Przepisy dość oszczędnie odnoszą się do metod czyszczenia instalacji wentylacyjnej. Specjalistyczne firmy opracowują więc własne wewnętrzne wytyczne, kierując się przy tym przede wszystkim normami europejskimi i podpowiedziami laboratoriów badawczych. Za najpopularniejszą, pozwalającą na usunięcie różnego rodzaju zanieczyszczeń z układu wentylacyjnego w obiektach mieszkalnych czy biurowych, uważa się szczotkowanie.

Konserwacja wentylacji czyli czyszczenie wentylacji krok po kroku.

Wszelkie prace rozpoczynamy od odpowiedniego przygotowania obiektu, pomieszczenia oraz powierzchni. Z pomieszczenia usuwamy wszystkie zawadzające sprzęty, jak meble czy inne elementy wyposażenia - o ile oczywiście to możliwe – lub przykrywamy je folią ochronną. Następnie musimy ustalić, w jaki sposób serwisant dostanie się do wnętrza instalacji wentylacyjnej. W przypadku hal magazynowych czy zakładów produkcyjnych system wentylacyjny jest zazwyczaj podwieszany pod sufitem bez żadnego zabudowania - odwrotnie niż w obiektach biurowych, szpitalnych czy mieszkalnych. Tu konieczne jest zdemontowanie konstrukcji, a jeśli to niemożliwe – wycięcie w nich otworów.  

Na przeprowadzenie prac musimy przeznaczyć kilka-kilkanaście godzin. „200 mb. standardowej instalacji biurowej czyści się w tempie 10 godzin w cztery osoby, w przypadku wentylacji przemysłowej w ciągu 8 godzin cztery osoby są w stanie wyczyścić 60-70 mb. To dane szacunkowe i wynikające z doświadczenia” – mówi Przemysław Kołbon, specjalista techniczno-handlowy w firmie Vita-Vent. Dokładny czas czyszczenia zależy od dostępności do instalacji oraz jej projektu.

 

Konieczny dostęp do kanału wentylacyjnego

Kolejnym etapem jest zapewnienie sobie dostępu do wnętrza kanałów wentylacyjnych. Jak podpowiada nam norma PN-EN 12097:2007 Wentylacja budynków. Sieć przewodów, „wymagania dotyczące elementów składowych sieci przewodów ułatwiających konserwację sieci przewodów wprowadza zalecenie, zgodnie z którym należy montować elementy systemów wentylacyjnych w taki sposób, aby w przyszłości mogły być demontowane w celu czyszczenia. W sytuacji, gdy nie można zastosować takiego rozwiązania, należy instalować elementy rewizyjne, pozwalające na dostęp do kanałów.” Z kolei według Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dn. 12.04.2002 w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 75 z dn. 15.06.2002, poz. 690) przewody wentylacyjne „powinny być wyposażone w otwory rewizyjne umożliwiające oczyszczenie wnętrza tych przewodów, a także innych urządzeń i elementów instalacji, o ile konstrukcja nie pozwala na czyszczenie w inny sposób niż przez te otwory, przy czy nie należy ich sytuować w pomieszczeniach o podwyższonych wymaganiach higienicznych.” W starszych systemach konieczny będzie zatem montaż klap rewizyjnych, w innym przypadku – wystarczy demontaż już istniejących. 

 

Montaż klap rewizyjnych

„Aby zamontować klapę rewizyjną, stosujemy metodę rozwiercenia, czyli za pomocą wiertnicy i wiertła nawiercamy otwór o szerokości 25 mm – tłumaczy Przemysław Kołbon. W otwór wprowadzamy nożyce do blachy, po czym wycinamy otwór na klapę rewizyjną – oczywiście po odpowiednim zaprojektowaniu i umiejscowieniu na instalacji. Następnie na krawędzie otworu nakładana jest specjalna uszczelka. Klapa rewizyjna montowana jest po zakończeniu procesu inspekcji, czyszczenia i dezynfekcji. Składa się z dwóch płaszczyzn, pomiędzy którymi znajduje się uszczelka, która zapewnia szczelność instalacji wentylacyjnej w późniejszym funkcjonowaniu” – kontynuuje ekspert. Na montaż klap rewizyjnych wybieramy przede wszystkim lokalizacje przy przepustnicach, tłumikach, klapach p. poż. Ich wymiary dostosowujemy do wymiarów oraz rodzaju kanałów (okrągłe, prostokątne). Rozstawienie oraz liczba klap rewizyjnych powinna być również dostosowana do metody, którą będą czyszczone kanały oraz zasięgu urządzeń, którymi dysponuje firma czyszcząca (zazwyczaj co 15-20 m). 

 

Inspekcja

Kolejnym etapem prac jest przeprowadzenie inspekcji instalacji wentylacyjnej. Po demontażu klapy rewizyjnej wnętrze kanału jest doświetlany, po czym wykonane zostaje wnętrze. Do środka może być też wpuszczony przewód lub robot wyposażony w kamerę, który poruszając się po wnętrzu kanału rejestruje jego stan. 

