Klimatyzacja w samochodzie ma zasadniczy wpływ nie tylko na komfort podróżowania, ale też na bezpieczeństwo jazdy. W gorące dni naciśnięcie przycisku ze śnieżynką pozwala obniżyć temperaturę i wilgotność powietrza, dzięki czemu kierowca dłużej zachowuje dobrą sprawność psychofizyczną, a upał nie skłania do szybszej jazdy celem skrócenia podróży za wszelką cenę. Wiosną i jesienią w czasie deszczów klimatyzacja pozwala na usunięcie zaparowania szyb dzięki osuszeniu powietrza we wnętrzu pojazdu.

Powyższe względy spowodowały szybki wzrost popularności klimatyzatorów w samochodach dostawczych i ciężarowych. Właściciele poważnych firm transportowych nie starają się już zaoszczędzić na wygodzie kierowcy i bezpieczeństwie jazdy, jako że takie oszczędności potrafią z czasem okazać się bardzo kosztowne. Klimatyzatory kabin samochodów dostawczych i ciężarowych buduje się w sposób analogiczny, jak w samochodach osobowych. Tak więc już na etapie konstruowania pojazdu w układzie grzewczo-wentylacyjnym pod deską rozdzielczą przewiduje się umieszczenie parownika klimatyzatora, a pod maską silnika pozostawia się miejsce na skraplacz i sprężarkę. Klimatyzacja dostępna jest więc jako opcja fabryczna lub element wyposażenia domontowywany w gotowym samochodzie.

Zabudowy w pojazdach specjalizowanych

Znacznie ciekawsze są zabudowy klimatyzacyjne i chłodnicze wykonywane według specyficznych wymagań użytkownika pojazdu, gdyż stwarzają one fachowcom od zabudów specjalnych pole do wykazania się pomysłowością i wiedzą konieczną do spełnienia nietypowych, a czasami też mało realistycznych oczekiwań klienta.
Jeśli pojazd kupowany jest z myślą o dokonaniu w nim poważniejszych modyfikacji połączonych z zabudową klimatyzatora, to przed zakupem warto sprawdzić, czy domontowanie klimatyzatora o odpowiednich parametrach technicznych będzie możliwe. Często o możliwości sklimatyzowania pojazdu we właściwy sposób decyduje nie tylko marka i model samochodu, ale też jego wersja silnikowa, a nawet szczegóły wyposażenia. Jeśli wymagania klienta są nietypowe, to ich spełnienie na ogół znacznie podwyższa koszt zabudowy klimatyzacji. Wystarczy konieczność zwiększenia wydajności klimatyzacji, by standardowy zestaw oferowany np. za 6 tysięcy złotych wymagał modyfikacji kosztujących kolejne 4 tysiące.
Więcej kłopotu sprawiają zabudowy klimatyzatorów w przedziałach ładunkowych dużych samochodów dostawczych. Klienci chcący przewozić takimi samochodami towary o ograniczonej odporności na podwyższone temperatury (np. kwiaty) dążą do zakupu pojazdów o możliwie dużej objętości przestrzeni ładunkowej, ale w celu obniżenia kosztów starają się uniknąć stosowania zabudowy izotermicznej przedziału ładunkowego. Należy jednak pamiętać, że przedział ładunkowy takiego pojazdu to blaszana skrzynia o powierzchni ścian od kilku do ponad 20 m2. Blaszane ściany nagrzewane są przez słońce od góry i przez podwozie od spodu. Utrzymanie w takim wnętrzu wymaganej temperatury w upalny słoneczny dzień może okazać się zupełnie nierealne.



Agregaty chłodnicze do pojazdów z zabudową izotermiczną

Przewożenie produktów żywnościowych powinno odbywać się w warunkach zapewniających maksymalną trwałość tych produktów. Mimo, że wciąż nie ma u nas odpowiednich regulacji prawnych, nacisk odbiorców powoduje, że firmy transportowe coraz częściej zaczynają wyposażać samochody dostarczające żywność w zabudowy izotermiczne i agregaty chłodnicze.
Zabudowy izotermiczne wykonywane są w Polsce w różnych technologiach i po bardzo zróżnicowanych cenach. Największe zaufanie wzbudzają zabudowy izotermiczne produkowane specjalnie do danego typu nadwozia, jednak ich wadą jest dość wysoka cena. Zabudowy wykonywane ręcznie w zakładach rzemieślniczych są mniej estetyczne, ale mogą spełniać swoją rolę zupełnie zadowalająco, jeśli zostaną wykonane w miarę starannie i bez pozostawiania mostków cieplnych, czyli nieizolowanych elementów blaszanych, przez które ciepło przenika do wnętrza. Czasami starannie wykonana zabudowa rzemieślnicza jest skuteczniejsza od zabudów opartych o markowe elementy znanych europejskich producentów.


