Pewien Japończyk skonstruował pierwszą - jak twierdzi - koszulę z klimatyzacją.


Podczas gdy większość ubrań wchłania pot i zwykle utrudnia parowanie, wynalazek Japończyka zapewnia przepływ powietrza pod koszulą przy pomocy dwóch małych wiatraczków na baterie. Dzięki temu spocone ciało szybciej wysycha.
Elektryczne elementy stroju można zdjąć na czas prania. Jedyną wadą koszuli jest to, że kiedy wiatraczki działają, w niektórych miejscach się wybrzusza - zauważa gazeta "Mail on Sunday".
Koszule będą kosztowały niespełna 100 dolarów. W planach są też klimatyzowane kombinezony.
Źródło: PAP - Nauka w Polsce