 

Wybór metody

Konieczne jest dopasowanie metody czyszczenia do rodzaju instalacji. Firmy przeprowadzające tego typu prace posługują się prostym podziałem – w przypadku instalacji przemysłowych stosowana jest metoda na mokro, tzn. za pomocą detergentu, środka chemicznego lub z użyciem pary wodnej, co wynika ze specyfiki zanieczyszczeń, obecności tłustych, często chemicznych osadów niemożliwych do usunięcia na sucho; detergent ma za zadanie oderwać zanieczyszczenia od ścianek kanałów. „Rodzaj środków podczas czyszczenia metodą na mokro każdorazowo dobierany jest do specyfiki danej instalacji oraz rodzaju i ilości zabrudzeń. Czasami są to zanieczyszczenia tłuszczowe, innym razem farba. Konkretny produkt wybierany jest podczas oględzin systemu i przygotowywania oferty” – mówi ekspert z firmy Vita-Vent. Z kolei w systemach w obiektach mieszkalnych, biurowych, użyteczności publicznej czy szpitalnych z powodzeniem wdrożymy metodę na sucho (polegającą na odrywaniu zanieczyszczeń od ścianek kanałów wskutek procesu mechanicznego, np. szczotkowania; bez udziału detergentu). 

W przypadku mniej wymagających instalacji wykorzystuje się metodę szczotkowania kanałów wentylacyjnych, czyszczenia za pomocą dyszy ze sprężonym powietrzem (warto zaznaczyć, że przeprowadzenie czyszczenia w kanałach flex oraz spiro jest możliwe tylko i wyłącznie za pomocą sprężonego powietrza) lub odkurzania ręcznego. Rodzaj i spektrum prac dostosowywane są przez pracownika do projektu i rodzaju kanałów wentylacyjnych, w większości przypadków wybiera się szczotkowanie, dzięki któremu można poradzić sobie nawet z długoletnimi, uporczywymi zanieczyszczeniami.

Pamiętajmy, że w przypadku bardzo trudnodostępnych miejsc konieczne będzie zdemontowanie fragmentu instalacji, np. anemostatu. Należy go wymyć ręcznie za pomocą wody z detergentem. 

 

Szczotkowanie kanałów

Wielkość szczotki dobieramy do przekroju kanału wentylacyjnego. Stosuje się je w instalacjach o przekroju do 1200 mm (szczotki mają przekrój maksymalnie 1200 mm, jeśli więc kanał wentylacyjny ma większe światło, konieczne jest zastosowanie innej metody mechanicznej, jak czyszczenie sprężonym powietrzem lub odkurzanie ręczne). Umieszczona na około 20-metrowym przewodzie, wprowadzana jest do kanału przez otwór rewizyjny po demontażu klapy rewizyjnej. „Szczotka może być napędzana przed wiertarkę lub oddzielne urządzenie napędzające. Porusza się, szczotkując kanał – opowiada Przemysław Kołbon. Na końcu odcinka, który chcemy w danym momencie wyczyścić, umieszczany jest odciąg, urządzenie odciągowo-filtracyjne zbierające zanieczyszczenia. Odcinek jest ponadto blokowany balonami z powietrzem – za punktem, w którym wprowadziliśmy szczotkę oraz tym, w którym umieszczony jest odciąg. Szczotkujemy kanał, przesuwając przewód ze szczotką, w stronę do odciągu. Tworzące się w kanale ciśnienie sprawia, że zanieczyszczenia po oderwaniu trafiają do urządzenia odciągowego” – tłumaczy specjalista. 

Założenia metody czyszczenia sprężonym powietrzem są identyczne – jedynie zamiast szczotki wykorzystuje się dyszę wydmuchującą powietrze. Dysza ma stałą wielkość (nie dobieramy jej do przekroju kanału), powietrze kierujemy na czyszczony w danym momencie odcinek instalacji.  

Z kolei odkurzanie ręczne wykorzystuje się w przypadku bardzo dużych przekrojów kanałów wentylacyjnych, do których wchodzi serwisant wraz z urządzeniem (przy dużych przekrojach pozostałe metody nie zdadzą egzaminu). 

Fot. Vita-Vent


Zapytaj eksperta

 

Dezynfekcja i badania mikrobiologiczne

Po zakończeniu prac związanych z czyszczeniem kanałów wentylacyjnych konieczne jest ich zdezynfekowanie – tak aby drobnoustroje, pleśń i grzyby nie miały możliwości dalszego w nich rozwoju. „Wprowadza się dyszę, która rozpyla środek dezynfekujący – mówi Przemysław Kołbon z firmy Vita-Vent. Następnie wykonywane są badania mikrobiologiczne, które polegają na sprawdzeniu jakości powietrza dostarczanego przez system. Ponadto przeprowadza się badania powierzchni kanałów” – tłumaczy. 
Dokonywanie regularnych kontroli stanu układu wentylacyjnego oraz tym samym systematycznego czyszczenia pozwoli nam na podjęcie danych działań, zanim jeszcze zła jakość powietrza nawiewanego negatywnie wpłynie na stan zdrowia użytkowników. 

 

Poradź się eksperta z Vita-Vent

 

 

Opracowanie: Redakcja

Autor: Iwona Bortniczuk
Współpraca merytoryczna: Przemysław Kołbon, specjalista techniczno-handlowy w firmie Vita-Vent