Chłodzenie przedziału ładunkowego wykonuje klimatyzator wzbogacony o sterowanie elektroniczne. Zadaniem układów sterujących jest tutaj nie tylko utrzymanie właściwej temperatury, ale też przeprowadzenie w odpowiednim momencie rozmrażania układu oraz poinformowanie kierowcy o awarii lub przekroczeniu zakresu dozwolonych temperatur.
W rozwiązaniu stosowanym przez firmę Diavia użytkownik może sterować 28 parametrami pracy układu, niektóre z nich regulując w sposób płynny, innym przypisując jedną z dwóch lub trzech dozwolonych wartości. Pozwala to na dostosowanie charakterystyki urządzenia chłodniczego do specyficznych wymagań użytkownika, czy raczej przewożonego przez jego pojazd towaru. Elektroniczny sterownik agregatu umieszczany jest na desce rozdzielczej pojazdu.
Firma Diavia oferuje agregaty chłodnicze wraz ze wszystkimi podzespołami i detalami potrzebnymi do zabudowy urządzenia w konkretnym modelu i wersji pojazdu. Sprężarka ze wspornikiem i skraplacz z wentylatorami przypominają typowe komponenty klimatyzatora opracowanego przez Diavię dla danego pojazdu, choć często mają podwyższone wydajności. W przedziale ładunkowym umieszczany jest parownik Frigosoft 2000 lub Frigosoft 3000, zależnie od objętości przestrzeni ładunkowej. Mniejszy parownik schładza wnętrza o kubaturze od 1 do 5 m3,większy przeznaczony jest do przedziałów ładunkowych o kubaturze do 10 m3.
Charakterystyczną cechą agregatów firmy Diavia jest brak jakichkolwiek elementów montowanych na dachu pojazdu. Zmniejsza się nieco w ten sposób użyteczną objętość przestrzeni ładunkowej, ale w zamian użytkownik otrzymuje niższą cenę, wyższą bezawaryjność i brak ryzyka uszkodzenia agregatu przy myciu pojazdu. Łatwiejszy i krótszy jest też montaż agregatu.
Agregaty firmy Diavia przeznaczone są do utrzymywania temperatury przedziału ładunkowego w zakresie od 0 do 12 oC, przy czym użytkownik może zawęzić zakres pożądanych temperatur nawet do 1 oC.
Niemiecka firma Waeco oferuje rozszerzenie możliwości układu Diavia Frigosoft o chłodzenie przestrzeni ładunkowej przy wyłączonym silniku pojazdu. W tym celu stosuje się dodatkową sprężarkę napędzaną przez silnik elektryczny zasilany z sieci ~220 V. Sprężarka ta wraz silnikiem elektrycznym umieszczana jest pod fotelem pasażera. Rozwiązanie takie sporo kosztuje (waży jeszcze więcej), ale daje możliwość załadowania pojazdu w normalnych godzinach pracy i rozwiezienie ładunku następnego dnia rano. Przy wysokich kosztach nadgodzin, w Niemczech takie urządzenia cieszą się sporym wzięciem.
Jak już wspomniano, w Polskich warunkach pomysłowość skierowała się w nieco inną stronę. Aby uniknąć stosowania kosztownych zabudów izotermicznych i elektronicznych układów sterujących, niektórzy użytkownicy instalują w swoich pojazdach potężne parowniki uniwersalne, a sterowanie temperaturą ładunku powierzają kierowcy mającemu w czasie jazdy obserwować wskazania prostego elektronicznego termometru umieszczonego w przestrzeni ładunkowej. Niestety, w nieizolowanym cieplnie nadwoziu rozrzut temperatur będzie w czasie upałów bardzo znaczny, a regulowanie przez kierowcę temperatury w przedziale ładunkowym prędzej lub później musi skończyć się popełnieniem grubego błędu i zniszczeniem ładunku.

Jacek Wojnar
Webasto Petemar Sp. z o.o.

Dziękujemy firmie Webasto Petemar Sp. z o.o. za udostępnienie artykułu
Redakcja


Komentarze

  • chłodnia

    Takiego samochodu właśnie szukam i jest problem. interesuje mnie chłodnia z podwójnym żródłem zasilania, czyli chłodzenie również na postoju. temperatura w granicach 7-10 stopni. Mogę wydać na to 30000 zł. najchętniej opel vivaro albo trafic, ale ta cena tworzy ten wcześniej wspomniany problem

  • A może coś więcej

    Jeżeli mówimy o chłodnictwie w transporcie samochodowym to dlaczego nikt nie pomyślał o dużych pojazdach.
    Zachęcam do zainteresowania się tym tematem ponieważ to może być ciekawe w końcu to też chłodzi.

  • Regulacja temperatury przez kierowcę.

    Wystarczy zastosować prosty regulator temperatury produkcji
    Lumel - Zielona Góra. Cena ok 150 PLN i nie trzeba polegać na kierowcy.

  • DIAVIA

    Diavia to szajs a czas montażu nie jest krótszy od tradycyjnych agregatów Carrira albo Thrmokinga a pozatym jak z klimy zrobić agregat żeby na pace było -20 troche logiki PETEMAR