Sieć domów mediowych ZenithOptimedia dokonała rewizji dotychczasowych prognoz dotyczących globalnego rynku reklamy. Według najnowszych analiz, rynek reklamowy będzie wciąż rósł, ale wolniej. Jedynymi mediami, które pomimo kryzysu zwiększą swój udział w budżetach reklamodawców będą internet i outdoor.


Sieć domów mediowych ZenithOptimedia obniżyła prognozy wzrostu rynku reklamowego w latach 2008-2009 roku. Jej analitycy szacują, że w tym roku wydatki reklamowe firm na całym świecie wzrosną o 4,3%, a nie o 6,6%. Z kolei w przyszłym roku mają one wzrosnąć o 4%, zamiast 6%.
Najbardziej zwolni największy rynek reklamowy na świecie, czyli USA, gdzie w tym roku wydatki reklamowe mają wynieść prawie 190 mld dolarów. W przyszłym roku amerykańskie firmy wydadzą zaledwie o 0,7% więcej. To praktycznie stagnacja. Z sondaży cytowanych przez tygodnik branżowy "Advertising Age" wynika, że Amerykanie już zaczęli zaciskać pasa. Aż 77% ankietowanych twierdzi, że ich zwyczaje zakupowe istotnie zmieniły się w ciągu kilku ostatnich tygodni. I 56% badanych za oceanem pesymistycznie ocenia perspektywy ożywienia gospodarczego.

"Kłopoty banków będą miały stosunkowo niewielki bezpośredni wpływ na spadek wydatków reklamowych, ponieważ stanowią one jedynie ok. 4% globalnego rynku reklamy. (...) segmenty, w których można się spodziewać w najbliższym czasie korekty wydatków na reklamę to dobra luksusowe, podróże oraz rozrywka"
- piszą autorzy raportu ZenithOptimedia.
Dużo lepiej wygląda sytuacja w Europie Środkowej i Wschodniej, gdzie tegoroczne wydatki na reklamę mają być wyższe o 15,3% niż rok wcześniej, a w przyszłym roku wzrost ma wynieść 12,7%.
Polski rynek ma zamknąć ten rok wzrostem na poziomie 13,4%. - Od naszych klientów nie mamy żadnych negatywnych sygnałów. Gdyby doszło do jakichś cięć, to raczej w przyszłym roku, ale na razie nic na to nie wskazuje - mówi Daniel Lenarczyk, dyrektor zarządzający polskiej filii ZenithOptimedia, obsługującej m.in. Play, Żywiec oraz Maspex.
Jedynymi mediami, które - według analityków ZenithOptimedia - mogą zwiększyć swój udział w budżetach reklamowych w okresie spowolnienia, są internet i reklama zewnętrzna.
Źródło: Gazeta Wyborcza