Po latach posuchy ostatni rok przyniósł poprawę nastrojów na polskiej giełdzie. Indeksy zdecydowanie wzrosły (po 30-60 proc.). Obroty na giełdzie wzrosły łącznie o 25 proc. w stosunku do roku 2002. Przełomowym momentem dla koniunktury na giełdach światowych okazał się początek marca (wskaźnik WIG20 spadł wówczas do 1070 punktów). Indeksy globu biły rekordy do końca roku. Nasz WIG20 osiągnął najwyższy od ponad dwóch lat poziom 1712 punktów 1 września. Potem było już nieco gorzej.
Do polepszenia nastrojów na GPW przyczyniły się - obok ożywienia na parkietach świata - dane makroekonomiczne potwierdzające poprawę kondycji polskiej gospodarki. Akcje chętnie kupowali duzi inwestorzy finansowi i drobni gracze. Dla pierwszych stały się one atrakcyjną alternatywą dla obligacji skarbowych. Dla tych drugich był to ostatni rok, w którym nie płacili podatku od zysków giełdowych.
Polskie papiery przyciągały także zagranicznych inwestorów. Dla nich nasz kraj - przy zamieszaniu na Węgrzech i w Turcji - należał do względnie spokojnych rynków regionu.

Przeczytaj cały artykuł na www.muratorplus.pl