choć legionelloza należy do śmiertelnych (umieralność sięga 5-15%), wiele spośród zakażonych osób może nie być świadomych zagrożenia, ponieważ objawy choroby podobne są do grypy czy kataru. Choroba jest uleczalna, kiedy zostanie wykryta we wczesnym stadium. Przypadki śmiertelne dotyczą zwłaszcza osób osłabionych innymi schorzeniami.
Historia zanotowanych w ostatnich latach przypadkach "choroby legionistów"
Fot.: Wejście do Domu Seniora "Pod siedmioma Dębami" w Toronto
http://www.cbc.ca/story/canada/national/2005/10/06/legionnaires20051006.html