Ponad 400 gości kołobrzeskiego ośrodka "Węgiel Brunatny” mogło się zarazić niebezpieczną chorobą - legionellozą. Teraz szukają ich polskie i zagraniczne służby sanitarne.




Informacje o pojawieniu się choroby przekazał nam wczoraj Janusz z Poznania - nazwisko do wiadomości redakcji - który w pierwszej połowie maja przebywał razem z rodziną w ośrodku "Węgiel Brunatny”.
Poznański sanepid nie informuje
- Po powrocie nasz syn miał gorączkę i źle się czuł - opowiada pan Janusz. - We wtorek poszliśmy z nim do lekarza, który stwierdził anginę. Dwa dni później pojawiła się u nas pani z sanepidu z listą gości ośrodka wczasowo-leczniczego "Węgiel Brunatny” i przepytała o stan naszego zdrowia.
Od niej dowiedzieliśmy się o ujawnieniu legionellozy, ale nikt później się z nami nie kontaktował. Pani stwierdziła u syna objawy choroby i na tym koniec. Żadnych zaleceń ani informacji. Sami musimy szukać specjalisty. Teraz syn jest pod opieką lekarza. Na szczęście stan jego zdrowia się poprawia.
Kołobrzeskie służby sanitarne zostały poinformowane o pojawieniu się niebezpiecznej bakterii po ujawnieniu podejrzenia pierwszego przypadku zachorowania na legionellozę. Zachorowała pensjonariuszka z Sosnowca, która w pierwszej połowie maja przebywała w ośrodku "Węgiel Brunatny”.

... Kołobrzeski szuka

- Ustaliliśmy adresy wszystkich gości, którzy w tym czasie przebywali w ośrodku i przekazaliśmy je służbom sanitarnym z województw, z których pochodzą - powiedziała nam wczoraj Lilia Bińczyk, rzecznik prasowy kołobrzeskiego sanepidu.
- Nasi inspektorzy sprawdzają, jaki jest stan zdrowia tych osób. Listę gości zza granicy przekazaliśmy Wojewódzkiemu Inspektorowi Sanitarnemu, który powiadomił służby sanitarne krajów ich pochodzenia (w ośrodku, oprócz Polaków, przebywali w tym czasie goście z Niemiec, Holandii i ze Szwecji - dop. red.).
Sanepid zalecił dezynfekcję instalacji ciepłej wody w obiekcie, bo prawdopodobnie w niej pojawiły się groźne bakterie.

Czekając na wyniki

- Pobraliśmy próbki wody do analiz, ale nie mamy jeszcze wyników, bo to długotrwałe badania - wyjaśnia Lilia Bińczyk. - Nie wiemy też jeszcze, ile osób zachorowało. Na razie mamy jeden potwierdzony przypadek w Sosnowcu. O przypadku z Poznania nic nam nie wiadomo.
W pierwszej połowie maja wśród gości ośrodka "Węgiel Brunatny” było pięć osób pochodzących z województwa pomorskiego i 17 osób z zachodniopomorskiego.
Na szczęście legionelloza nie przenosi się z człowieka na człowieka.

Źródło: http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090529/KOLOBRZEG/175454893

Na foto: Ośrodek Wczasowo-Leczniczy "Węgiel Brunatny" Sp. z o.o w Kołobrzegu (fot. www.wegiel-brunatny.kol.pl).